Scenariusz preferowany przez analizę techniczną stoi jednak w kontrze z oczekiwaną w przyszłym tygodniu kontynuacją korekty na globalnych rynkach akcji, co negatywnie musiałoby odbić się również na surowcach. Dlatego potencjalnym celem obserwowanych wzrostów są październikowe maksima (80,21 dol.) lub poziomy niewiele wyższe.
O tym czy cena baryłki już dziś wyraźnie zbliży się do maksimów z poprzedniego miesiąca zdecydują przede wszystkim nastroje na rynkach finansowych. Wpływ na nie powinien mieć raport ADP opisujący sytuację na rynku pracy w USA, indeks ISM dla amerykańskiego sektora usług oraz wyniki posiedzenia FOMC. Przysłowiowym kwiatkiem do kożucha, co pokazuje historia ostatnich miesięcy, będzie natomiast raport Departamentu Energii USA nt. zapasów paliw w USA. Rynek prognozuje, że zapasy ropy wzrosną o 1,8 mln baryłek, zapasy benzyny o 500 tys. baryłek, a zapasy destylatów spadną o 100 tys. baryłek. Wczoraj wieczorem podobne dane opublikował Amerykański Instytut Paliw (API). Według jego wyliczeń zapasy ropy spadły w ostatnim tygodniu o 3,3 mln baryłek, benzyny wzrosły o 0,5 mln, a destylatów o 1,8 mln baryłek.
---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.





























































