Przebicie ceny 130 dolarów za baryłkę wywołuje wśród giełdowych inwestorów obawy o wzrost inflacji, co w końcu może przełożyć się na podwyżkę stóp procentowych. Wysoka cena surowca wynika głównie z obaw co do zachowania ciągłości dostaw. Dodatkowymi bodźcami wzrostu cen ropy są słabnięcie dolara względem europejskiej waluty oraz przewidywany wzrost popytu ze strony Chin, spowodowany trzęsieniem ziemi, które ostatnio nawiedziło ten kraj.
Dość dobre wieści nadeszły za to z kilku spółek notowanych na amerykańskich giełdach. W handlu przedsesyjnym o 5 proc. zwyżkowały notowania Time Warner, co było skutkiem ogłoszenia przez ta firmę dywidendy w wysokości 9,25 mld USD.
Odzwierciedleniem obaw o ceny ropy są spadki na rynku terminowym – o godzinie 14:30 kontrakty na indeks S&P500 zniżkowały o 0,93%, zaś futures na Nasdaq traciły 0,95%.
R.S.


























































