Atmosfera niezdecydowania zdominowała początek piątkowej sesji. Przeciwko wzrostom przemawia impas w sprawie greckich negocjacji, a także słabsze od oczekiwań raporty gospodarcze.
Indeksy koniunktury dla sektora usługowego, inaczej niż wskaźniki dla sektora przemysłowego sprzed dwóch dni, wypadły poniżej oczekiwań. W styczniu nastroje przedsiębiorców uległy poprawie, lecz nie była ona tak wyraźna, jak w przypadku branży wytwórczej.
Czynnikiem niepewności pozostaje Grecja, która wciąż nie zamknęła negocjacji z prywatnymi inwestorami. Posiadacze greckich obligacji muszą pogodzić się ze stratą 130 mld euro. Tak olbrzymia kwota sprawia, że opór ze strony inwestorów nie jest niczym dziwnym.
Jednocześnie Grecja nie raz dowiodła, że potrafi zachować się skrajnie nieodpowiedzialnie. Na Ateny szczególnie mocno naciskają Niemcy, którzy mają dość dokładania pieniędzy do greckiej niezdolności do przeprowadzenia jakichkolwiek reform.
Początek notowań na warszawskiej giełdzie przebiegał pod znakiem niewielkich spadków. WIG20 tracił 0,1 proc., a WIG około 0,3 proc. Kontrakty na indeks polskich blue chipów oscylowały wokół poziomów wczorajszego zamknięcia. Najmocniej przecenianymi spółkami były KGHM i Getin Holding.
Doniesienia dotyczące Grecji będą determinować przebieg sesji. Ponadto ważną publikacją będzie raport z amerykańskiego rynku pracy, który zostanie opublikowany o 14.30. Oczekiwania wobec danych są umiarkowanie optymistyczne.
PL






























































