REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Raport: trzeba zlikwidować budżetowe koszty OFE

2013-06-24 08:17
publikacja
2013-06-24 08:17
Dodaj Bankier.pl w Google

Z punktu widzenia wzrostu gospodarczego zmiany w systemie emerytalny powinny doprowadzić do możliwie szybkiego, ale bezpiecznego zredukowania budżetowych kosztów funkcjonowania OFE - wynika z raportu o funkcjonowaniu systemu emerytalnego w Polsce, przygotowanego przez ministerstwa pracy i finansów, do którego dotarła PAP.

"Z punktu widzenia wzrostu gospodarczego zmiany w systemie emerytalnym powinny prowadzić do: możliwie szybkiego, lecz bezpiecznego zredukowania budżetowych kosztów funkcjonowania OFE, ograniczania udziału OFE w kapitalizacji giełdy w długim okresie, radykalnych zmian zasad wyboru OFE przez ubezpieczonych i sposobu wynagradzania PTE tak, by nadać OFE charakter instytucji prawdziwie rynkowych" - napisano we fragmencie raportu odnoszącym się do wpływu OFE na wzrost gospodarczy i rynek pracy.

"W szczególności konieczne są zmiany czyniące +herding+ ekonomicznie nieopłacalnym i umożliwiające ubezpieczonym stworzenie z mechanizmu wyboru OFE skutecznego instrumentu, wymuszającego efektywność polityki inwestycyjnej PTE" - dodano.

Reklama

Autorzy raportu wskazują, że w pierwszej fazie budowania rynku kapitałowego w Polsce bilans zysków i strat dla gospodarki z tytułu istnienia OFE był korzystny.

Wakacje na giełdzie

"Jednak wraz z rosnącą dojrzałością tego rynku, dalsze wspomaganie jego rozwoju finansowane wzrostem długu publicznego i polegające na wzroście inwestycji instytucji niestosujących rynkowych kryteriów inwestowania, staje się mniej uzasadnione" - głosi dokument.


»Raport o OFE: wszyscy go znają, choć wciąż nie został upubliczniony

Z przeglądu systemu emerytalnego wynika też, że wszystkie argumenty mogące świadczyć o pozytywnym wpływie OFE na wzrost gospodarczy, związane są z aktywnością OFE na giełdzie.

"Jednak większość składki OFE wykorzystywana jest do zakupu obligacji, tworząc +jałowy+ z punktu widzenia procesów gospodarczych obieg pieniądza: sektor publiczny zaciąga dług, by przekazać OFE środki, za które OFE kupuje ten zaciągnięty dług. Jedyny efekt tego obiegu to statystycznie wyższy poziom deficytu budżetowego (także z powodu płacenia odsetek od obligacji posiadanych przez OFE) i wyższy dług publiczny" - uważają autorzy dokumentu.

"W efekcie, ta część długu ma wyłącznie negatywny wpływ na wzrost gospodarczy, gdyż zwiększa premię za ryzyko zawartą w oprocentowaniu długu publicznego i kredytów bankowych dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych" - dodają.

Z publikacji przygotowanej przez MF i MPiPS wynika, że jest wysoce prawdopodobne, iż negatywne konsekwencje wzrostu długu publicznego na dłuższą metę będą inwestorów zniechęcały bardziej, niż wyższy popyt na giełdzie będzie w stanie ich zachęcić do kupowania akcji na GPW.

"Co nie mniej ważne, wysoki udział OFE w kapitalizacji giełdy będzie w przyszłości, w warunkach niekorzystnych zmian demograficznych, czynnikiem osłabiającym stabilność polskiego rynku finansowego" - oceniają autorzy.

"Także negatywny efekt złej alokacji inwestycji, który w krótkim okresie może być mało widoczny (inwestycje zwiększają PKB proporcjonalnie do swojego kosztu, a nie produktywności), w dłuższej perspektywie musi negatywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy, gdyż prowadzi ona do szybkiego wzrostu kosztów odtworzenia kapitału, a relatywnie niższa konsumpcja ma negatywny wpływ na rozwój kapitału ludzkiego" - dodają.

Z raportu wynika, że istnieją trzy sposoby sfinansowania kosztów OFE: wyższe podatki, niższe wydatki publiczne (rozwojowe i/lub socjalne) oraz wyższy dług publiczny.

"Bez względu na to, jaki sposób finansowania kosztów OFE uznamy za najmniej szkodliwy, nie pozostanie on bez negatywnego wpływu na wzrost gospodarczy" - napisano w części dokumentu dotyczącej wpływ sposobu finansowania kosztów OFE na wzrost gospodarczy.

"Należy odrzucić pogląd, że wyższe deficyty finansów publicznych generowane przez OFE mogą mieć +stymulacyjny+ wpływ na wzrost gospodarczy, przez jakiś efekt +keynesowski+ w długim, a nawet średnim okresie" - dodają autorzy.

Przegląd wskazuje, że wyższe podatki prawdopodobnie zredukują wzrost długu publicznego, ale jednocześnie zwiększą klin podatkowy.

"To z kolei spowoduje wzrost kosztów pracy, niechęć inwestorów do ponoszenia nakładów związanych z zatrudnieniem, a w konsekwencji spadek popytu na pracę oraz wzrost bezrobocia. Skutkiem wyższych podatków byłaby także niższa wartość emerytur netto. Końcowym efektem będzie zawsze niższy wzrost gospodarczy" - oceniają autorzy dokumentu.

"Niższe wydatki publiczne o charakterze rozwojowym mają bezpośrednio negatywny wpływ na wzrost gospodarczy, a niższe wydatki nierozwojowe (socjalne) mogłyby finansować koszty OFE, ale trzeba by udowodnić, że OFE są lepszą, z punktu widzenia rozwoju gospodarczego kraju, lokatą dla tych oszczędności niż inwestycje, np., w: naukę, nowoczesne technologie, innowacyjność, wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw, nienotowanych na giełdzie, a tworzących 47,6 proc. PKB" - dodają.

MF i MPiPS podaje też, że wyższy dług publiczny to obniżenie ratingu kraju, w wyniku którego wzrosta oraz będzie wzrastać w przyszłości premia za ryzyko inwestycyjne i koszt kapitału.

"Rezultatem będzie także niższy wzrost gospodarczy. W scenariuszu pesymistycznym wysoki dług publiczny to ryzyko niewypłacalności Polski" - napisano.

Raport ma zostać opublikowany w tym tygodniu. (PAP)

bg/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~zz
Kradzież w białych rękawiczkach, nie głosujcie w następnych wyborach na złodziejaszków.
~kolo jabolo
jako Wybitny Analityk Niezależny przedstawiam raport :" Trzeba zlikwidować budżetowe koszty pasożytniczo - mafijnego "państwa" i zając się wreszcie prawdziwymi reformami ZUS/KRUS/system prawa/...".
~Konradm
raport zrobiony jest na zlecenie rządu i ma na celu uzasadnienie likwidacji OFE. vincent z donkiem nie mają innego pomysłu i przekraczając 55% próg zadłużenia publicznego muszą coś poświęcić. poświęcą nasze emerytury, bo tu pewnie ogólnopolski żal będzie najmniejszy.
i to jest tragedia! Polacy mają gdzieś własne emerytury wypracowane
raport zrobiony jest na zlecenie rządu i ma na celu uzasadnienie likwidacji OFE. vincent z donkiem nie mają innego pomysłu i przekraczając 55% próg zadłużenia publicznego muszą coś poświęcić. poświęcą nasze emerytury, bo tu pewnie ogólnopolski żal będzie najmniejszy.
i to jest tragedia! Polacy mają gdzieś własne emerytury wypracowane z własnych pieniędzy (a takie właśnie są OFE). Świadczy to tylko o zacofaniu szerokich mas społeczeństwa, które postrzegają potrzebę odkładania na emeryturę jako zbędny wydatek. zlikwidować należy emerytalne przywileje górnicze, rolnicze i mundurowe, bo te nie mają sensu. szkoda, że nie ma ruchu obrońców własnych emerytur... chyba pora go powołać!!
żaden pajac nie pomyślał, że ew. OFE można ubrać w zarządzanie składkami formalnie należącymi do ZUS lub innego organu państwowego i tym samym ocalić i system i próg długu. Lepiej zabić krowę niż ją wydoić...
ale cóż! takich mamy decydentów :/
~wwff
Ruch Obrońców Własnych Emerytur to już był w 1999 r. Górnicy ruszyli na Warszawę, ze śrubami od torów, Sejm przepełniony wrażliwymi społecznie działaczami uchwali to co chcieli, Prezio Kwaśniewski jednym podpisem uratował swoją drugą kadencję, na zasadzie po mnie choćby potop. Już wtedy ostrożnie szacowano, że to będzie (jeśli dobrze Ruch Obrońców Własnych Emerytur to już był w 1999 r. Górnicy ruszyli na Warszawę, ze śrubami od torów, Sejm przepełniony wrażliwymi społecznie działaczami uchwali to co chcieli, Prezio Kwaśniewski jednym podpisem uratował swoją drugą kadencję, na zasadzie po mnie choćby potop. Już wtedy ostrożnie szacowano, że to będzie (jeśli dobrze pamiętam) 50 mld w ciągu 15 lat.

Serce mi się wtedy krajało, że marnujemy publiczne pieniądze. Jeżeli ja taki ciemniak, z góry wiedziałem, że to jest przeciwne dobru państwa, to nie wierze, że ci wszyscy "analitycy, specjaliści, doradcy", ministrowie, premier, dyrektorzy nie wiedzieli że niszczą przyszłość własnych dzieci. Ja to wiedziałem, a oni nie? Nie wierzę. Kto nami rządzi?
~qwer odpowiada ~wwff
hehe rzadza nami swinie przy korycie.
koryto pelne, a jak zacznie brakowac to swinia podatki zawsze moze nalozyc.
jak ludzie sie burza to obieca to tu to tam i gra gitara, niewazne co bedzie za 5-10-15 lat, wazne zeby teraz sie nachapac.
~mkop
Wynagrodzenie za pracę jest moją własnością. Są jednak w konstytucji przepisy dające prawo rządzącym do zawłaszczania naszej własności. Powinno być napisane że wynagrodzeniem za pracę jest wszystkie świadczenia jakie ponosi pracodawca na rzecz pracownika. Z tego świadczenia pracownik w ramach kosztów opłaca kapitałowe ubezpieczenie Wynagrodzenie za pracę jest moją własnością. Są jednak w konstytucji przepisy dające prawo rządzącym do zawłaszczania naszej własności. Powinno być napisane że wynagrodzeniem za pracę jest wszystkie świadczenia jakie ponosi pracodawca na rzecz pracownika. Z tego świadczenia pracownik w ramach kosztów opłaca kapitałowe ubezpieczenie emerytalne – solidarne między pokoleniowe w I filarze FUS, kapitałowe ubezpieczenie emerytalne - indywidualne w II filarze OFE, ubezpieczenie zdrowotne i inne obowiązkowe ubezpieczenia, czy świadczenia zabezpieczające życie i zdrowie, a pozostała kwota stanowiąca dochód podlega opodatkowaniu. Ten podatek to właśnie powinien być dla rządu Taki zapis na wiek wieki dawałby po łapach nieudolnie rządzącym, to byłby hamulec do twierdzenia, że emerytury wypłaca się z budżetu. To byłoby rozdzielenie budżetu od pieniędzy obywateli. Oczywiście ci co obecnie mają wypłaty z ZUSu muszą mieć dofinansowanie z budżetu, bo ZUS nie posiada zgromadzonego kapitału.
~sss
Trzeba byłoby usunąc zapis o sprawiedliwości SPOŁECZNEJ i zastapić go zapisem o sprawiedliwosci
~gość
W pierwszej kolejności należy zlikwidować narzucony ustawą PRZYMUS kupowania polskich obligacji skarbowych. Śmieszą mnie argumenty, że sami sobie jako polscy podatnicy płacimy odsetki od obligacji. Oczywiście, że płacimy, ale dlatego, że wymusiliśmy na OFE, by co najwyżej 5% aktywów lokowały za granicą. To znaczy, że nie życzymy W pierwszej kolejności należy zlikwidować narzucony ustawą PRZYMUS kupowania polskich obligacji skarbowych. Śmieszą mnie argumenty, że sami sobie jako polscy podatnicy płacimy odsetki od obligacji. Oczywiście, że płacimy, ale dlatego, że wymusiliśmy na OFE, by co najwyżej 5% aktywów lokowały za granicą. To znaczy, że nie życzymy sobie, by odsetki od obligacji zapłacili podatnicy niemieccy czy amerykańscy. W tej sytuacji musimy płacić sami sobie NA WŁASNĄ PROŚBĘ.
~MacGawer
Jeżeli rząd chce w "niekeynesowski" sposób rozwiązać problem OFE to rada jest prosta:

- W pierwszej kolejności dać pełną dobrowolność co do kwoty jaką wpłacamy do OFE.
- Nastepnym będzie dobrowolny wybor czy chcę dalej uczestniczyć w OFE oraz możliwość nieograniczonej migracji między OFE z możliwością posiadania
Jeżeli rząd chce w "niekeynesowski" sposób rozwiązać problem OFE to rada jest prosta:

- W pierwszej kolejności dać pełną dobrowolność co do kwoty jaką wpłacamy do OFE.
- Nastepnym będzie dobrowolny wybor czy chcę dalej uczestniczyć w OFE oraz możliwość nieograniczonej migracji między OFE z możliwością posiadania konta w kilku OFE włącznie.
- Kolejny krok to udostępnienie pieniędzy zgromadzonych w OFE dla tych, co zechcą się z nich wypisać.

Te 3 kroki wystarczą, aby polityczny twór jakim są teraz zamienił się w fundusz emerytalny z prawdziwego zdarzenia działający na wolnym rynku. I w tym momencie państwo odkleja się od OFE pilnując jedynie, by stosowały się do zasad bezpiecznego inwestowania. Sytuacja jak z Enronem w USA w odniesieniu do OFE nie może się powtórzyć, ich koszyk MUSI być zdywersyfikowany. A jak komuś nie odpowieda ten sposób działania OFE będzie miał wybór - wypisać się i dzialać na innym rynku.
~qwer
wszyscy skupili sie na ofe, zapominajac ze to ZUS jest prawdziwym problemem.
to tam brakuje dziesiatkow miliardow :)
z ofe czy bez ofe i tak jestesmy juz zalatwieni - przez ZUS, demografie, bezrobocie i niskie zarobki.
dopuki nam pozyczaja i mamy ok 4 pracujacych/1 emeryta to jeszcze machina ostatkiem sil pracuje, jak przestana
wszyscy skupili sie na ofe, zapominajac ze to ZUS jest prawdziwym problemem.
to tam brakuje dziesiatkow miliardow :)
z ofe czy bez ofe i tak jestesmy juz zalatwieni - przez ZUS, demografie, bezrobocie i niskie zarobki.
dopuki nam pozyczaja i mamy ok 4 pracujacych/1 emeryta to jeszcze machina ostatkiem sil pracuje, jak przestana pozyczac + demografia dojdzie...
bankructwo bo nie bedzie czego sprzedawac za dlugi

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki