Grecki parlament wyraził zgodę na dodatkowe oszczędności, które otwierają drogą do wypłaty 130 mld euro w ramach drugiej pożyczki od europejskich krajów. Pieniądze pozwolą Atenom wykupić obligacje zapadające w najbliższym czasie, dzięki czemu kraj uniknie niewypłacalności.
Wieści napływające z Aten wzmocniły euro, które zyskuje 0,4 proc. wobec dolara do 1,3248 dolara. Na giełdach także przeważali optymiści, co znalazło wyraz we wzrostach indeksów.
Umocnienie europejskiej waluty wpływa dodatnio na postawę złotego, który drożeje wobec kluczowych walut. Zyski wobec euro i franka po 14.10 wynosiły niemal 0,7 proc. do odpowiednio 4,1942 złotego i 3,4695 złotego. Polski pieniądz drożał ponad 1,1 proc. wobec dolara do 3,1653 złotego.
Koniec kryzysu?
Udzielenie drugiej pożyczki Atenom zostanie ostatecznie potwierdzone podczas szczytu unijnych polityków, który zaplanowano na środę. Do tego czasu emocji z pewnością nie zabraknie.
Niemieccy politycy domagają się, aby Grecja pisemnie zobowiązała się, że nie zaniecha reform po kwietniowych wyborach. Grecja wielokrotnie pokazała, że nie jest wiarygodnym partnerem. Już dzisiaj niektórzy z polityków zapowiadają, że po wyborach zamierzają negocjować ustalenia.
Problemy strefy euro nie kończą się na Atenach. Na razie w tle pozostaje nabrzmiewający kryzys w Portugalii. Ponadto w zestawieniu potencjalnych ognisk zapalnych wciąż pozostają Włochy i Hiszpania. Stąd ostrożny optymizm podczas dzisiejszej sesji.
Stopy w górę, czy w dół?
Poszczególni członkowie Rady Polityki Pieniężnej odmiennie oceniają obecną sytuację gospodarczą i perspektywy inflacji. Andrzej Rzońca nie dostrzega przesłanek przemawiających za obniżeniem kosztu kredytu, z kolei Elżbieta Chojna-Duch ocenia, że prawdopodobieństwo podwyżek i obniżek jest równe.
Od początku roku RPP utrzymuje restrykcyjną retorykę, jednak do czasu publikacji projekcji inflacji RPP powstrzyma się od jakichkolwiek decyzji. Czynnik wzmacniający złotego, który wynikał z zaostrzenia retoryki, stracił obecnie znaczenie, a największy wpływ na złotego mają nastroje na rynkach i postawa euro.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl
































































