Drugim czynnikiem mającym negatywny wpływ na złotego jest umocnienie dolara do europejskich walut. Kurs EUR/USD, który jeszcze wczoraj testował poziom 1,4989 dolara, dziś spadł do 1,4842 dolara.
Sytuacja na giełdach oraz notowania EUR/USD będą wyznaczać kierunek wahań polskich par do końca dnia. Wpływ obu tych czynników będzie moderowany publikowanymi o godzinie 14-tej przez Główny Urząd Statystyczny danymi o produkcji przemysłowej. W październiku oczekuje się spadku o 2,7 proc. w relacji rocznej, po tym jak miesiąc wcześniej sięgnął on 1,3 proc. Z uwagi na pogorszenie sentymentu do złotego, gorsze od prognoz dane mogą go osłabić, natomiast lepsze nie muszą go wesprzeć.
O godzinie 14-tej GUS opublikuje jeszcze październikowe dane o inflacji PPI (prognoza: 1,7 proc. r/r), a Narodowy Bank Polski protokół z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Obie te "figury" nie powinny jednak mieć większego wpływu na rynek walutowy.
Z punktu widzenia analizy technicznej wzrosty kursów USD/PLN i EUR/PLN są tylko korektą i przystankiem w dalszej drodze na południe. Jej celem, możliwym do osiągnięcia jeszcze w tym roku, jest poziom 2,65 zł za dolara i 4 zł za euro. Warunkiem koniecznym dalszej aprecjacji złotego jest kontynuacja wzrostów na giełdach oraz osłabienia dolara.
---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.
























































