2009-11-03 13:56 Źródło: Bankier.pl
Przed sesją w USA: wsparcia mogą dziś trzeszczeć
Pomimo poniedziałkowego wzrostu indeks S&P500 wciąż znajduje się niebezpiecznie blisko kluczowego wsparcia, jakie analitycy techniczni wyznaczają w strefie 1.010-1.020 pkt. Przed dzisiejszą sesją uwaga inwestorów znów skupia się na kłopotach branży finansowej.
Wczorajsze zachowanie rynku mogło przekonać nawet największych optymistów do opinii, że rozpoczęliśmy najgłębszą korektę trwających od marca wzrostów. Bowiem pomimo publikacji bardzo pozytywnych raportów z amerykańskiej gospodarki główne indeksy z trudem wybroniły wzrosty i zakończyły dzień znacznie poniżej sesyjnych maksimów. Tak więc nie ma już wątpliwości, że rynek wszedł w fazę korekty.
Jako że dotychczasowe korekty ośmiomiesięcznej fali wzrostów sięgały około 8%, to również takiej skali spadki prognozowane są w ciągu najbliższych dni. Tyle że taki scenariusz zakłada, iż miejsca na dalszą przecenę jest już niezmiernie mało.
Pożywką dla giełdowych niedźwiedzi znów stały się problemy sektora finansowego. Dziś ujawniono informacje o nowym programie ratunkowym dla dwóch największych brytyjskich banków. Rząd Wielkiej Brytanii dofinansuje Royal Bank of Scotland oraz Lloyds Banking kwotą 31,3 mld funtów (51 mld $), pośrednio przyznając, że obecnie obie instytucje mają problemy z wypłacalnością. Dodatkowo czwartą z rzędu stratą kwartalną „pochwalił” się szwajcarski bank UBS.
Tymczasem dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne raczej nie dostarczy emocji na parkietach. O godzinie 16:00 zostanie jedynie opublikowany zestaw danych o wrześniowych zamówieniach w przemyśle – oczekuje się wzrostu o 1% m/m.
Inwestorzy mogą za to zajmować pozycje przed rozpoczynającym się dziś posiedzeniem FOMC. Co prawda nikt nie spodziewa się decyzji o podwyżce stóp procentowych, ale każdy komunikat Rezerwy Federalnej jest bardzo wnikliwie analizowany przez Wall Street, czemu często towarzyszy ponadprzeciętna zmienność cen akcji.
Na półtorej godziny przed rozpoczęciem notowań w Nowym Jorku nastroje inwestycyjne są bardzo słabe. Kontrakty terminowe na indeks S&P500 zniżkują o 1% i są notowane na poziomie 1.031 pkt. Giełdy na zachodzie Europy tracą po 1-2%.
K.K.
Wczorajsze zachowanie rynku mogło przekonać nawet największych optymistów do opinii, że rozpoczęliśmy najgłębszą korektę trwających od marca wzrostów. Bowiem pomimo publikacji bardzo pozytywnych raportów z amerykańskiej gospodarki główne indeksy z trudem wybroniły wzrosty i zakończyły dzień znacznie poniżej sesyjnych maksimów. Tak więc nie ma już wątpliwości, że rynek wszedł w fazę korekty.
Jako że dotychczasowe korekty ośmiomiesięcznej fali wzrostów sięgały około 8%, to również takiej skali spadki prognozowane są w ciągu najbliższych dni. Tyle że taki scenariusz zakłada, iż miejsca na dalszą przecenę jest już niezmiernie mało.
Pożywką dla giełdowych niedźwiedzi znów stały się problemy sektora finansowego. Dziś ujawniono informacje o nowym programie ratunkowym dla dwóch największych brytyjskich banków. Rząd Wielkiej Brytanii dofinansuje Royal Bank of Scotland oraz Lloyds Banking kwotą 31,3 mld funtów (51 mld $), pośrednio przyznając, że obecnie obie instytucje mają problemy z wypłacalnością. Dodatkowo czwartą z rzędu stratą kwartalną „pochwalił” się szwajcarski bank UBS.
Tymczasem dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne raczej nie dostarczy emocji na parkietach. O godzinie 16:00 zostanie jedynie opublikowany zestaw danych o wrześniowych zamówieniach w przemyśle – oczekuje się wzrostu o 1% m/m.
Inwestorzy mogą za to zajmować pozycje przed rozpoczynającym się dziś posiedzeniem FOMC. Co prawda nikt nie spodziewa się decyzji o podwyżce stóp procentowych, ale każdy komunikat Rezerwy Federalnej jest bardzo wnikliwie analizowany przez Wall Street, czemu często towarzyszy ponadprzeciętna zmienność cen akcji.
Na półtorej godziny przed rozpoczęciem notowań w Nowym Jorku nastroje inwestycyjne są bardzo słabe. Kontrakty terminowe na indeks S&P500 zniżkują o 1% i są notowane na poziomie 1.031 pkt. Giełdy na zachodzie Europy tracą po 1-2%.
K.K.



Dodaj komentarz