Przez miesiąc, który upłynął od kwietniowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej, obniżającej stopy procentowe o 0,5 pkt. proc. banki obniżały głównie odsetki od depozytów. Już w dniu posiedzenia RPP zrobił to Kredyt Bank, zmniejszając średnio o 0,3 pkt proc. oprocentowanie wybranych lokat dla klientów indywidualnych, większych przedsiębiorstw oraz małych i średnich firm. Dzień później zareagował jeden ze średnich banków - Fortis Bank, oferując na lokatach przeciętnie o ćwierć punktu proc. mniejszy zysk niż przed zebraniem Rady. Przez następne trzy tygodnie banki prześcigały się w redukcji zysków, które zapewniają posiadaczom lokat, a również tym, którzy mają u nich konta osobiste. Tylko Pekao i Bank Gospodarki Żywnościowej nie zmniejszyły klientom odsetek na ROR-ach.
Do wczorajszego, kolejnego cięcia stóp NBP wszystkie największe banki zdążyły obniżyć odsetki na kontach osobistych średnio o 0,4 pkt proc. Na szczęście dla największej grupy klientów banków, spadły więc one nieco mniej niż zmniejszono stopę interwencyjną, wyznaczającą poziom oprocentowania depozytów bankowych, którą Rada zredukowała o pół punktu procentowego. Przeciętne odsetki, oferowane przez główne banki użytkownikom ROR-ów po tym ruchu w dół, to ok. 3,5 proc. w stosunku rocznym.
Gorsza okazała się sytuacja osób, posiadających lokaty. Średnie odsetki od wkładów w największych bankach na pół roku i rocznych spadły o 0,6 pkt proc., czyli nieco więcej niż stopy będącej kryterium ich ustalania. Z drugiej zaś strony z większych banków tylko PKO BP, Bank Zachodni WBK i BGŻ zmniejszyły ostatnio cenę kredytów, których cena nadal oscyluje od ok. 14 do 23 proc. Do tego tylko nielicznych i ze znacznym opóźnieniem względem kwietniowego posiedzenia Rady, bo dopiero w połowie maja. Ale taki stan rzeczy specjalistów specjalnie nie dziwi. Na skutek recesji firmom i osobom prywatnym coraz trudniej jest spłacać pożyczki, co naraża banki na straty. Tymczasem instytucje te, zamiast udzielać ryzykownych kredytów, mogą lokować wolne środki w papiery skarbowe. Wysoki deficyt budżetowy zwiększa apetyt państwa na kapitał, które chcąc go przyciągnąć oferuje atrakcyjne warunki.
MARCIN SITEK






























































