Reszta zainteresowanych to zagraniczni gracze, tacy jak amerykański Goldman Sachs czy Merril Lynch i portugalskie Banco Espirito Santo de Investimento - dowiedziała się gazeta.
Zdaniem "Rz", polskie domy maklerskie i banki straciły szansę na wzięcie udziału w tej ważnej dla polskiej gospodarki prywatyzacji. Nie podoba im się prywatyzacja, w której nie będą miały kontroli nad GPW.
O tym więcej dziś w "Rzeczpospolitej". (PAP)
saw/
Komentarz Głównego Ekonomisty Bankier.pl, dr. Bogusława Półtoraka:Prywatyzacja Giełdy Papierów Wartościowych nie od dziś budzi wiele emocji. Niemniej jednak sprzedaż akcji giełdy być może pozwoli wreszcie określić kierunek strategicznego rozwoju, gdyż jak na razie ulega ona pewnej marginalizacji z uwagi na rosnące znaczenie aliansów giełdowych i dużą konkurencję pomiędzy samymi rynkami. Polski rynek, jako relatywnie duży i posiadający dobre rozwiązania instytucjonalne, jest łakomym kąskiem dla globalnych graczy. Zainteresowanie dużych banków inwestycyjnych możliwością wejścia do GPW pokazuje jej atrakcyjność, ale trzeba mieć świadomość miejsca GPW w systemie globalnych rynków. Nowi akcjonariusze mogą intensyfikować działania w zakresie szerszego uczestnictwa w globalnych aliansach, co stawia pod znakiem zapytania możliwości samodzielnego budowania grupy regionalnych rynków wokół GPW. Polski rynek może co prawda skorzystać na tym impulsie, ale pozostanie jednym z wielu rynków regionalnych.






























































