Poseł Samoobrony, członek sejmowej komisji śledczej do spraw PKN Orlen oraz komisji do spraw służb specjalnych powiedział, że w laptopie był poufne informacje jednak bez klauzuli "tajne". Na laptopie pracowałem od trzech lat, są tam informacje, które nie powinny dostać się w niepowołane ręce - dodał Grzesik.
Do kradzieży auta doszło przed biurem poselskim Andrzeja Grzesika w Katowicach. Poseł uczestniczył wtedy w wojewódzkim kongresie Samoobrony.
Źródło:IAR



























































