REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy trzymają dziś pieniądze w skarpetach

2008-11-20 11:30
publikacja
2008-11-20 11:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Polacy ostatnio utracili zaufanie do instytucji finansowych i nie chcą trzymać oszczędności ani na bankowych lokatach, ani w funduszach inwestycyjnych.

Taki wniosek można wyciągnąć, porównując wartość środków, które klienci wycofali w październiku z TFI (6 mld zł), i kwoty, które w tym czasie wpłynęły do banków.

Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że w tym październiku w porównaniu z wrześniem wartość oszczędności zgromadzonych na lokatach wzrosła zaledwie o 1,533 mld zł - do 307,5 mld zł, czyli tylko o 0,5 proc. Różnica między kwotą wyjętą z TFI a wpłaconą do banków wynosi niemal 4,5 mld zł!

Co stało się z tymi pieniędzmi? - Niewykluczone, że leżą w skarpecie - mówi Paweł Majtkowski, analityk Expandera. - W czasach kryzysu klient, który ma gotówkę, ma władzę, bo może inwestować na przykład w dobra trwałe, korzystając ze spadku ich cen.

Co ciekawe, stosunkowo niewielki przyrost pieniędzy na bankowych depozytach nastąpił w miesiącu największego nasilenia kampanii reklamowych różnego typu lokat. Bank Millennium zachwalał w tym czasie 3-miesięczną lokatę na 8,5 proc., Getin - 4-miesięczną na 9 proc., AIG zaś oferował 8,5 proc. za kwartalne i półroczne depozyty. Do tego wiele instytucji zachęcało do lokowania w swoje polisy inwestycyjne łączące oszczędzanie z ubezpieczeniem.

Na razie poszczególne banki nie chwalą się, ile dzięki tym działaniom udało im się zebrać w październiku na lokatach. Nie ujawniają się również te, które pomimo nakładów na kampanie traciły depozyty. A że są takie, które traciły, to pewne. PKO BP, największy detalista, przyznał, że dzięki nowej ofercie od 22 września do 11 listopada zebrał 8 mld zł depozytów. Większość w październiku.

Biorąc pod uwagę, że do sektora w tym miesiącu napłynęło tylko 1,5 mld zł nowych pieniędzy, oznacza to, że resztę do PKO BP musieli przenieść klienci z innych banków lub domowych szuflad. -

Zapewne jakaś część pieniędzy wypłynęła z banków, których zagraniczni właściciele poinformowali o problemach finansowych - np. z Fortis Banku lub AIG - mówi Majtkowski. - Zapewne do PKO BP część pieniędzy przeniosły też osoby, których krótkoterminowe lokaty w innych bankach skończyły się we wrześniu czy na początku października - dodaje.

Niewykluczone, że część gotówki wycofanej z funduszy wpuszczona zostanie w rynek nieruchomości. - Ceny domów i mieszkań spadają, klienci szukają okazji. Nie blokują pieniędzy na lokatach, bo w każdej chwili mogą być im potrzebne - wyjaśnia Majtkowski.

Jak wynika z analizy portalu Szybko.pl, przez rok średnia cena mieszkań zmalała tylko o 5 proc. Jednak, jak podkreślają przedstawiciele agencji nieruchomości, sytuacja w ostatnich tygodniach diametralnie się zmienia. Potencjalny nabywca, który targuje się o cenę, może wynegocjować nawet ponad 15 proc. rabatu.

Wszystko przez to, że w ubiegłym miesiącu banki bardzo poważnie ograniczyły akcję kredytową i dla osób niedysponujących wkładem własnym kredyt mieszkaniowy stał się niemal niedostępny. Tymczasem, jak wynika z danych NBP, instytucje finansowe udzieliły w październiku klientom indywidualnym kredytów na 22,9 mld zł.

Wartość portfela kredytowego w bankach w porównaniu z wrześniem zwiększyła się dzięki temu aż o 7 proc. Z tego wniosek, że część pieniędzy wycofanych z funduszy mogła pójść na wkład własny kredytu na zakup nieruchomości.

Z niechęci przynajmniej części Polaków do blokowania kapitału w różnych instrumentach rynku finansowego cieszy się także branża motoryzacyjna. Salony skupione w Polskiej Grupie Dealerów w październiku, w stosunku do września, odnotowały 30-procentowy wzrost sprzedaży.

I mają nadzieję, że równie dobra koniunktura potrwa przynajmniej do końca roku. Nie odczuła jej jeszcze natomiast branża RTV/AGD. Ale jej przedstawiciele przyznają, że przedświąteczny okres żniw jest dopiero przed nimi.

W tej chwili trudno przewidzieć, czy Polacy będą chętniej lokować pieniądze w bankach, jeśli prezydent podpisze ustawę zwiększającą gwarancję dla depozytów bankowych z 22,5 do 50 tys. euro. Lech Kaczyński powinien to zrobić do najbliższego poniedziałku. Gdy to zrobi, Bankowy Fundusz Gwarancyjny w razie upadku jakiegokolwiek banku działającego w Polsce będzie musiał wypłacić każdemu klientowi oszczędności do 50 tys. euro.

NaszeMiasto.pl
Beata Tomaszkiewicz
Źródło:NaszeMiasto.pl
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jest porozumienie w rodzinie i biznesach Zygmunta Solorza. Czy miliarder wróci do spółek?
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~John
No cóż ci ci g...... mają mogą nakupić kartofli jak Max. Może nawet na cebulę mu wystarczy ? Ci co mają prawdziwa kasę mają problem.
~Andy
Ci analityvy to takie jakies durnoty , slepe i tempe , czy tak udaja . Najwyrazniej nie doceniaja Polakow. Polak madry nauczyl sie przez wieki, jak tu kombinowac , aby przezec z roznymi ciemiezcami , zaborcami . skoro nie ma i slusznie zaufania do rzadu , bankow , pseudo- finansistow , szkodnikow polskiej gospodarki , w koncu do Ci analityvy to takie jakies durnoty , slepe i tempe , czy tak udaja . Najwyrazniej nie doceniaja Polakow. Polak madry nauczyl sie przez wieki, jak tu kombinowac , aby przezec z roznymi ciemiezcami , zaborcami . skoro nie ma i slusznie zaufania do rzadu , bankow , pseudo- finansistow , szkodnikow polskiej gospodarki , w koncu do polskich jakichkolwiek aktywow finanasowych , w tym nawet zlotowki . Co wiec robi i to od wielu , juz wielu dziesiatkow lat , kupuje walute obca , w tym szczegolnie dolara . Ostatnio powstal silny trend wzrostowy na dolarze , gdzie od lipca br. do listopada br . mozna bylo zarobic 50 %. Wszak przeciez dolar w tym czasie wzrosl z 2 zl na 3 zl i nic nie zanosi sie , aby ten trend mial sie tak szybko skonczyc .Ot i duraki , duraki .
~Don
To świadczy ,ze społeczeństwo nie ma zaufania do instytucji finansowych,państwowych ,rządu i Premiera
~Janusz
Don, jak Ci powiedzą w mediach, że jesteś głupi ( bez urazy ), to tez w to uwierzysz?
~drake
zeby PO mogło ściągnąc podatek belki od tych załosnych odsetek ,
~inwestor
Nikt rozsądny nie będzie ładował kasy w niepewne banki.
Dopóki KACZOR NIE PODPISZE gwarancji do 50 000 euro banki mogą sie pożegnać z kasą na lokatach.
~Max
Wez te swoje "oszczednosci" i nakupuj kartofli na zime i bedziesz mial problem z glowy chlopku -roztropku
~lena
Jak sam expremier podobno doktor nie ma konta w XXI wieku.Szkoda,że za pasem nie nosi maczugi.
~tuseczek
Skąd ta nienawiść???!!
~Janusz
Cudów nie ma. Należy przypuszczać, że to spólki-matki "naszych" banków ściągnęły te brakujące w systemie miliardy. To też pokazuje, jak dziurawa jest nad nimi kontrola.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki