2010-09-06 16:04 Źródło: Bankier.pl
Pogorszenie nastrojów wśród inwestorów zaszkodziło euro
Poniedziałek mija pod znakiem niewielkiej zmienności na rynku walutowym. Giełdy w Stanach Zjednoczonych oraz w Kanadzie są zamknięte z powodu wypadającego dziś Święta Pracy. W dodatku nie zaplanowano żadnych istotnych publikacji z gospodarki.
Zeszły tydzień przyniósł informacje świadczące o ożywieniu w globalnej gospodarce. Z tego powodu taniały waluty uznawane za „bezpieczne przystanie”, czyli frank szwajcarski oraz jen, a także w mniejszym stopniu dolar.
Opublikowane w minionym tygodniu dane o wielkości produktu krajowego brutto w Szwajcarii i Australii były zaskoczeniem, gdyż wskaźniki znacznie przekroczyły oczekiwania analityków. Wzmacnia to przekonanie o rychłym powrocie światowej gospodarki na ścieżkę wzrostów.
Także rewizja produktu krajowego brutto dla strefy euro przyczyniła się do poprawienia nastrojów na rynkach. Okazało się, że gospodarki krajów posługujących się wspólną walutą urosły w drugim kwartale o 1,9 proc. rdr. Wcześniej mówiono o wzroście w tempie 1,7 proc. rdr.
Dane napływające ze strefy euro są budujące. Indeksy PMI dla sektora przemysłowego oraz dla branży usługowej wskazują na przyzwoite tempo ekspansji przedsiębiorstw. W dodatku dynamika sprzedaży detalicznej przekroczyła oczekiwania i okazała się niemal dwukrotnie większa niż przepowiadali analitycy.
Europejski Bank Centralny podwyższył prognozy gospodarcze dla strefy euro. Obecnie oczekuje się wzrostu w tempie od 1,4 proc. do 1,8 proc. w 2011 roku.
W ostatnim czasie także amerykańska gospodarka dostarczyła powodów do zadowolenia. Szczególnie ważne były dane z rynku pracy, gdzie sektor prywatny stworzył 67 tys. nowych miejsc pracy.
Lepsze nastroje w gospodarce przyczyniły się do umocnienia poziomów indeksów w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Szczególnie udana były końcówka zeszłego tygodnia, kiedy inwestorzy znajdowali się pod wpływem danych z rynku pracy.
W poniedziałek miała miejsce zaledwie jedna publikacja. Był to indeks nastrojów wśród inwestorów w strefie euro. Wskaźnik wypadł słabiej, niż oczekiwano i obniżył się do 7,6 p. wobec 8,5 p. w zeszłym miesiącu.
Pogorszenia nastrojów wśród inwestorów zdołało wpłynąć na notowania pary EUR/USD. Od 10:30 można było zaobserwować osłabienie euro w stosunku do dolara.
Przed 16:00 kurs EUR/USD był niższy o ponad 0,1 proc. w stosunku do ostatniego zamknięcia i wynosił 1,2879 dolara.
Oczekiwania wobec publikacji zaplanowanych w tym tygodniu są niezwykle wymagające. Inwestorzy rozochoceni dotychczasowymi zyskami oczekują, że dane z niemieckiej gospodarki potwierdzą przekonanie o trwałości ożywienia w strefie euro.
We wtorek niemiecki urząd statystyczny przedstawi dane o zamówieniach w przemyśle. Następnego dnia inwestorzy poznają wyniki handlu zagranicznego oraz dynamikę produkcji przemysłowej.
Przed 16:00 euro traciło po niemal 0,3 proc. w stosunku do franka szwajcarskiego oraz wobec jena. Dolar osłabiał się o około 0,15 proc. wobec franka i jena.
P.L.
Zeszły tydzień przyniósł informacje świadczące o ożywieniu w globalnej gospodarce. Z tego powodu taniały waluty uznawane za „bezpieczne przystanie”, czyli frank szwajcarski oraz jen, a także w mniejszym stopniu dolar.
Opublikowane w minionym tygodniu dane o wielkości produktu krajowego brutto w Szwajcarii i Australii były zaskoczeniem, gdyż wskaźniki znacznie przekroczyły oczekiwania analityków. Wzmacnia to przekonanie o rychłym powrocie światowej gospodarki na ścieżkę wzrostów.
Także rewizja produktu krajowego brutto dla strefy euro przyczyniła się do poprawienia nastrojów na rynkach. Okazało się, że gospodarki krajów posługujących się wspólną walutą urosły w drugim kwartale o 1,9 proc. rdr. Wcześniej mówiono o wzroście w tempie 1,7 proc. rdr.
Dane napływające ze strefy euro są budujące. Indeksy PMI dla sektora przemysłowego oraz dla branży usługowej wskazują na przyzwoite tempo ekspansji przedsiębiorstw. W dodatku dynamika sprzedaży detalicznej przekroczyła oczekiwania i okazała się niemal dwukrotnie większa niż przepowiadali analitycy.
Europejski Bank Centralny podwyższył prognozy gospodarcze dla strefy euro. Obecnie oczekuje się wzrostu w tempie od 1,4 proc. do 1,8 proc. w 2011 roku.
W ostatnim czasie także amerykańska gospodarka dostarczyła powodów do zadowolenia. Szczególnie ważne były dane z rynku pracy, gdzie sektor prywatny stworzył 67 tys. nowych miejsc pracy.
Lepsze nastroje w gospodarce przyczyniły się do umocnienia poziomów indeksów w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Szczególnie udana były końcówka zeszłego tygodnia, kiedy inwestorzy znajdowali się pod wpływem danych z rynku pracy.
W poniedziałek miała miejsce zaledwie jedna publikacja. Był to indeks nastrojów wśród inwestorów w strefie euro. Wskaźnik wypadł słabiej, niż oczekiwano i obniżył się do 7,6 p. wobec 8,5 p. w zeszłym miesiącu.
Pogorszenia nastrojów wśród inwestorów zdołało wpłynąć na notowania pary EUR/USD. Od 10:30 można było zaobserwować osłabienie euro w stosunku do dolara.
Przed 16:00 kurs EUR/USD był niższy o ponad 0,1 proc. w stosunku do ostatniego zamknięcia i wynosił 1,2879 dolara.
Oczekiwania wobec publikacji zaplanowanych w tym tygodniu są niezwykle wymagające. Inwestorzy rozochoceni dotychczasowymi zyskami oczekują, że dane z niemieckiej gospodarki potwierdzą przekonanie o trwałości ożywienia w strefie euro.
We wtorek niemiecki urząd statystyczny przedstawi dane o zamówieniach w przemyśle. Następnego dnia inwestorzy poznają wyniki handlu zagranicznego oraz dynamikę produkcji przemysłowej.
Przed 16:00 euro traciło po niemal 0,3 proc. w stosunku do franka szwajcarskiego oraz wobec jena. Dolar osłabiał się o około 0,15 proc. wobec franka i jena.
P.L.



Dodaj komentarz