S&P500 - w pobliżu krytycznego wsparcia, czas na odbicie
S&P500 - Spadki dotarły do poziomu 1292pkt. kilka punktów niżej (1285pkt.) znajduje się krytyczne wsparcie. Uważam, że zostanie ono obronione i w efekcie półtoramiesięczna fala spadków ulegnie zakończeniu. W perspektywie najbliższych dni oczekuję na pojawienie się pierwszych sygnałów kupna...
WIG20 - W piątek z poziomu 2036pkt. doszło do odbicia o zasięgu 41 punktów. Może to być początek trwalszej poprawy sytuacji. Konieczny jest powrót powyżej średnioterminowego krytycznego wsparcia w rejonie 2090-2125pkt...
EUR/USD - Z piątkowego dna na poziomie 1.2641 USD doszło do mocnego odbicia do 1.2793 USD. Styczniowe dno zostało obronione. Sądzę, że najbliższy tydzień przyniesie dalszą poprawę sytuacji. Możliwy jest ruch pod opór w rejonie 1.30 USD, co powinno doprowadzić do trwalszego umocnienia złotego...

Rynek akcji w USA
W poniedziałek od rana spadały kontrakty na indeks S&P500 wybijając się w dół z kilkusesyjnej fazy konsolidacji. Na rynku kasowym na początku sesji indeks osiągnął lokalne minimum na poziomie 1337pkt. Zamknięcie po 1338pkt. (-1.1%). Nastroje psuły przeciągające się rozmowy w sprawie powołania rządu ekspertów w Grecji. We wtorek od rana kontrakty rosły powracając pod dolne ograniczenie fazy konsolidacji. Wielu komentatorów oczekiwało, że Grekom uda się powołać rząd (ciekawe dlaczego SYRIZA miałaby nie dążyć do kolejnych wyborów w których mogłaby znacznie zwiększyć swój stan posiadania?). Przed otwarciem rynków w USA okazało się, rozmowy skończyły się fiaskiem i rozpisane zostaną nowe wybory. Kontrakty zawróciły na południe ustanawiając nowe dno na poziomie 1326pkt. Na rynku kasowym indeks spadł do poziomu 1328pkt. tracąc 0.6%. W środę indeks spadł do poziomu 1325pkt. W czwartek spadki przyspieszyły. Nowe lokalne minimum wypadło na poziomie 1305pkt. indeks stracił 1.5%. W piątek na początku sesji doszło do odbicia do pułapu 1312pkt. Po godzinie 17-tej rynek ruszył na południe schodząc do kolejnego kilkumiesięcznego dna na poziomie 1292pkt. W końcówce notowań doszło do odbicia. Indeks zamknął się na poziomie 1295pkt. (-0.7%).
Ostatni tydzień przyniósł silne spadki. Indeks dotarł w rejon krytycznego wsparcia (1285pkt.). Obrona tego wsparcia i późniejsze przełamanie oporu w rejonie 1357pkt. otworzy drogę na tegoroczny szczyt (1422pkt.).
Rynek jest mocno wyprzedany. Indeks dotarł w pobliże krytycznego średnioterminowego wsparcia (1285pkt.). Nastroje na rynkach są fatalne. Jest to normalne w pobliżu rynkowych minimów. Od wielu tygodni jesteśmy straszeni widmem kolejnej fali kryzysu. W mojej ocenie to jeszcze nie teraz. Od 19-go maja 2008 roku minęły dokładnie 4 lata. Wtedy rynek był dokładnie na szczycie po 2-miesięcznej korekcie pierwszej 5-cio falowej struktury. Panował duży optymizm. Wielu komentatorów i ekonomistów nie widziało większych zagrożeń. W jednej z polskich gazet giełdowych pojawił się nawet tytuł ?gdzie ten kryzys??.
Obecnie sytuacja powinna być odwrotna. W weekend odbywa się szczyt G8. Może pojawić się jakiś optymistyczny komunikat, który w poniedziałek inwestorzy wykorzystają do zapoczątkowania odbicia na rynkach. Wybory w Grecji odbędą się 17-go czerwca. Do tego czasu może panować niepewność. Wygrana obozu reformatorskiego (PASOK i Nowa Demokracja) mogłaby doprowadzić do wzmocnienia obozu byków co potem skutkowałoby atakiem na tegoroczny szczyt. Jest to oczywiście jeden z możliwych scenariuszy, który wspiera preferowany przeze mnie scenariusz techniczny.
Krytyczny dla kontynuacji półrocznego trendu wzrostowego znajduje się na poziomie (1285pkt.). Tam znajduje się szczyt fali pierwszej a ściślej korpusy świec dziennych (wykres 1). Fala czwarta nie powinna zejść poniżej tego wsparcia. Sądzę, że byki wybronią rynek. Sygnały wejścia w długie pozycje mogą być dwojakiego rodzaju:
- Pierwszy krótkoterminowy pojawi się wtedy gdy z majowego dna zobaczymy pierwszą falę wzrostową. Zasięg takiej fali powinien wynieść około 20 punktów. Nie może być ona zbyt krótka, gdyż szybko okazałoby się, że jest to tylko lokalna korekta w trendzie spadkowym. Następnie powinna się pojawić jedynie korekta. Po czym rozbicie szczytu tej pierwszej fali wzrostowej wygeneruje sygnał do dalszych wzrostów. Po jakimś czasie z majowego dna możemy zobaczyć pierwszą małą wzrostową piątkę (wykres 1), najprawdopodobniej zakończy się ona pod oporem w rejonie 1340-1357pkt. Po korekcie powinniśmy zobaczyć kolejną wzrostową piątkę.
- Drugi średnioterminowy sygnał pojawi się gdy dojdzie do przełamania od dołu kwietniowego dna na poziomie 1357pkt. Na niego musimy trochę poczekać. Oznaczać on będzie możliwość powrotu na tegoroczny szczyt (1422pkt.) a w dalszej perspektywie wyjście na nowe tegoroczne szczyty.
Po zakończeniu fali (4) oczekuję dalszych wzrostów i nowych szczytów. Z jesiennego dna widoczna będzie wtedy duża wzrostowa piątka (1-2-3-4-5), oznaczenia w prostokątach.
Wykres 1. Indeks S&P500 rynku kasowego w układzie dziennym
Do zakończenia wzrostów z dna z 2009 roku potrzebne jest spektakularne techniczne wydarzenie. W mojej ocenie najbardziej nadaje się do tego nieudana próba trwałego przełamania historycznego szczytu z 2007 roku (1576pkt.).
Wykres 2. Indeks S&P500 rynku kasowego w układzie dziennym
Trwałe pokonanie tego silnego oporu oznaczałoby utrzymanie się rynku na nowych szczytach przez co najmniej kilka lat. Na to nie powinna pozwolić sytuacja fundamentalna gospodarki USA. Późniejszy spadek poniżej szczytów z lat 2000 i 2007 oraz pojawienie się pierwszej spadkowej piątki wygeneruje silny sygnał do wejścia w kolejną odsłonę bessy, która trwa od 2000 roku. Celem 2-3 letniej fali spadkowej będzie przetestowanie i pogłębienie dna z 2007 roku na poziomie 667pkt.
Rynek akcji w Polsce (WIG20)
W poniedziałek doszło do dużych spadków. Indeks WIG20 stracił 1.9% schodząc do poziomu 2127pkt. (zamknięcie po 2137pkt.). We wtorek indeks stracił 1.2% schodząc do kolejnego dna na poziomie 2108pkt. W środę doszło do odbicia do pułapu 2126pkt. W czwartek indeks spadł do kolejnego kilkumiesięcznego dna na poziomie zaledwie 2057pkt. tracąc aż 2.95%.
Po silnej czwartkowej przecenie w USA i porannej w Azji początek sesji na naszym rynku przyniósł spadki. Indeks WIG20 osiągnął nowe długoterminowe minimum na poziomie 2036pkt. Po kilku minutach rynek ruszył w górę. Do godziny 13-tej indeks pozostawał na niewielkich minusach, potem bykom udało się doprowadzić do dalszych wzrostów. Na tablicy notowań pojawił się zielony kolor. Dzienne maksimum osiągnięte zostało na poziomie 2077pkt. Przed godzina 14-tą rynek wkroczył w 2-godzinny trend boczny o szerokości nieco poniżej 10 punktów. W końcówce sesji do szło do wybicia w dół. Ostatecznie indeks zamknął się na poziomie 2061pkt. zyskując 0.2%.
Ubiegły tydzień pokazał dużą słabość naszego rynku. Przekroczone zostało ważne średnioterminowe wsparcie w rejonie 2090-2125pkt. Do dna z jesieni (2019pkt.) dzieliło nas w piątek zaledwie 17 punktów. Nastroje na rynkach są bardzo złe. W piątek doszło do odbicia na naszym rynku. Pojawiła się na razie mała wzrostowa trójka o zasięgu 41 punktów. Możliwe, że w poniedziałek doczekamy się małej wzrostowej piątki. Będzie to pierwszy pozytywny sygnał wskazujący na możliwość trwalszego odbicia. Indeks znajduje się poniżej średnioterminowego oporu w rejonie 2090-2125pkt. Przy czym ważniejszy jest pułap 2125pkt. Powrót powyżej tego poziomu oznaczać będzie kolejny sygnał do poprawy sytuacji i będzie można wtedy myśleć o otwieraniu długich pozycji. Musi to oczywiście być potwierdzone przez krótkoterminowe sygnały kupna na rynkach w USA. Kolejny opór jaki musi pokonać indeks znajduje się na poziomie 2157pkt. oraz bardzo ważny na poziomie 2236pkt. Dopiero wtedy będziemy mieli silne argumenty aby oczekiwać powrotu indeksu WIG20 w rejon 2400-2433pkt. (wykres 3).
Wykres 3. Indeks WIG20 w układzie dziennym
Od kilku tygodni wykres świecowy znajduje się poniżej silnego oporu w postaci chmury (zakreskowany obszar). Układ linii Kijun Sen (26) oraz Tenkan Sen (9) oraz położenie linii Chikou Span (linia niebieska) jest typowy dla trendu spadkowego (wykres 4). Ostatni tydzień przyniósł duże pogorszenie sytuacji technicznej.
Wykres 4. Wskaźnik Ichimoku w układzie dziennym
Na wykresie dziennym brak jest jakichkolwiek sygnałów do zapoczątkowania trwalszego odbicia, lecz na wykresach w układzie np. godzinnym (które są o wiele bardziej wrażliwe i pokazują perspektywę krótkoterminową) takie sygnały mogą się niedługo pojawić.
EUR/USD
W poniedziałek kurs eurodolara spadł do nowego kilkutygodniowego dna na poziomie 1.2821 USD. We wtorek kolejne dno wypadło na poziomie zaledwie 1.2722 USD, gdy okazało się, że Grekom nie udało się powołać rządu i rozpisane zostaną nowe wybory do parlamentu. W środę rano osiągnięte zostało kolejne minimum na poziomie 1.2681 USD. Do styczniowego dna na poziomie 1.2625 USD brakowało już niewiele. W ciągu dnia doszło do odbicia do 1.2757 USD. W czwartek osiągnięte zostało kolejne minimum na poziomie 1.2666 USD. Zamknięcie wypadło nisko po 1.2681 USD.
W piątek rano dno wypadło na poziomie 1.2641 USD. Po godzinie 9-tej rozpoczęło się odbicie. Miało ono spory zasięg. Dotarło do pułapu aż 1.2793 USD. Zamknięcie nieznacznie niżej po 1.2775 USD. Bykom udało się wybronić krytyczne średnioterminowe wsparcie w rejonie 1.2625 USD.
Ta poprawa nastrojów na eurodolarze może mieć źródło w wynikach ostatnich sondaży w Grecji. Wskazują one, że sojusz radykalnej lewicy (SYRIZA) stracił w porównaniu do poprzednich sondaży, co może wskazywać na to, że Grecy mogą w najbliższych wyborach dokonać bardziej ?racjonalnych? wyborów. Według innych sondaży aż 70-80% Greków jest przeciwna wyjściu ze strefy euro.
W weekend odbywa się szczyt G8. Może pojawić się jakiś optymistyczny komunikat, który w poniedziałek inwestorzy wykorzystają do dalszych wzrostów na eurodolarze i do zapoczątkowania odbicia na rynkach akcji.
Przejdźmy do omówienia sytuacji technicznej w średnim i długim terminie. Silne spadki dotarły do krytycznego średnioterminowego wsparcia w postaci dna z połowy stycznia. W mojej ocenie wsparcie to nie powinno zostać przełamane i po jego obronie możliwy jest mocniejszy ruch w górę w rejon 1.30 USD (wykres 5), gdzie znajduje się silna bariera. Może ona doprowadzić do cofnięcia. Powinna być to tylko lokalna korekta. W dalszej perspektywie p pokonaniu bariery 1.30 USD otworzy się droga do powrotu w rejon tegorocznego szczytu 1.3485 USD. To powinno zakończyć kilkumiesięczną wzrostową korektę.
Wykres 5. Eurodolar w perspektywie długoterminowej
Po zakończeniu korekty (A-B-C) 8-miesięcznej fali spadków o zasięgu 24 centów oczekuję na kolejną silną falę spadków o podobnym zasięgu. Target można szacować na rejon 1.10 USD (może on zostać osiągnięty w 2013 roku).
Taki ruch na eurodolarze powinien znaleźć swoje przełożenie w dużym osłabieniu polskiej waluty. Wcześniej jednak pary złotówkowe (USD/PLN EUR/PLN, CHF/PLN) mogą powrócić w rejon tegorocznym minimów.
Sławomir Dębowski
Markets.com



































































