2012-02-09 09:10 Źródło: Gazeta Finansowa
Podatek od miedzi coraz bliżej
Wydaje się kwestią czasu wprowadzenie w życie tej dodatkowej daniny na rzecz państwa, która dotknie w głównej mierze spółkę KGHM Polska Miedź S.A., a która ma wzbogacić budżet państwa wedle szacunków o ok. 2 mld zł w ciągu najbliższych kilku lat. Warto więc syntetycznie przedstawić założenia planowanego Projektu oraz główne punkty uzasadniającego jego wejście w życie.
Postulat z exposé premiera
Podatek od wydobycia niektórych kopalin nie jest nowością – jego wprowadzenie zostało zapowiedziane podczas prezentacji polityki rządowej przez premiera Donalda Tuska w 2011 r. Mimo że zasadniczo uwaga mediów, polityków i analityków gospodarczych koncentruje się wokół podatku związanego z wydobyciem miedzi, to podatek (zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt 2 Projektu) dotyczy również wydobycia srebra. Jednak podatek od wydobycia miedzi był głównym polem dyskusji z uwagi na wspomnianą spółkę KGHM, zwłaszcza że osiąga ona ogromny zysk (przeszło 8,5 mld zł w 2011 r.). Z jednej strony nie dziwi to ze względu na fakt, że 31,79 proc. akcji w tej spółce należy do skarbu państwa – uprawnienia właścicielskie de facto wykonuje minister skarbu, z drugiej zaś strony pojawiają się intencje ministra finansów (oraz premiera) dotyczące opodatkowania, które bezpośrednio odczuje KGHM.
![]() | Gorący temat: Podatek od kopalin zrujnuje KGHM? |
Postanowienia Projektu
Zaprezentowany Projekt składa się z 25 artykułów, zaś jego sens oddaje kilka pierwszych postanowień. Stwierdzono w nich, że podatek będzie nakładany od wydobycia miedzi i srebra (przedmiot opodatkowania podatkiem). Zgodnie zaś z art. 1 ust. 2 Projektu podatek będzie stanowił dochód budżetu państwa. Płatnikiem podatku będzie każda osoba fizyczna, ułomna osoba prawna oraz osoba fizyczna pod warunkiem, że w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej, dokonują wydobycia miedzi oraz srebra. Stawka podatku została określona odrębnie dla jednej tony wydobytej miedzi oraz dla jednego kilograma wydobytego srebra (art. 7 ust. 1 Projektu) oraz będzie ustalana na podstawie średniej ceny miedzi i srebra, partykularnie obliczanej i ogłaszanej przez ministra właściwego do spraw finansów publicznych (art. 7 i 8 Projektu). Przyjmuje się, że stawka podatku może wynieść od 0,5 proc. ceny metalu do ok. 35 proc. ceny metalu, przy założeniu wysokich cen metalu. Zgodnie z Projektem, podmioty będące podatnikami zostaną zobowiązane do składania deklaracji podatkowych naczelnikowi właściwego urzędu celnego, a także do obliczania i wpłacania podatku na rachunek właściwej izby celnej za miesięczne okresy rozliczeniowe (art. 13 Projektu). Naczelnik urzędu celnego będzie również prowadził rejestr podmiotów wydobywających rudy miedzi i srebra, który będzie zawierał informacje wynikające z wydanych koncesji (art. 12 Projektu). Ustawa ma wejść w życie po 14 dniach od jej daty jej ogłoszenia.
![]() | Krzysztof Kolany: Rok 2012 nie będzie dobry dla surowców |
Uzasadnienie wprowadzenia podatku
W uzasadnieniu do Projektu wskazano argumenty na rzecz wprowadzenia dodatkowej daniny na rzecz państwa. Po pierwsze stwierdzono w nim, że opodatkowanie przez państwo zysków z wydobycia bogactw naturalnych ma w Polsce tradycje historyczne (do XVI w. zyski z tytułu wydobycia kruszców stanowiły dochody królewskie). Po wtóre, obecny system podatkowy w Polsce nie zapewnia sprawiedliwego udziału w wydobyciu bogactw naturalnych przez państwo, mimo że przedsiębiorstwa płacą podatek dochodowy (podatek CIT), jak też inne opłaty o charakterze administracyjnym, koncesyjnym, środowiskowym. Po trzecie, w innych państwach „bogatych w miedź” (brak informacji w uzasadnieniu do projektu o państwach „bogatych w srebro”), tj. w Chile czy w Indonezji, udział państwa w zyskach z tytułu produkcji rud miedzi jest dużo większy niż w Polsce (odpowiednio 57 proc. w Chile oraz 45 proc. w Indonezji, w porównaniu do 20 proc. w Polsce). Wreszcie – w domyśle – podatek pozytywnie wpłynie na zachowanie równowagi budżetowej (co w rzeczy samej nie zostało podane w uzasadnieniu).
Wielość danin
Interesujące jest, jak wiele opłat o charakterze de facto administracyjnym, muszą ponosić przedsiębiorcy działający w sektorze wydobywczym: oprócz podatku CIT wnoszą one opłatę za wydanie koncesji na poszukiwanie lub rozpoznawanie kopalin, opłatę za ustanowienie użytkowania górniczego, opłatę eksploatacyjną za wydobytą kopalinę. Również z racji posiadania akcji w najważniejszej spółce wydobywającej miedź w Polsce – KGHM – skarb państwa może otrzymywać znaczną dywidendę (w uzasadnieniu do Projektu stwierdzono, że z racji tego, iż prawo do dywidendy wynika z prawa spółek handlowych – dywidenda nie stanowi daniny publicznej).
| W co warto zainwestować? |
![]() |
Braki Projektu
Kwestią przesądzoną wydaje się wprowadzenie podatku do wydobycia kopalin. Nie ma również wątpliwości, że celem podatku jest poprawa finansów państwa (ergo zwiększenie wpływów do budżetu państwa) – głównie poprzez drenaż finansowy spółki KGHM, zaś inne argumenty są mało istotne. To, czego brakuje w uzasadnieniu, to, moim zdaniem, zbadanie wpływu nałożenia dodatkowego podatku na konkurencyjność i rozwój spółki KGHM. Okazać się może, że za kilkanaście lat będziemy mieli w Polsce podatek, a brak będzie płatników podatku. Wtedy niektórzy stwierdzą z przekąsem, że akt zrzeczenia się przez monarchę Henryka Walezego, tzw. regale górniczego w 1573 r., był słuszny.
Szymon Syp
Autor jest prawnikiem w kancelarii SSW Spaczyński Szczepaniak i Wspólnicy sp.k., doktorantem Szkoły Głównej Handlowej i znanym publicystą z zakresu prawa gospodarczego.





Dodaj komentarz