REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Po nowelizacji prawa procedura utajniania raportów spółek będzie krótsza

2003-03-14 09:09
publikacja
2003-03-14 09:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Inwestorzy finansowi sš przeciwni utajnianiu istotnych informacji, które mogš mieć wpływ na notowania spółek. - Przygotowany projekt nowelizacji Ustawy prawo o publicznym obrocie przewiduje zmiany w trybie rozpatrywania wniosków o utajnienie raportów przez Komisję - informuje Michał Stępniewski, rzecznik prasowy Komisji Papierów Wartoœciowych i Giełd.

- Wydłużanie okresu od powzięcia informacji przez spółkę do jej publikacji stwarza ryzyko, że grupa osób, która ma do niej dostęp, stopniowo będzie się poszerzać. Zachodzi również prawdopodobieństwo, że informacja zostanie wykorzystana - ocenia proces utajniania raportów bieżšcych Adam Drozdowski, dyrektor inwestycyjny w Handlowy Zarzšdzanie Aktywami.

Jak pisaliœmy w œrodowym wydaniu PARKIETU, zgodnie z obowišzujšcymi procedurami spółka, która zwróci się z odpowiednim wnioskiem do Komisji Papierów Wartoœciowych i Giełd, może nawet przez trzy tygodnie nie upubliczniać istotnych danych.

Rzecznik KPWiG poinformował wczoraj, że w przygotowanym projekcie nowelizacji ustawy Prawa o publicznym obrocie uwzględniono ten problem. - Proponujemy skrócenie okresu między nadesłaniem wniosku a końcowym rozstrzygnięciem sprawy przez Komisję do maksymalnie kilku dni - zapowiada M. Stępniewski. - Druga zmiana sprawi, że stronie, która nie uzyska zgody na utajnienie raportu będzie przysługiwała jedynie skarga do Naczelnego Sšdu Administracyjnego - dodaje. Przypomina również, że zgodnie z unijnš dyrektywš Market Abuse, (będzie wkrótce obowišzywać na naszym rynku), spółki same decydujš o tym, czy i które informacje ujawnić.

Tymczasem Adam Drozdowski w ogóle podważa sens utajniania raportów zawierajšcych negatywne informacje. Krok taki zarzšdy tłumaczš troskš o utrzymanie pozycji na konkurencyjnym rynku. - Zarówno konkurencja, jak i analitycy dużo wczeœniej zdajš sobie sprawę z kłopotów finansowych spółki. Sens ma jedynie utajnianie informacji dotyczšcych, na przykład, toczšcych się negocjacji, których opublikowanie w trakcie rozmów mogłoby przyczynić się do ich zerwania - uważa A. Drozdowski.

- Wyczerpujšcy i jasny raport bieżšcy z reguły zneutralizuje wszelkie plotki i zminimalizuje ryzyko pochopnych zachowań inwestorów i klientów. Inwestorzy powinni domagać się informacji także dlatego, że pokusa uratowania własnej skóry i paru groszy z topniejšcej wartoœci opcji menedżerskich może być zbyt duża dla zarzšdzajšcych spółkami. Wtedy będš dšżyć do ukrycia informacji tak długo, jak tylko to możliwe - twierdzi Jacek Jonak, partner w kancelarii White&Case. - Lata 80. nazwano w Stanach Zjednoczonych "Dekadš chciwoœci". Doœwiadczenia ostatnich lat, na œwiecie i u nas, wskazujš, że czas ten nie minšł, zmieniły się tylko metody. Insider trading zostało jedynie zastšpione przez kreatywnš księgowoœć. Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku, ochrona drobnych inwestorów zależy od sprawnego egzekwowania prawa - przypomina.

Stanisław Sołtysiński, partner w kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak

Sensownoœć istnienia instytucji utajniania raportów przez Komisję Papierów Wartoœciowych i Giełd budzi duże wštpliwoœci. Moim zdaniem, Komisja nie powinna brać na siebie ryzyka zwišzanego z podejmowaniem decyzji o utajnieniu bšdŸ nie informacji istotnych dla akcjonariuszy. Emitent jest w stanie sam udŸwignšć tę odpowiedzialnoœć. Można postulować, aby KPWiG, a zwłaszcza przewodniczšcy, korzystał z możliwoœci decydowania o utajnieniu raportu wyjštkowo i - aby uniknšć jej zaskarżenia - nadawał jej wykonaniu rygor natychmiastowy.

Urszula Zielińska

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki