W ciągu najbliższych pięciu lat Haering - producent precyzyjnych części metalowych m.in. dla Boscha, Audi, BMW i koncernu Mercedes--Benz - ma zainwestować w Piotrkowie 70 mln euro. Łączne nakłady sięgną 120 mln euro, a zatrudnienie wzrośnie z 500 do tysiąca osób.
W związku z tym niemiecki inwestor otrzymał od prezydenta Piotrkowa ofertę wspólnego wybudowania w najbardziej zaniedbanej dzielnicy na Starym Mieście kompleksu mieszkaniowo-usługowego, gdzie mogliby się osiedlać sprowadzani specjaliści.
15 proc. załogi w Piotrkowie, tak jak w zakładach Haeringa w niemieckim Bubsheim, będzie jednocześnie uczniami akademii, której program nauczania konsultowany jest w ministerstwie edukacji.
Zdaniem Jacka Gałka, dyrektora Haering Polska w Piotrkowie, wybudowanie szkoły z ultranowoczesnym wyposażeniem to kwestia 8 - 10 miesięcy. - Po dwóch latach akademię opuszczą pierwsi doskonali praktycy, ze znajomością języków obcych, którzy z marszu wejdą w obsługę technologii sprowadzanych do Piotrkowa głównie ze Szwajcarii i Japonii - zapewnia Gałek.
Do Piotrkowa Anton Haering przyjechał z żoną i synem. Swój związek z miastem podkreśla przez wspomaganie modernizacji piotrkowskiego lotniska, sponsoring klubu sportowego Concordia i udział w lokalnych polowaniach. Przyznaje, że z radością podpisałby kontrakt na reklamę precyzji Haeringa przez szybkiego Polaka Roberta Kubicę, prywatnie jeżdżącego samochodem marki BMW, w którym montowane są części wyprodukowane w Piotrkowie. Aż 70 takich precyzyjnych elementów do układów wtryskowych silników, podzespołów do układów hamulcowych i skrzyni biegów można odnaleźć w mercedesie klasy E.
Dziennik Łódzki
(tyka)































































