REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Piątek na Wall Street: będzie korekta czy nowe szczyty

2009-10-09 13:35
publikacja
2009-10-09 13:35
Dodaj Bankier.pl w Google
Wczoraj indeksowi S&P500 zabrakło zaledwie kilku punktów, by poprawić wrześniowe maksimum. Ale dziś pretekstu do realizacji zysków dostarczył Ben Bernanke, wspominając o konieczności podniesienia stóp procentowych, gdy sytuacja gospodarcza ulegnie poprawie.

Sytuacja, w której giełdowym bykom w sprzyjających warunkach (dobre dane makro oraz lepsze od oczekiwań wyniki Alcoa i PepsiCo) nie udaje się utrzymać wzrostów do końca sesji, może świadczyć o słabości strony popytowej. Być może jest to nawet sygnał do rozpoczęcia głębszej korekty, o której analitycy mówią już od maja.

Jednak dziś nie widać powodów, dla których inwestorzy mogliby rozpocząć realizację zysków. Pretekstu mogła jednak dostarczyć wieczorna wypowiedź szefa Rezerwy Federalnej. Co prawda Ben Bernanke mówił, że podwyżka stóp procentowych nie nastąpi zbyt szybko, to jednak tego typu wypowiedzi skłaniają giełdowych inwestorów do myślenia w kategoriach długoterminowych fundamentów. A te wcale nie są dobre: gdy w połowie przyszłego roku skończą się państwowe programy stymulujące wzrost gospodarczy, to amerykańską gospodarkę może czekać wtórna recesja.

I choć w oficjalnych wypowiedziach polityków i większości ekonomistów taki scenariusz nie istnieje, to inwestorzy mają powody, by się go obawiać. Niemniej jednak jak na razie obawy te nie są zbyt silne: o godzinie 13:30 notowania kontraktów terminowych na indeks S&P500 zniżkowały o 0,1%, zaś futures na Nasadq100 traciły 0,3%.

Piątkowe kalendarium jest niemal puste i nie będzie skłaniało do podejmowania poważniejszych decyzji. Jedyną istotną publikacją będzie sierpniowy bilans handlowy Stanów Zjednoczonych. Ekonomiści spodziewają się deficytu handlowego w kwocie 32,8 mld dolarów wobec niespełna 32 mld $ miesiąc wcześniej.

K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki