REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pawlak: kurs złotego może wrócić do poziomu 4 zł za euro

2009-03-25 10:59
publikacja
2009-03-25 10:59
Dodaj Bankier.pl w Google
25.3.Warszawa (PAP) - Obecnego kursu złotego nie da się utrzymać na dłuższą metę i prawdopodobnie wróci on w okolice kursu parytetowego, czyli około 4 zł za euro - uważa wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak.

Według średniego kursu, euro kosztuje w środę 4,55 zł.

"Wydaje się, że doszliśmy do tego kursu w okolicach 4,9 za euro (w połowie lutego - PAP), gdzie sytuacja się wysyciła" - ocenił podczas spotkania emitentów giełdowych wicepremier.

Jego zdaniem, kursy walut są kluczem do obecnej sytuacji na światowym rynku. "To jest ten czynnik, który decyduje o relacjach między krajami" - zaznaczył.

Pawlak zauważył, że słabsza złotówka jest korzysta dla eksporterów, o ile nie zawarli niekorzystnych umów na opcje walutowe. Natomiast sytuacja staje się niekorzystna dla osób, które wzięły kredyty w walutach obcych. "Wydaje się, że już jesteśmy na poziomie tego osłabienia, które bardzo negatywnie będzie działać na tych, którzy zaciągnęli kredyty denominowane w walucie, natomiast pozytywnie na tych, którzy eksportują" - zaznaczył

Dodał, że przy słabszym złotym korzystają też producenci krajowi, ponieważ ich produkty mają wówczas przewagę w stosunku do towarów importowanych.

Zdaniem wicepremiera, czas i umacniający się złoty działają na korzyść przedsiębiorców, którzy podpisali z bankami umowy na opcje walutowe. Dodał, że projekty poselskie dotyczące rozwiązania problemu opcji walutowych znajdują się w Sejmie.

"Mam nadzieję, że na najbliższym posiedzeniu, a więc w przyszłym tygodniu prace się rozpoczną (nad projektami ustaw - PAP) i liczę na to, że będą szybko przebiegały, bo ta ustawa jest potrzebna wielu przedsiębiorcom" - powiedział Pawlak.

W połowie marca projekty dotyczące opcji walutowych złożyły kluby PiS, PSL i Lewica. We wtorek szefowie koalicyjnych klubów PO i PSL Zbigniew Chlebowski i Stanisław Żelichowski poinformowali, że pracują nad wspólnym projektem ustawy dotyczącym opcji walutowych. Mieczysław Łuczak (PSL) powiedział PAP, że ludowcy będą chcieli, aby koalicyjny projekt był możliwie wiernym odzwierciedleniem tego PSL-owskiego, ale nie wykluczają ustępstw.

Wszystkie projekty ustaw dotyczą tzw. asymetrycznych umów na opcje walutowe, nierównomiernie rozkładających ryzyko związane ze zmianą kursu walut na strony umowy.

W poniedziałek wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld poinformował, że resorty gospodarki i finansów pracują nad jeszcze innym rozwiązaniem problemu opcji walutowych. Chodzi m.in. o zamianę opcji na kredyty.

"Myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest porozumienie między przedsiębiorcami a bankami" - ocenił. Zaznaczył jednocześnie, że opcje są bardzo korzystnym instrumentem zarówno dla eksporterów jak i importerów pod warunkiem, że się ich "stosownie używa". Jednak wiele umów, na których obecnie tracą przedsiębiorcy, było "niedostosowanych do potrzeb eksporterów".

W okresie, gdy złoty umacniał się, przedsiębiorstwa sprzedające swoje usługi bądź towary za waluty obce, w obawie przed zmianami kursowymi, zawierały z bankami umowy o tzw. opcje walutowe. Nie zawsze jednak umowy z bankami służyły jedynie do zabezpieczenia kursowego. Część firm zawierało umowy określane jako spekulacyjne. Okazały się one niekorzystne dla tych firm. Chodzi o tzw. asymetryczne umowy zabezpieczające jedynie interesy banku. (PAP)

jzi/ pad/ jra/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Nadmuchane wyceny akcji. Zarządzający: 50 proc. amerykańskiej giełdy to powietrze
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (30)

dodaj komentarz
~fimamnotia
Pawlak umocnienie się złotego szacuje bardzo ostrożnie, w dłużej perspektywie należy się spodziewać nawet i wartości w pobliżu 3,50 za euro. Ciekawiej sprawa będzie wyglądać natomiast z dolarem amerykańskim. Przed tamtą walutą już niebawem stanie nie lada wyzwanie o nazwie inflacja i to ona może zeżreć wartość amerykańskiej waluty Pawlak umocnienie się złotego szacuje bardzo ostrożnie, w dłużej perspektywie należy się spodziewać nawet i wartości w pobliżu 3,50 za euro. Ciekawiej sprawa będzie wyglądać natomiast z dolarem amerykańskim. Przed tamtą walutą już niebawem stanie nie lada wyzwanie o nazwie inflacja i to ona może zeżreć wartość amerykańskiej waluty do niewyobrażalnych poziomów. Nalezy pamieteć, że amerykanie jak dotąd zupełnie sibie "odpuścili" zjawisko inflacji ratując gospodarkę, co nie wiem czy jej jeszcze gorzej nie zepsuje w ostatecznym rozrachunku.
~DAKOTA
CZY MOŻNA WIEDZIEĆ CO KOLEGA PIJE.ZE TAKIE BZDURY PISZE
~LBolek
może też powędrować powyżej 6 zł.....
~Grabski
Pawlak dobrze myśli, wysoki kurs Euro jest dla Polski obecnie bardzo niekorzystny. Bo ludzie tracą krocie na kredytach walutowych a przedsiębiorstwa eksportowe ucierpią! na strategiach opcyjnych. W takiej sytuacji najlepiej by było gdyby Euro szybko spadało.
Zdecydowana większość eksporterów, ma tak niekorzystne strategie zabezpieczające,
Pawlak dobrze myśli, wysoki kurs Euro jest dla Polski obecnie bardzo niekorzystny. Bo ludzie tracą krocie na kredytach walutowych a przedsiębiorstwa eksportowe ucierpią! na strategiach opcyjnych. W takiej sytuacji najlepiej by było gdyby Euro szybko spadało.
Zdecydowana większość eksporterów, ma tak niekorzystne strategie zabezpieczające, że im wyższy kurs Euro tym bliźsi bankructwa.
Wyższy kurs euro to niewystarczające wartość nieruchomości w stosunku do hipoteki, co grozi masową renegocjacją umów i załamaniem rynku nieruchomości. Bankructwem setek tysięcy gospodarstw domowych.
pagan_lord
Mi tam się nie rozchodzi o to, czy Pawlak ma rację, czy nie, tylko o to, że nic nowego, czego dotychczas byśmy nie wiedzieli nie powiedział.
~barti
co to znaczy ze sytuacja sie wysycila? bo to za trudne dla mnie
~krezus
... kurs złotego może wrócić do poziomu 4,9 zł za euro ... czy to poprawi wam humor ???
pagan_lord odpowiada ~krezus
Może też wrócić do 3 albo do 6. A jutro może mnie przejechać tramwaj (o ile na szybciochu jakąś linię do Piaseczna doprowadzą) i jakoś nic z tych rzeczy na mój humor nie wpływa:)
pagan_lord
W sumie to nic nowego ani niesamowicie odkrywczego nie napisał. Jedyna informacja, która może być sporna to te 4 zeta za euro, ale ja wróżką nie jestem, więc nie wiem na ile to może być prawdziwe za rok czy pół (według mnie bardzo realne, ale w tej chwili zgaduję tylko sobie).

Bardziej ciekawi mnie, czy tyle samo głosów krytyki
W sumie to nic nowego ani niesamowicie odkrywczego nie napisał. Jedyna informacja, która może być sporna to te 4 zeta za euro, ale ja wróżką nie jestem, więc nie wiem na ile to może być prawdziwe za rok czy pół (według mnie bardzo realne, ale w tej chwili zgaduję tylko sobie).

Bardziej ciekawi mnie, czy tyle samo głosów krytyki pojawiłoby się gdyby napisał, że kolor czarny jest ciemniejszy od białego:) (co miałoby podobną wartość merytoryczną do rzeczonego artykułu)
~bjr
Co za debil, sam wróc lepiej na wies do wioski pacyna bo nic nie wiesz o ekonomii, taka propadagande to sie ze swoimi leszkamy ubekami z sld,

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki