2009-01-17 07:30 Źródło: POLSKA Dziennik Łódzki
Pamapol zaciska pasa
Ograniczenie inwestycji, sprzedaż zależnych spółek, projektów i
nieruchomości oraz skupienie się na produkcji. Taką receptę na przetrwanie
kryzysu ma Pamapol z Ruśca (pow. bełchatowski). Ten krajowy gigant w
sektorze przemysłu spożywczego ogłosił właśnie strategię działania na 2009
r.
Pamapol - po 100 mln zł wydanych na inwestycję w latach 2007 - 2008 - musi zacisnąć pasa. Właściciele spółki po udanym giełdowym debiucie w 2006 r., na którym zarobili ponad 60 mln zł, planowali przeprowadzenie emisji akcji serii C. Miała ona przynieść 150 mln zł, które spółka chciała zainwestować w nowe projekty. Jednak przy obecnej cenie akcji, na emisji udałoby się zarobić ledwie 15 mln zł.
- W tych warunkach nie miałoby to najmniejszego sensu - mówi Krzysztof Półgrabia, prezes Pamapolu. - Nowej emisji nie będzie.
To jednak dopiero początek zmian. Nie ma mowy o nowych przejęciach (w latach 2005-2007 Pamapol przejął pięć zakładów). Mało tego, Grupa Kapitałowa Pamapol przejdzie restrukturyzację. Kupców będą szukać dwie spółki zależne: Pamapol Logistic i Huta Szkła Sławno.
- To drugie przedsięwzięcie na razie było w fazie projektowej - mówi prezes Półgrabia. - Zainwestowaliśmy w nie nieco ponad 2 mln zł, całość kosztowałaby nas 60 mln zł.
Pamapol pozbędzie się zakładów, w których nie odbywa się produkcja dla sektora spożywczego. Chodzi m.in. o wyłączone z produkcji zakłady w Kwidzynie, kompleks basenów we Wrześni oraz nieruchomości po byłym zakładzie rafinacji soli.
Na sprzedaż wystawione zostaną grunty w Pożdżenicach (pow. bełchatowski), gdzie miała stanąć fabryka dań dla dzieci. Firma chce też sprzedać działkę inwestycyjną przy drodze krajowej nr 8 w okolicach Ruśca. Poza tym palarnia kawy Galaxia będzie z Wielunia przeniesiona do zakładów Cenos we Wrześni. W Ruścu liczą, że na sprzedaży zarobią w sumie 25 - 30 mln zł.
- Tak naprawdę chodzi nam o jedno - tłumaczy taktykę prezes Pamapolu. - Chcemy się odciąć od wszystkiego, co nie jest związane z produkcją.
Grupa z Ruśca nie planuje za to redukcji załogi. We wszystkich zakładach pracuje łącznie 1700 osób, najwięcej, bo blisko 450, w Ruścu. - Będziemy jedynie kończyć już rozpoczęte inwestycje - zaznacza Krzysztof Półgrabia. - Do końca roku wydamy na to 7 mln zł.
Już wiadomo, że wynik finansowy za 2008 r. dla całej grupy będzie ujemny. Wszytko przez to, że opiera się go przede wszystkim na wycenie akcji, które przez ostatni rok bardzo straciły. Paradoksalnie jednak grupa notuje stały wzrost przychodów.
- W 2008 r. były wyższe o 20 proc. niż rok wcześniej - mówi Półgrabia. - Rosną też obroty. W 2008 r. wyniosły 380 mln zł, w 2007 r. o 63 mln zł mniej.
POLSKA Dziennik Łódzki
Ewa Drzazga
Pamapol - po 100 mln zł wydanych na inwestycję w latach 2007 - 2008 - musi zacisnąć pasa. Właściciele spółki po udanym giełdowym debiucie w 2006 r., na którym zarobili ponad 60 mln zł, planowali przeprowadzenie emisji akcji serii C. Miała ona przynieść 150 mln zł, które spółka chciała zainwestować w nowe projekty. Jednak przy obecnej cenie akcji, na emisji udałoby się zarobić ledwie 15 mln zł.
- W tych warunkach nie miałoby to najmniejszego sensu - mówi Krzysztof Półgrabia, prezes Pamapolu. - Nowej emisji nie będzie.
To jednak dopiero początek zmian. Nie ma mowy o nowych przejęciach (w latach 2005-2007 Pamapol przejął pięć zakładów). Mało tego, Grupa Kapitałowa Pamapol przejdzie restrukturyzację. Kupców będą szukać dwie spółki zależne: Pamapol Logistic i Huta Szkła Sławno.
- To drugie przedsięwzięcie na razie było w fazie projektowej - mówi prezes Półgrabia. - Zainwestowaliśmy w nie nieco ponad 2 mln zł, całość kosztowałaby nas 60 mln zł.
Pamapol pozbędzie się zakładów, w których nie odbywa się produkcja dla sektora spożywczego. Chodzi m.in. o wyłączone z produkcji zakłady w Kwidzynie, kompleks basenów we Wrześni oraz nieruchomości po byłym zakładzie rafinacji soli.
Na sprzedaż wystawione zostaną grunty w Pożdżenicach (pow. bełchatowski), gdzie miała stanąć fabryka dań dla dzieci. Firma chce też sprzedać działkę inwestycyjną przy drodze krajowej nr 8 w okolicach Ruśca. Poza tym palarnia kawy Galaxia będzie z Wielunia przeniesiona do zakładów Cenos we Wrześni. W Ruścu liczą, że na sprzedaży zarobią w sumie 25 - 30 mln zł.
- Tak naprawdę chodzi nam o jedno - tłumaczy taktykę prezes Pamapolu. - Chcemy się odciąć od wszystkiego, co nie jest związane z produkcją.
Grupa z Ruśca nie planuje za to redukcji załogi. We wszystkich zakładach pracuje łącznie 1700 osób, najwięcej, bo blisko 450, w Ruścu. - Będziemy jedynie kończyć już rozpoczęte inwestycje - zaznacza Krzysztof Półgrabia. - Do końca roku wydamy na to 7 mln zł.
Już wiadomo, że wynik finansowy za 2008 r. dla całej grupy będzie ujemny. Wszytko przez to, że opiera się go przede wszystkim na wycenie akcji, które przez ostatni rok bardzo straciły. Paradoksalnie jednak grupa notuje stały wzrost przychodów.
- W 2008 r. były wyższe o 20 proc. niż rok wcześniej - mówi Półgrabia. - Rosną też obroty. W 2008 r. wyniosły 380 mln zł, w 2007 r. o 63 mln zł mniej.
POLSKA Dziennik Łódzki
Ewa Drzazga


Dodaj komentarz