2001-11-15 10:58 Źródło: Bankier.pl
Oznaki przesilenia
Po dwóch dniach euforii na warszawskim parkiecie można spodziewać się niebawem choćby niewielkiej korekty tak silnych wzrostów. Indeks WIG20 zyskał w tym czasie ponad 8%.
Tyle tylko, że brak jest wyraźniejszych impulsów które mogłyby sprowokować inwestorów do zdecydowanej realizacji krótkoterminowych zysków. Wczorajsze dane o wzroście amerykańskiej produkcji sprzedanej w październiku jeszcze spotęgował trwające dwa dni wzrosty. Tyle tylko , że akcji notowanych na naszym rynku. Znacznie spokojniej zachował się nowojorski parkiet, którego główne indeksy giełdowe przez większość sesji zachowały się w zasadzie neutralnie. Wygląda na to, że wzrosty na poprzednich sesjach uwzględniły i taka okoliczność, obok zresztą coraz bardziej optymistycznych wieści z toczącego się konfliktu afgańskiego. Atmosferę studzą wieści ze spółek, które nie mogą się pochwalić wynikami stwarzającymi nadzieje na wychodzenie z obecnej fazy - praktycznie już - recesji. Ostatecznie pod koniec sesji indeksy giełdy nowojorskiej zanotowały umiarkowane wzrosty. Dow Jones zyskał 0.8%, indeks rynku Nasdaq 0.6%. Wydaje się, że dopiero dzisiaj - z kilkudniowym opóźnieniem - silniejsza poprawą nastrojów wykazały się giełdy azjatyckie. Wzrost indeksu w Tokio wyniósł aż 4%, w Hongkongu 2.8%. Dobre nastroje utrzymały się dzisiaj na rynkach zachodnioeuropejskich. Ale podobnie jak wczoraj wzrosty akcji i indeksów maja charakter umiarkowany. Nie wykluczone, że dwie sesje euforii spowodują również ochłodzenie nastrojów na warszawskim parkiecie. Jeżeli nie zdecydowaną korektę to choćby czasową stabilizację, która powoli na konsolidację rynku przed ewentualnym kontynuowaniem trendu wzrostowego. Tym bardziej, że w otoczeniu rynku /obok wielu pozytywnych informacji - finalizacja ustawy podatkowej, spodziewany dalszy spadek inflacji i ewentualna kolejna obniżka stóp procentowych/ pojawiają się mniej optymistyczne sygnały. Takimi są z pewnością publikowane raporty skonsolidowane, które w przypadku wielu dużych spółek są znacznie gorsze od oczekiwań /i wyników spółek - matek/. Kontrakty terminowe na indeks WIG20 przez godzinę poprzedzającą otwarcie notowań na rynku akcji utrzymywały się jeszcze „na plusie”, ale skala wzrostów była raczej symboliczna. Rynek najwyraźniej spodziewa się jednak realizacji zysków i możliwej korekty kursów. Początek notowań przyniósł ustabilizowanie się wartości indeksów na poziomie wczorajszego zamknięcia. Ale trwało to krótko, po kilku minutach rozpoczęły się powolne - ale jednak - wzrosty. Pierwsze, wyraźniejsze oznaki korekty pojawiły się po pierwszym kwadransie, po kolejnym indeksy WIG20 i TECHWIG notowały już minimalne spadki w porównaniu z wczorajszym zamknięciem.
Mimo największych wzrostów jakie miały ostatnio miejsce na walorach spółek telekomunikacyjnych i informatycznych kursy ich akcji wcale nie należą dzisiaj do spadkowych. Elektrim, Netia i TPSA rozpoczęły notowania praktycznie od wzrostów /w granicach 1-1.5%/. Całkiem podobnie informatyka. Na „plusie” cała największa piątka tej branży. Lepiej od sektora zachowuje się tym razem Comarch i Optimus /wzrosty w granicach 2%/. Bez emocji na bankach i w budowlance. Wśród pierwszych nadal najsilniej zachowuje się BZW /kurs dotarł już do 47 PLN!/. W budowlance gorzej zachowują się Budimex i Exbud, ten pierwszy jednak wcześniej sporo zyskał na wartości. Walory obu spółek tracą na wartości w granicach 2-3%. Przed korekta broni się kurs akcji KGHM /lekki wzrost/, podobnie zresztą jak i walorów PKNOrlenu /rozmowy z MOL-em są jednak kontynuowane/. Wśród mniejszych spółek wyróżnia się Sokołów, wczoraj pojawiło się większe zainteresowanie jego walorami /dzisiaj wzrost kursu chwilami nawet o 5%/. Największym jednak wzrost ceny notują akcje Stalexportu, akcjonariusze spółki decydują dzisiaj jej istnienia i dalszych krokach w rozmowach z wierzycielami /w sprawie układu/. Kurs akcji wzrósł chwilami nawet o 15%. Po kwadransie doszło jednak do wyraźnego wzrostu podaży akcji wielu spółek, co spowodowało naturalny spadek kursów. Ale ich skala w przypadku walorów należących do ostatnich lokomotyw rynku - jak na razie - jest raczej symboliczna.
Tyle tylko, że brak jest wyraźniejszych impulsów które mogłyby sprowokować inwestorów do zdecydowanej realizacji krótkoterminowych zysków. Wczorajsze dane o wzroście amerykańskiej produkcji sprzedanej w październiku jeszcze spotęgował trwające dwa dni wzrosty. Tyle tylko , że akcji notowanych na naszym rynku. Znacznie spokojniej zachował się nowojorski parkiet, którego główne indeksy giełdowe przez większość sesji zachowały się w zasadzie neutralnie. Wygląda na to, że wzrosty na poprzednich sesjach uwzględniły i taka okoliczność, obok zresztą coraz bardziej optymistycznych wieści z toczącego się konfliktu afgańskiego. Atmosferę studzą wieści ze spółek, które nie mogą się pochwalić wynikami stwarzającymi nadzieje na wychodzenie z obecnej fazy - praktycznie już - recesji. Ostatecznie pod koniec sesji indeksy giełdy nowojorskiej zanotowały umiarkowane wzrosty. Dow Jones zyskał 0.8%, indeks rynku Nasdaq 0.6%. Wydaje się, że dopiero dzisiaj - z kilkudniowym opóźnieniem - silniejsza poprawą nastrojów wykazały się giełdy azjatyckie. Wzrost indeksu w Tokio wyniósł aż 4%, w Hongkongu 2.8%. Dobre nastroje utrzymały się dzisiaj na rynkach zachodnioeuropejskich. Ale podobnie jak wczoraj wzrosty akcji i indeksów maja charakter umiarkowany. Nie wykluczone, że dwie sesje euforii spowodują również ochłodzenie nastrojów na warszawskim parkiecie. Jeżeli nie zdecydowaną korektę to choćby czasową stabilizację, która powoli na konsolidację rynku przed ewentualnym kontynuowaniem trendu wzrostowego. Tym bardziej, że w otoczeniu rynku /obok wielu pozytywnych informacji - finalizacja ustawy podatkowej, spodziewany dalszy spadek inflacji i ewentualna kolejna obniżka stóp procentowych/ pojawiają się mniej optymistyczne sygnały. Takimi są z pewnością publikowane raporty skonsolidowane, które w przypadku wielu dużych spółek są znacznie gorsze od oczekiwań /i wyników spółek - matek/. Kontrakty terminowe na indeks WIG20 przez godzinę poprzedzającą otwarcie notowań na rynku akcji utrzymywały się jeszcze „na plusie”, ale skala wzrostów była raczej symboliczna. Rynek najwyraźniej spodziewa się jednak realizacji zysków i możliwej korekty kursów. Początek notowań przyniósł ustabilizowanie się wartości indeksów na poziomie wczorajszego zamknięcia. Ale trwało to krótko, po kilku minutach rozpoczęły się powolne - ale jednak - wzrosty. Pierwsze, wyraźniejsze oznaki korekty pojawiły się po pierwszym kwadransie, po kolejnym indeksy WIG20 i TECHWIG notowały już minimalne spadki w porównaniu z wczorajszym zamknięciem.
Mimo największych wzrostów jakie miały ostatnio miejsce na walorach spółek telekomunikacyjnych i informatycznych kursy ich akcji wcale nie należą dzisiaj do spadkowych. Elektrim, Netia i TPSA rozpoczęły notowania praktycznie od wzrostów /w granicach 1-1.5%/. Całkiem podobnie informatyka. Na „plusie” cała największa piątka tej branży. Lepiej od sektora zachowuje się tym razem Comarch i Optimus /wzrosty w granicach 2%/. Bez emocji na bankach i w budowlance. Wśród pierwszych nadal najsilniej zachowuje się BZW /kurs dotarł już do 47 PLN!/. W budowlance gorzej zachowują się Budimex i Exbud, ten pierwszy jednak wcześniej sporo zyskał na wartości. Walory obu spółek tracą na wartości w granicach 2-3%. Przed korekta broni się kurs akcji KGHM /lekki wzrost/, podobnie zresztą jak i walorów PKNOrlenu /rozmowy z MOL-em są jednak kontynuowane/. Wśród mniejszych spółek wyróżnia się Sokołów, wczoraj pojawiło się większe zainteresowanie jego walorami /dzisiaj wzrost kursu chwilami nawet o 5%/. Największym jednak wzrost ceny notują akcje Stalexportu, akcjonariusze spółki decydują dzisiaj jej istnienia i dalszych krokach w rozmowach z wierzycielami /w sprawie układu/. Kurs akcji wzrósł chwilami nawet o 15%. Po kwadransie doszło jednak do wyraźnego wzrostu podaży akcji wielu spółek, co spowodowało naturalny spadek kursów. Ale ich skala w przypadku walorów należących do ostatnich lokomotyw rynku - jak na razie - jest raczej symboliczna.


Dodaj komentarz