Czwartek był kolejnym dniem, gdy z USA dochodziły właściwie same złe wiadomości, co odbiło się także na notowaniach europejskich akcji. Jednakże zdaniem analityków wczorajsze spadki na Wall Street uwzględniono już na poprzedniej sesji.
Tymczasem dzisiaj rano rekordowo dużą stratę kwartalną wykazała amerykańska grupa ubezpieczeniowa AIG, której akcje na giełdzie we Frankfurcie tanieją o 3,7%, ciągnąc za sobą swoich konkurentów z branży. Kurs grupy Allianz zniżkuje o 1,5%, walory francuskiej Axa SA tanieją o 1,3%, zaś akcje holenderskiego ING tracą na wartości 1,7%.
Nielepiej radzą sobie notowania instytucji kredytowych, którym nie mogła pomóc wczorajsza wypowiedź Bena Bernanke, który nie wyklucza bankructw niektórych mniejszych amerykańskich banków. W Londynie walory Barclays są przeceniane o 1,2%, a kurs HBOS spada o 2,2%.
Pewne wsparcie rynkowi dają koncerny naftowe, które korzystają na rekordowo wysokich cenach ropy, które dzisiaj przekroczyły poziom 103$ za baryłkę. W rezultacie akcje BP drożeją o 1,5%, Shella zyskują na wartości 0,4%.
O godzinie 10:20 londyński FTSE100 zyskiwał 0,06%, notując wynik 5.969,10 pkt. Na plus wyszedł także główny indeks giełdy w Paryżu - CAC40 po wzroście o 0,02%, osiągnął poziom 4.866,33 pkt. Niemiecki DAX traci 0,23%, schodząc do poziomu 6.846,89 pkt.
K.K.






























































