2009-11-07 17:44 Źródło: Globtrex.com
Odbicie na rynkach akcji, udany debiut PGE- podsumowanie tygodnia Globtrex.com
W ubiegłym tygodniu na rynku akcji w USA doszło do odbicia, podobnie było na GPW w Warszawie. W piątek zadebiutowały akcje Polskiej Grupy Energetycznej (PGE). W porównaniu do ceny emisyjnej (23 zł) kurs akcji zyskał 13% zamykając się na poziomie 25.99 zł. Ważne wsparcie znajduje się na poziomie 25.95 zł. Powinno się obronić w efekcie możliwe są dalsze wzrosty.
Na eurodolarze doszło do odbicia, co przełożyło się na odrobienie części strat przez złotego. Dolar, euro i frank zakończyły tydzień na poziomach: 2.8570 PLN, 4.2395 PLN oraz 2.8080 PLN.
Rynek akcji w USA
Poniedziałek przyniósł spadki, indeks S&P 500 ustanowił nowe lokalne dno na poziomie 1029pkt. Kontrakty osiągnęły minimum na poziomie 1026pkt. Od wtorku sytuacja zaczęła się poprawiać. W środę sesja rozpoczęła się od większego wzrostu, jednak po komunikacie FED-u z godziny 20.15 (nie było w nim nic zaskakującego) doszło do większego spadku w efekcie indeks zakończył sesję na symbolicznym plusie (zaledwie +0.1%). W czwartek rynek ponownie ruszył w górę. Indeks zamknął się na poziomie 1067pkt. W piątek gorsze dane z rynku pracy nie wyrządziły bykom większej szkody. Zamknięcie nastąpiło na poziomie 1069pkt. (+0.25%). Na wykresie poniżej przedstawiona jest sytuacja w najkrótszym terminie.
Wykres 1. Wykres godzinny kontraktów na indeks S&P 500
Odbicie z poniedziałkowego dna (1026pkt.) dotarło do 1069pkt. Silna bariera znajduje się w rejonie 1068-1076pkt. Sądzę, że nie powinno się udać jej przebicie. W efekcie rynek powinien się cofnąć. Na wykresie powyżej w prognozie zaznaczyliśmy możliwość ustanowienia nowego dna. Przekroczenie ubiegłotygodniowego minimum nie powinno być duże. Krytyczne wsparcie znajduje się w rejonie 1010pkt. Powinno zostać obronione i rynek będzie gotowy do wzrostów. Realizacja takiego scenariusza - czyli obrona krytycznego wsparcia na poziomie 1010pkt. powinna przełożyć się na możliwość ustanowienia nowego długoterminowego szczytu - patrz wykres poniżej.
Wykres 2. Scenariusz optymistyczny
Spadki ze szczytu na poziomie 1100pkt. korygowałyby wzrosty z sierpniowego dna. Znajdowalibyśmy się w fali czwartej. Przed nami byłaby jeszcze fala piąta z nowym szczytem. Słabością tego scenariusza jest to, że wzrosty w ramach fali trzeciej są słabe. Widać wyraźnie, że spadki na początku października zeszły poniżej szczytów z końca sierpnia.
Możliwe jest też inne oznaczenie w którym wzrosty z lipcowego dna już się zakończyły. W takim razie nie zobaczymy już nowego szczytu. Celem obecnej fali spadków będzie przetestowanie i rozbicie krytycznego wsparcia w rejonie 1010pkt.
Wykres 3. Scenariusz pesymistyczny
Rozbicie wsparcia na poziomie 1010pkt. przełoży się na pogorszenie sytuacji w krótkim, średnim i długim terminie! Kolejne krytyczne wsparcie znajduje się w rejonie 930pkt. Od październikowego szczytu znajduje się ono w odległości 15%. Tutaj też znajduje się zniesienie wzrostów z marcowego dna o 38%.
Z punktu widzenia teorii fal przebicie wsparcia (930pkt.) oznaczać będzie, że z marcowego dna pojawiła się tylko wzrostowa korekcyjna trójka ("A-B-C") w długoterminowym trendzie spadkowym. Pojawi się wtedy sygnał do spadków do nowych długoterminowych minimów. Na razie jest jeszcze daleko do tego poziomu, ale warto o tym pamiętać aby nie dać się zaskoczyć przez rynek.
Oczywiście można skonstruować scenariusz w którym wsparcie na poziomie 930pkt. zostanie obronione i w ciągu najbliższych miesięcy pojawi się kolejny szczyt. Wtedy z marcowego dna pojawi się duża wzrostowa piątka - będzie to silny sygnał, że rynek wszedł hossę. Po korekcie która mogłaby potrwać 2-3 kwartały powinniśmy zobaczyć jeszcze jedną wielomiesięczną falę wzrostów.
Kryzys z 2007 roku jest bezprecedensowy! Wielu ekonomistów zapomniało już jak oceniało stan gospodarki w USA w 2007 roku. Obecnie po dużych wzrostach na rynku akcji większość z nich jest nastawiona optymistycznie. Łatwo jest obecnie wieścić możliwość wystąpienia jedynie korekty, po której nastąpią dalsze wzrosty...
Bessa na rynku w Japonii trwa prawie dwie dekady (w USA dopiero 9 lat). Japończycy mają duże oszczędności, natomiast Amerykanie ogromne długi. Patrząc tylko na ten jeden aspekt tych dwóch gospodarek widać, że sytuacja makro w USA jest gorsza niż w Japonii. Programy pomocowe w USA dobiegają końca. Skorzystały na nich głównie duże instytucje finansowe, a nie realna gospodarka. Brak jest sensownych reform a samo pompowanie pieniędzy nie doprowadzi do trwałego i silnego wzrostu gospodarczego.
GPW w Warszawie
Początek tygodnia przyniósł spadki. W poniedziałek bykom udało się obronić wsparcie z poprzedniego tygodnia (2242pkt.). Niestety poniedziałkowe spadki na giełdach w USA doprowadziły do ustanowienia we wtorek na GPW nowego lokalnego dna. Wypadło ono na poziomie 2194pkt.
W środę nastroje na GPW uległy poprawie, gdyż na rynkach za oceanem doszło do dużego odbicia. Indeks WIG20 otworzył się z luką hossy i zamknął się na dziennym szczycie zyskując 2.5%. Zamknięcie wypadło na poziomie 2249pkt. Przekroczony został ważny opór w rejonie 2239-2245pkt. Kolejna sesja zapowiadała się wzrostowo. Rano w czwartek nastroje popsuł przebieg sesji w USA. Indeks WIG20 otworzył się na minusach. Krótkoterminowe ważne wsparcie w rejonie 2217-2222pkt, zostało obronione i zaczęło się odbicie. Około godziny 10.30 strona popytowa wsparta lepszymi danymi z Wielkiej Brytanii (produkcja przemysłowa wzrosła o 1.6%, oczekiwano +1.0%) doprowadziła do przekroczenia szczytu z poprzedniej sesji (2249pkt.). To był ważny moment, od tej pory gra toczyła się do jednej bramki. Zamknięcie wypadło bardzo wysoko na poziomie 2306pkt.
W ciągu zaledwie dwóch sesji indeks wzrósł aż o 112 punktów docierając do silnego oporu w rejonie 2317-2326pkt. Początek piątkowej sesji przyniósł wzrosty. Dzienne maksimum osiągnięte zostało na poziomie 2316pkt. Po godzinie 10-tej rozpoczęła się realizacja zysków - naturalna po tak silnym wzroście i osiągnięciu silnej bariery podażowej. Przed godziną 14.30 indeks cofnął się do 2291pkt. W chwili ogłaszania danych z rynku pracy w USA indeks był notowany po 2300pkt. Dane były bardzo słabe. Spowodowały gwałtowny spadek indeksu do dziennego dna na poziomie 2258pkt. Przez kolejne dwie godziny trwało mozolne odrabianie strat. Ostatecznie zamknięcie wypadło na poziomie 2277pkt. (-1.3%) na sporym minusie.
Wykres 4. Indeks najpłynniejszych spółek WIG20 w układzie dziennym
Początek poniedziałkowej sesji może przynieść wzrosty i ponowny atak na silną barierę w rejonie 2317-2326pkt. W mojej ocenie próba jej przełamania się nie uda. Powinno to doprowadzić do spadku. Pogorszenie sytuacji na giełdach w USA (patrz prognoza na pierwszej stronie) może się przełożyć na głębsze spadki z pogłębieniem ubiegłotygodniowego dna (2194pkt.) włącznie. Silne wsparcie znajduje się w rejonie 2137-2144pkt. To jest w mojej ocenie maksymalny zasięg spadków. Potem powinniśmy zobaczyć większe odbicie i kolejną próbę przełamania oporu w rejonie 2317-2326pkt. Bardziej szczegółowa prognoza na najbliższe dni dostępna jest w biuletynie dziennym.
PGE - piątkowy wielki debiut
W piątek zadebiutowały akcje Polskiej Grupy Energetycznej (PGE). Kurs otwarcia wyniósł 25.95 zł. Z punktu widzenia analizy technicznej jest to bardzo ważny poziom. Przy debiucie kursowi otwarcia towarzyszy zwykle gigantyczny obrót. W ciągu pierwszej minuty notowań obróciło się 6.1 mln akcji, kolejne 6 mln akcji obróciło się w ciągu 13-tu minut. W trakcie całej sesji obróciło się 50 mln akcji.
Przez pierwsze pół godziny akcje były notowane poniżej kursu otwarcia. Potem poziom ten został przełamany. Od tego momentu cena 25.95 zł stała się bardzo ważnym wsparciem. Dzienne maksimum osiągnięte zostało na poziomie 26.75 zł. Potem doszło do spadków. O godzinie 14.30 gdy pojawiły się słabe dane z USA, główne indeksy silnie spadły. W przypadku akcji PGE wspomniane wsparcie zadziałało perfekcyjnie. Zamknięcie wypadło na poziomie 25.99 zł. Na wykresie poniżej przedstawiliśmy wykres w układzie minutowym.
Wykres 5. Akcje PGE w układzie minutowym
Na najbliższych sesjach można spodziewać się obrony wspomnianego wsparcia. Poprawa koniunktury na giełdach zachodnich może przyczynić się do próby ustanowienia nowego szczytu. Zapraszamy na nasz portal (www.globtrex.com), gdzie na bieżąco analizujemy sytuację techniczną spółki.
Spółka ma solidne fundamenty. W długim wielomiesięcznym terminie mogą się one przyczynić do wzrostu cen akcji, ale z drugiej strony ważniejsza będzie sytuacja na giełdach za oceanem, gdyż w przypadku większej wielomiesięcznej przeceny dojdzie również do spadków na naszym rynku. Nie pomogą silne fundamenty. Dla akcjonariuszy nie będzie pocieszeniem fakt, że np. spółka straci mniej niż główne indeksy giełdowe. Celem inwestowania jest zarabianie pieniędzy a nie porównywanie inwestycji do zachowania się głównych indeksów giełdowych.
Eurodolar
We wtorek doszło do nieudanej próby trwałego rozbicia wsparcia na poziomie 1.4682 USD. Lokalne dno wypadło na poziomie 1.4625 USD. Pod wieczór doszło jednak do powrotu powyżej tego ważnego wsparcia. Konsekwencją tego były środowe wzrosty do silnego oporu na poziomie 1.4858 USD a nawet jego przekroczenie i zaatakowanie psychologicznej bariery na poziomie 1.49 USD. Kolejne dwa dni przyniosły konsolidację w rejonie 1.4810-1.4917 USD. Zamknięcie piątkowej sesji wypadło na poziomie 1.4846 USD.
Na wykresie poniżej przedstawione jest oznaczenie fal dla eurodolara. Spadki z październikowego szczytu są w mojej ocenie falą 4-tą. Korekta z październikowego szczytu może przyjąć postać spadkowej trójki (A-B-C). Obecnie euro powinno się znajdować w końcówce wzrostowej fali ?B". Przed nami byłaby jeszcze fala spadkowa ?C", która powinna pogłębić ubiegłotygodniowe minimum (1.4625 USD). Krytyczne wsparcie wyznacza szczyt z początku sierpnia na poziomie 1.4444 USD. Jeśli dojdzie do jego przebicia (nie mylić z krótkotrwałym przekroczeniem) to scenariusz wzrostowy ulegnie załamaniu.
Wykres 6. Eurodolar w układzie dziennym
Po ustanowieniu nowego dna i przebiciu od dołu dotychczasowego minimum pojawi się sygnał kupna. Wtedy powinniśmy zobaczyć jeszcze jeden - ostatni szczyt. Po czym możliwe jest duże umocnienie dolara.
Realizacja takiego scenariusza będzie oznaczać dla złotego możliwość jego większego osłabienia. Na wykresach USD/PLN, EUR/PLN i CHF/PLN powinniśmy zobaczyć większe i trwalsze odbicie, które może potrwać kilka miesięcy.
Sławomir Dębowski
Główny analityk Globtrex.com









Dodaj komentarz