Kurs ropy poszedł dziś w górę o 2%, osiągając na zamknięciu sesji poziom prawie 145$ dolarów na baryłce i po drodze ustanawiając nowy rekord wszech czasów powyżej 147$. Droga ropa pozostaje cichym zabójcą nowojorskich giełd – inwestorzy i ekonomiści boją się, że rosnące ceny paliw pogrążą coraz słabszą gospodarkę Stanów Zjednoczonych. Na fali tych obaw w piątek przeceniono nawet walory koncernów naftowych: akcje Chevron Corp. straciły na wartości 4,2%, zaś kurs Exxon Mobile spadł o 0,7%. Ta pierwsza spółka poinformowała, że w drugim kwartale poniesie stratę na działalności rafineryjnej.
Jednakże w tym tygodniu jeszcze ważniejsza wydaje się kondycja dwóch wspieranych przez rząd spółek pomagających w refinansowaniu rynku kredytów mieszkaniowych. Dzisiaj akcje Fannie Mae przeceniono o 22,4%, a kurs Freddie Mac obniżył się o 3,2%, chociaż w trakcie sesji notowania tej firmy spadały nawet o 45%. Mimo że amerykańskie władze twierdzą, że obawy inwestorów są mocno przesadzone, to po rynku krążą spekulacje o możliwej pożyczce dla Fannie Mae oraz Freddie Mac bezpośrednio od Rezerwy Federalnej. Fed natychmiast zaprzeczył tym rewelacjom, a sekretarz skarbu zasugeorwał, że nacjonalizacja tych spółek jest raczej wykluczona.
Jednak sytuacja wydaje się dość poważna, a w panikę wpadają nawet doświadczeni finansiści.
„Jesteśmy w samym środku finansowego tsunami. To jest burza, jakiej ten kraj jeszcze nie widział” – powiedział cytowany przez agencję Reuters Peter Kenny, dyrektor zarządzający w firmie Knight Equity Markets.
Rezultatem tego strachu były kolejne spadki giełdowych indeksów, które jednak zostały częściowo zniwelowane w końcówce sesji. Dow Jones spadł w piątek o 1,14%, schodząc do poziomu 11.100,54 pkt. Indeks S&P 500 obniżył się o 1,11%, notując na zamknięciu wynik 1.239,49 pkt. Nasdaq zniżkował o 0,83%, osiągając wartość 2,239,08 pkt. W przeciągu całego tygodnia DJIA oraz S&P500 straciły po prawie 2%. Indeks blue chipów zaliczył w ten sposób czwarty z rzędu tydzień spadków, a w trakcie dzisiejszej po raz pierwszy od dwóch lat znalazł się poniżej poziomu 11 tysięcy punktów.
Iskry optymizmu nie zdołały wykrzesać nawet całkiem niezłe wyniki kwartalne koncernu General Electic. Akcje samego GE ledwo zdołały zakończyć sesję na plusie. Za to zdecydowanie potaniały walory instytucji finansowych: kurs Bank of America spadł o 3,1%, notowania AIG zniżkowały o 3,8%, a wycena JP Morgan Chase obniżyła się o 3,9%. Kolejne plotki na temat banku inwestycyjnego Lehman Brothers posłały kurs tej spółki w dół o 16,6%.
K.K.





























































