Nigeryjski związek pracowników sektora naftowego i gazowego (Pengassan) wyznaczył koncernowi Chevron Corp. ostateczny termin rozwiązania sporu na dzień 18. czerwca. Ewentualny strajk ograniczy nigeryjskie wydobycie o kolejne 350 tys. baryłek dziennie. Związkowcy domagają się zmiany nigeryjskiego kierownictwa Chevrona oraz poprawy warunków pracy.
Pretekstem do wzrostu cen była też kolejna wypowiedź sekretarza OPEC. Chakib Khelil wykluczył możliwość zwiększenia wydobycia, podtrzymując wcześniejsze stanowisko kartelu głoszące, iż ropy na rynku jest wystarczająco dużo. Tymczasem według danych Bloomberga w maju produkcja państw OPEC wzrosła o 0,9%, osiągając wartość 32,28 mln baryłek dziennie. Za większość tego wzrostu odpowiadała Arabia Saudyjska oraz Irak.
W rezultacie w piątek o godzinie 9:30 baryłka ropy marki Brent kosztowała 136,59 dolarów i była o 74 centy droższa niż na zamknięciu wczorajszych notowań. Za taką samą ilość surowca gatunku Light Crude płacono 136,54$, a więc o 20 centów mniej niż w czwartek.
Jednak część analityków uważa obecną wysoką zmienność na rynku ropy za sygnał świadczący o możliwym odwróceniu trendu wzrostowego. Tylko w tym tygodniu różnica pomiędzy maksymalnym i minimalnym kursem „czarnego złota” wyniosła 7,5$, a w piątek notowania tego surowca poszły w górę o prawie 11$ na baryłce.
K.K.































































