Przez większość dzisiejszej sesji giełdy w Paryżu i Frankfurcie próbowały odrabiać straty z początku dnia. Mimo nienajlepszych danych z USA cel ten udało się jednak osiągnąć, a DAX zdołał nawet wyjść na plus. Zupełnie inną drogę wybrał londyński FTSE100, który pomimo wyjątkowo dobrych danych o sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii nie utrzymał wzrostów z początku sesji.
Bardzo słabo spisują się dzisiaj walory banków, ponieważ analitycy z Goldman Sachs obniżyli prognozy tegorocznych wyników finansowych Deutsche Banku i UBS. W swoim raporcie napisali, że oba te europejskie banki mogą odnotować spadek zysku odpowiednio o 480 mln euro i 4 mld franków. W rezultacie akcje UBS przeceniono o 3,4%, zaś kurs Deutsche Banku obniżył się o 0,5%.
Jeszcze gorzej wypadły niektóre banki brytyjskie: walory Alliance & Leicester straciły na wartości aż 6%, kurs Barclays spadł o 2,1%, zaś akcje HBOS przeceniono o 5,7%. Przyczyną tak silnych spadków były doniesienia z tego ostatniego banku, który poinformował o planowanej emisji nowych akcji oraz „pochwalił” się rosnącym odsetkiem straconych kredytów mieszkaniowych.
Z kolei wśród spółek technologicznych o 3,4% przeceniono walory fińskiej Nokii. Spółce zaszkodziła negatywna rekomendacja od analityków z Societe Generale, którzy obniżyli przyszłoroczne prognozy zysku, zaś cenę docelowa tych akcji zredukowali o 15%.
O godzinie 17:00 straty mogli liczyć inwestorzy z większości giełd Starego Kontynentu. W Londynie FTSE100 tracił 0,5%, schodząc do poziomu 5.730 pkt. Paryski CAC40 zniżkował o niecałe 0,1%, notując wynik 4.615 pkt. Za to niemiecki DAX rósł o 0,3%, osiągając wartość 6.751 pkt.
Dobre zachowanie parkietu we Frankfurcie jest po części efektem informacji podanej przez agencję Reutersa, że hiszpański bank Santander wraz z Deutsche Bank chce kupić od grupy ubezpieczeniowej Allianz przynoszący straty Dresdner Bank. W rezultacie walory Allianz zyskują na wartości prawie 2%, ciągnąc w górę cały indeks DAX.
K.K.






























































