2010-03-03 06:00 Źródło: EFIX
Najlepsze okazje inwestycyjne w lutym 2010
Luty był bardzo ciekawym miesiącem na rynkach finansowych. Wysokie stopy zwrotu mogli osiągnąć inwestorzy zajmujący zarówno krótkie, jak i długie pozycje. Taką sytuacje mogliśmy oglądać szczególnie na rynku akcji, gdzie część indeksów wyraźnie zniżkowała, a część znalazła się na plusie. Na rynku towarowym hossa, z jednym małym wyjątkiem (ale o tym w dalszej części materiału). Wyjątkowo wysoka zmienność w ujęciu miesięcznym towarzyszyła też inwestorom grającym na rynku forex.
Na rynku akcyjnym słabo radziły sobie przede wszystkim giełdy tzw. rynków wschodzących. Najbardziej spadł warszawski indeks blue chipów WIG20 (-4,94%). Wyraźne korekty oglądaliśmy też na innych giełdach z naszego regionu. Ponad 4,5% stracił rosyjski RTS, praski PX50 zniżkował o 3,23%, a węgierski BUX spadł o 2,58%. Na przeciwległym biegunie znalazły się amerykańskie indeksy. Inwestorzy otwierający długie pozycje na indeksie NASDAQ100 mogli zarobić 4,46%. szeroki indeks S&P500 zyskał 2,85%, a DJ Industrial – 2,56%.
Bardzo ciekawie prezentowała się sytuacja na rynku towarowym. Większość towarów zyskiwała, za wyjątkiem kontraktów na cukier, które spadły w lutym aż o blisko 20%. Wzrosty oglądać mogliśmy na rynku ropy (WTI Crude oraz ropa typu Brent zwyżkowały o blisko 9,5%), hossa zapanowała także na rynku miedzi (8% wzrost), nieźle radziły sobie metale szlachetne – złoto zyskało 3,4%, a srebro 1,6%.
Luty to na rynku walutowym przede wszystkim bardzo mocna przecena funta. Najbardziej waluta Zjednoczonego Królestwa traciła względem dolara kanadyjskiego, bo aż 6,36%. Duże spadki oglądaliśmy także na takich parach jak GBP/JPY (-6,06%), GBP/AUD (-5,94%), GBP/PLN (-5,01%) czy GBP/USD (-4,7%). Sam syntetyczny indeks brytyjskiej waluty spadł o 4,4%.
INDEKSY

Warszawski indeks został niestety liderem spadków w zeszłym miesiącu. Bessa przejawiająca się 5% spadkiem ma jednak swoje uzasadnienie. W poprzednim miesiącu, kiedy mocno zniżkowały najważniejsze światowe parkiety, giełdy rynków wschodzących wyraźnie zyskiwały lub przynajmniej niewiele traciły. Teraz sytuacja uległa odwróceniu. Dodatkowo polskiemu indeksowi na pewno nie pomogły bardzo przeciętne dane makro. Bardzo niekorzystnie prezentował się bilans płatniczy (saldo rachunku bieżącego wyniosło -1034 mln euro), produkcja przemysłowa spadła o 5,4% m/m, a ze względu na wyjątkowo ostrą zimę bardzo źle prezentowała się przede wszystkim produkcja budowlano-montażowa (-15,3% r/r). W Polsce rośnie także bezrobocie (z 11,9% do 12,7%), dodatkowo bardzo słaby odczyt miała sprzedaż detaliczna (-24,4% m/m, 2,5% r/r, prognoza 5,3% r/r).
Na wykresie WIG20 po wybiciu dołem ze średnioterminowego kanału oglądać możemy dynamiczny ruch w dół. Aktualnie notowania konsolidują się w przedziale 2200 – 2300 pkt. W moim przekonaniu oglądana obecnie konsolidacja, to tylko korekta spadków (potencjalny zasięg 2336 – 2373 pkt.), a przebicie jej dolnego ograniczenia 2200 pkt. będzie skutkować ruchem w okolice przynajmniej 2050 pkt. Na tych poziomach wypada bliższa ekspansja DiNapolego, a także 38% zniesienie zeszłorocznej fali wzrostowej.
TOWARY

Cukier stał się w ostatnich czasach instrumentem mocno spekulacyjnym. Często bardzo trudno znaleźć racjonalne przesłanki, dlaczego na rynku tego towaru mają miejsce poszczególne wahania cen. Rekordowo wysokie ceny cukru spowodowały jednak, że część importerów wstrzymała się z zakupem surowca. Spadek popytu natychmiast przełożył się na ceny. Blisko 20% spadek w zeszłym miesiącu przyniósł z pewnością krociowe zyski inwestorom zajmującym krótkie pozycje.
Z technicznego punktu widzenia spadek był jak najbardziej oczekiwany. Oglądaliśmy wypełnienie całej pięciofalowej struktury wzrostowej, po czym nastąpiło odwrócenie trendu. Wcześniej sygnałem do spadków były oglądane przez dwa miesiące dywergencje na wskaźnikach. W moim przekonaniu jest jeszcze miejsce na spadki (22,39 c/lbs – 38% zniesienie fali wzrostowej, a w przypadku wydłużenia fali piątej nawet w okolice 20 c/lbs – 50% zniesienie wspomnianej fali wzrostowej). Jednak patrząc na silne wyprzedanie rynku na danych dziennych, możemy oczekiwać, że w najbliższych dniach nastąpi korekta spadków. Jej wielkość będzie uzależniona od tego, gdzie obecny spadek się zatrzyma (potencjalny zasięg korekty rozciąga się od 24 do 27 c/lbs).
FOREX

Od kilku miesięcy możemy oglądać silną przecenę brytyjskiego funta. Luty pod tym względem był rekordowy. Najsilniejszą presję podażową oglądaliśmy na parze GBP/CAD. Kurs tej pary zniżkował o 6,36% w samym tylko poprzednim miesiącu. Wydarzenia makroekonomiczne z całą pewnością przyczyniły się do takiego scenariusza. Z samej Wielkiej Brytanii napłynęło kilka pesymistycznych publikacji. Niepokojąco wysokie są odczyty inflacji na Wyspach (PPI – 3,8% r/r, CPI – 3,5% r/r). Pierwszy odczyt PKB za IV kw. zrewidowano z -3,1% do -3,3% w ujęciu rocznym. Spodziewano się spadku wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, tymczasem pojawiło się 23,5 tys. nowych osób aplikujących o ten właśnie zasiłek. Bardzo niekorzystnie prezentowały się też dane na temat sprzedaży detalicznej (zarówno w ujęciu miesięcznym jak i rocznym odczyty były gorsze od poprzednich oraz od prognoz analityków). Obok danych makro, głównym prowodyrem słabości funta mogą być także informacje pojawiające się mediach dotyczące planów rządu. Początkowo brytyjscy decydenci zapowiadali wycofanie się z programów pomocowych, jednak coraz częściej wspomina się o powrocie do tzw. „quantitive easing” (ilościowego poluzowania polityki monetarnej), co w konsekwencji będzie pewnie oznaczać kolejny dodruk funta. Z kolei na tym tle dane kanadyjskie prezentowały się zdecydowanie lepiej – spadało bezrobocie, rosła sprzedaż detaliczna, a wzrost cen surowców w zeszłym miesiącu niechybnie pomógł kanadyjskiej gospodarce opartej na wydobyciu.
Technicznie na wykresie pary GBP/CAD oglądać możemy wybicie dołem ze średnioterminowej konsolidacji w postaci trójkąta. Pierwszym możliwym zasięgiem jest ekspansja DiNapolego przebiegająca na poziomie 1,54. Ze względu no dość duże wyprzedanie na tym rynku (RSI) możemy się spodziewać korekty do poziomów w okolicach dolnego ograniczenia wspomnianej formacji (1,65). Chciałbym zwrócić uwagę, że modelowy zasięg po wybiciu (wysokość trójkąta) to poziom (1,49). Znajduje się on pomiędzy dwoma historycznymi minimami na tej parze z 1976 oraz 1985 roku (zielone linie na wykresie).
Dawid Jacek
EFIX POLSKA
Na rynku akcyjnym słabo radziły sobie przede wszystkim giełdy tzw. rynków wschodzących. Najbardziej spadł warszawski indeks blue chipów WIG20 (-4,94%). Wyraźne korekty oglądaliśmy też na innych giełdach z naszego regionu. Ponad 4,5% stracił rosyjski RTS, praski PX50 zniżkował o 3,23%, a węgierski BUX spadł o 2,58%. Na przeciwległym biegunie znalazły się amerykańskie indeksy. Inwestorzy otwierający długie pozycje na indeksie NASDAQ100 mogli zarobić 4,46%. szeroki indeks S&P500 zyskał 2,85%, a DJ Industrial – 2,56%.
Bardzo ciekawie prezentowała się sytuacja na rynku towarowym. Większość towarów zyskiwała, za wyjątkiem kontraktów na cukier, które spadły w lutym aż o blisko 20%. Wzrosty oglądać mogliśmy na rynku ropy (WTI Crude oraz ropa typu Brent zwyżkowały o blisko 9,5%), hossa zapanowała także na rynku miedzi (8% wzrost), nieźle radziły sobie metale szlachetne – złoto zyskało 3,4%, a srebro 1,6%.
Luty to na rynku walutowym przede wszystkim bardzo mocna przecena funta. Najbardziej waluta Zjednoczonego Królestwa traciła względem dolara kanadyjskiego, bo aż 6,36%. Duże spadki oglądaliśmy także na takich parach jak GBP/JPY (-6,06%), GBP/AUD (-5,94%), GBP/PLN (-5,01%) czy GBP/USD (-4,7%). Sam syntetyczny indeks brytyjskiej waluty spadł o 4,4%.
INDEKSY

Warszawski indeks został niestety liderem spadków w zeszłym miesiącu. Bessa przejawiająca się 5% spadkiem ma jednak swoje uzasadnienie. W poprzednim miesiącu, kiedy mocno zniżkowały najważniejsze światowe parkiety, giełdy rynków wschodzących wyraźnie zyskiwały lub przynajmniej niewiele traciły. Teraz sytuacja uległa odwróceniu. Dodatkowo polskiemu indeksowi na pewno nie pomogły bardzo przeciętne dane makro. Bardzo niekorzystnie prezentował się bilans płatniczy (saldo rachunku bieżącego wyniosło -1034 mln euro), produkcja przemysłowa spadła o 5,4% m/m, a ze względu na wyjątkowo ostrą zimę bardzo źle prezentowała się przede wszystkim produkcja budowlano-montażowa (-15,3% r/r). W Polsce rośnie także bezrobocie (z 11,9% do 12,7%), dodatkowo bardzo słaby odczyt miała sprzedaż detaliczna (-24,4% m/m, 2,5% r/r, prognoza 5,3% r/r).
Na wykresie WIG20 po wybiciu dołem ze średnioterminowego kanału oglądać możemy dynamiczny ruch w dół. Aktualnie notowania konsolidują się w przedziale 2200 – 2300 pkt. W moim przekonaniu oglądana obecnie konsolidacja, to tylko korekta spadków (potencjalny zasięg 2336 – 2373 pkt.), a przebicie jej dolnego ograniczenia 2200 pkt. będzie skutkować ruchem w okolice przynajmniej 2050 pkt. Na tych poziomach wypada bliższa ekspansja DiNapolego, a także 38% zniesienie zeszłorocznej fali wzrostowej.
TOWARY

Cukier stał się w ostatnich czasach instrumentem mocno spekulacyjnym. Często bardzo trudno znaleźć racjonalne przesłanki, dlaczego na rynku tego towaru mają miejsce poszczególne wahania cen. Rekordowo wysokie ceny cukru spowodowały jednak, że część importerów wstrzymała się z zakupem surowca. Spadek popytu natychmiast przełożył się na ceny. Blisko 20% spadek w zeszłym miesiącu przyniósł z pewnością krociowe zyski inwestorom zajmującym krótkie pozycje.
Z technicznego punktu widzenia spadek był jak najbardziej oczekiwany. Oglądaliśmy wypełnienie całej pięciofalowej struktury wzrostowej, po czym nastąpiło odwrócenie trendu. Wcześniej sygnałem do spadków były oglądane przez dwa miesiące dywergencje na wskaźnikach. W moim przekonaniu jest jeszcze miejsce na spadki (22,39 c/lbs – 38% zniesienie fali wzrostowej, a w przypadku wydłużenia fali piątej nawet w okolice 20 c/lbs – 50% zniesienie wspomnianej fali wzrostowej). Jednak patrząc na silne wyprzedanie rynku na danych dziennych, możemy oczekiwać, że w najbliższych dniach nastąpi korekta spadków. Jej wielkość będzie uzależniona od tego, gdzie obecny spadek się zatrzyma (potencjalny zasięg korekty rozciąga się od 24 do 27 c/lbs).
FOREX

Od kilku miesięcy możemy oglądać silną przecenę brytyjskiego funta. Luty pod tym względem był rekordowy. Najsilniejszą presję podażową oglądaliśmy na parze GBP/CAD. Kurs tej pary zniżkował o 6,36% w samym tylko poprzednim miesiącu. Wydarzenia makroekonomiczne z całą pewnością przyczyniły się do takiego scenariusza. Z samej Wielkiej Brytanii napłynęło kilka pesymistycznych publikacji. Niepokojąco wysokie są odczyty inflacji na Wyspach (PPI – 3,8% r/r, CPI – 3,5% r/r). Pierwszy odczyt PKB za IV kw. zrewidowano z -3,1% do -3,3% w ujęciu rocznym. Spodziewano się spadku wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, tymczasem pojawiło się 23,5 tys. nowych osób aplikujących o ten właśnie zasiłek. Bardzo niekorzystnie prezentowały się też dane na temat sprzedaży detalicznej (zarówno w ujęciu miesięcznym jak i rocznym odczyty były gorsze od poprzednich oraz od prognoz analityków). Obok danych makro, głównym prowodyrem słabości funta mogą być także informacje pojawiające się mediach dotyczące planów rządu. Początkowo brytyjscy decydenci zapowiadali wycofanie się z programów pomocowych, jednak coraz częściej wspomina się o powrocie do tzw. „quantitive easing” (ilościowego poluzowania polityki monetarnej), co w konsekwencji będzie pewnie oznaczać kolejny dodruk funta. Z kolei na tym tle dane kanadyjskie prezentowały się zdecydowanie lepiej – spadało bezrobocie, rosła sprzedaż detaliczna, a wzrost cen surowców w zeszłym miesiącu niechybnie pomógł kanadyjskiej gospodarce opartej na wydobyciu.
Technicznie na wykresie pary GBP/CAD oglądać możemy wybicie dołem ze średnioterminowej konsolidacji w postaci trójkąta. Pierwszym możliwym zasięgiem jest ekspansja DiNapolego przebiegająca na poziomie 1,54. Ze względu no dość duże wyprzedanie na tym rynku (RSI) możemy się spodziewać korekty do poziomów w okolicach dolnego ograniczenia wspomnianej formacji (1,65). Chciałbym zwrócić uwagę, że modelowy zasięg po wybiciu (wysokość trójkąta) to poziom (1,49). Znajduje się on pomiędzy dwoma historycznymi minimami na tej parze z 1976 oraz 1985 roku (zielone linie na wykresie).
Dawid Jacek
EFIX POLSKA
- Najlepsze okazje inwestycyjne w lutym 2010 Autor: ~Na anala roku ! 2010-03-03 13:33
- Ten gość jest poprostu milionerem. On zawsze zarabia.


Dodaj komentarz