Na WGPW spokojna sesja z nagłym spadkiem w ostatniej godzinie.
To była dosyć dziwna sesja. Otwarcie było na małym minusie (podobnie jak w Eurolandzie) i rynek natychmiast zanurzył się w marazmie. Jednak już o 10.40 popyt zaatakował TPSA, Pekao, KGHM, Prokom i PKN i ruszyliśmy do góry. Szczególnie mocne były dzisiaj BRE i TPSA. Od 11.30 rynek wszedł w stabilizację, a kursy spółek zachowywały się w sposób bardzo zróżnicowany.Taka stabilizacja trwała prawie do 15.00, kiedy podaż przycisnęła TPSA, Agorę, PKN i KGHM i indeks wyszedł dołem z tego horyzontu. Zwracały uwagę duże obroty na Kętach (i niezłe zachowanie kursu). Właściwie wzrost indeks zawdzięczał dużemu wzrostowi BRE. Ta ostatnia godzina wyglądała tak, jakby poprzednie cztery były dystrybucją akcji. Fixing to było wyraźnie sztuczne podciągnięcie kursów, dzięki czemu WIG-20 wrócił nad 1330 pkt.
Wnioski? Żadne. Czekamy na to, jaka ustali się koniunktura na świecie, a tam korzystny okres dla akcji powoli się kończy. Oczywiście obraz techniczny WIG-20 jest bez zmian od wczorajszej sesji.


























































