Wobec braku istotnych danych z gospodarki uwaga handlujących walutami jest skoncentrowana na wypowiedziach członków władz monetarnych z USA i Europy. W Stanach Zjednoczonych dealerzy czekają na przemówienia szefów oddziałów Rezerwy Federalnej: Janet Yellem, Richarda Fishera oraz Thomasa Hoeniga – w ubiegłym tygodniu słowa tego ostatniego doprowadziły do zdecydowanego umocnienia dolara względem euro.
Tymczasem wczoraj na Starym Kontynencie szef Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet powiedział, że „obecne nastawienie polityki monetarnej” pomoże osiągnąć główny cel EBC, czyli utrzymanie stabilności cen.
Z kolei w USA coraz więcej inwestorów jest przekonanych, że w kwietniu Fed zakończył cykl obniżek stóp procentowych, sprowadzając cenę pieniądza do poziomu 2%. Na podstawie notowań kontraktów terminowych na CBOT prawdopodobieństwo utrzymania przez Fed obecnych stóp procentowych oceniane jest na 88%. Za to 12% szans daje się scenariuszowi zakładającemu, że we wrześniu Rezerwa Federalna podwyższy cenę pieniądza o 25 pkt. bazowych.
Spekulacje te wzmacniają dolara, który o godzinie 10:30 zyskał 0,2% względem euro, za które można było kupić 1,5515 dolara. Japoński jen zyskał 0,4% względem dolara oraz 0,6% w stosunku do europejskiej waluty.
W dzisiejszym kalendarium z ważniejszych danych makro opublikowane zostaną tylko wyniki kwietniowej sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych. Ekonomiści prognozują, że obroty handlowców w największej gospodarce świata pozostały bez zmian względem marca, kiedy to zwiększyły się o 0,2% m/m.
K.K.

































































