REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mocniejszy dolar tylko trochę zaszkodził miedzi

2009-04-08 14:22
publikacja
2009-04-08 14:22
Dodaj Bankier.pl w Google
Aprecjacja dolara względem euro oraz spadki na giełdach obniżały we wtorek wycenę miedzi. Do tego dołożyły się rosnące zapasy oraz gorsze od oczekiwań dane z niemieckiego przemysłu. Niemniej jednak po południu czerwony metal odrobił większość strat.

Od trzech dni na rynkach akcji przewagę mają sprzedający, co wiązane jest z niepewnością co do wyników kwartalnych globalnych korporacji. Spadki giełdowych indeksów przekładają się też na rynek metali przemysłowych. Surowcom szkodzi również spadek kursu EUR/USD, przez co stają się one droższe dla inwestorów spoza USA.

Ale również po stronie fundamentów sytuacja staje się coraz trudniejsza dla inwestorów. Zapasy zalegające w składach LME nie wykazują oczekiwanej tendencji spadkowej – dzisiaj stan magazynów monitorowanych przez londyńską giełdę wzrósł o 0,5%, osiągając poziom 504,2 tys. ton. To o 48% więcej niż na początku roku, lecz zarazem o 8,7% mniej niż pod koniec lutego.

Realny popyt na miedź słabnie też wraz ze spadkiem produkcji przemysłowej. W lutym wartość zamówień w niemieckim przemyśle negatywnie zaskoczyła ekonomistów obniżając się o 3,5% m/m i aż 38,2% r/r.

W rezultacie o godzinie 14:10 za tonę miedzi płacono 4.315$, czyli o 0,1% mniej niż we wtorek. Wcześniej w trakcie sesji notowania czerwonego metalu spadły nawet do poziomu 4.230$.

Tyle że od początku roku cena miedzi wzrosła już o 41,7%, co jest najlepszym osiągnięciem od 1986 roku, od kiedy to obraca się tymi kontraktami na giełdzie w Londynie. „To nie jest kwestia popytu. Rynek pędzi teraz na własną rękę” – skomentował w wypowiedzi dla Blommberga Andrey Kryuchenkov, analityk z londyńskiego VTB Capital.

K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki