REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ministerstwo Finansów idzie po tanie euro

Krzysztof Kolany2016-04-13 13:42główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-04-13 13:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Ministerstwo Finansów poinformowało o „ponownym otwarciu” emisji 20-letnich obligacji skarbowych w euro. Rząd chce skorzystać z rekordowo niskich stóp procentowych w eurolandzie, ale jednocześnie obciąża nas nieprzewidywalnym ryzykiem walutowym.

Ministerstwo Finansów idzie po tanie euro
Ministerstwo Finansów idzie po tanie euro
fot. Krystian Maj / / FORUM

„Ministerstwo Finansów informuje, że banki Citi, HSBC, ING, Societe Generale oraz UniCredit otrzymały mandat na zorganizowanie ponownego otwarcia wyemitowanych w styczniu br. obligacji 20-letnich nominowanych w euro o terminie zapadalności 18 stycznia 2036 r. Transakcja zostanie przeprowadzona w najbliższym czasie” – ten lakoniczny komunikat w środę rano opublikowano na stronie internetowej Ministerstwa Finansów.

fot. route66 / / YAY Foto

W styczniu, na cztery dni przed cięciem polskiego ratingu przez agencję Standard & Poor’s, MF sprzedało denominowane w euro obligacje 10-letnie za miliard euro oraz papiery o 20-letnim terminie zapadalności za 750 mln euro. Kupon 10-latek wyniósł 1,50%, a uzyskana rentowność 1,542%. Gdyby rząd chciałby takie same obligacje wyemitować na polskim rynku, musiałby się pogodzić z rentownością ok. 3%.

W przypadku obligacji 20-letnich rentowność uzyskana w styczniu wyniosła 2,471% przy rocznym kuponie w wysokości 2,375%. Papiery 10-letnie znalazły się głównie w portfelach zagranicznych banków, natomiast oferta 20-latek skusiła fundusze inwestycyjne, które skupiły 54% oferty.

Rząd idzie po tani kredyt

Warunki styczniowej oferty najwyraźniej spodobały się w gmachu przy Świętokrzyskiej. Wznowienie emisji oznacza też, że na europejskim rynku nadal jest popyt na polski dług. Banki i fundusze są zainteresowane polskimi obligacjami, ponieważ na rynku szaleje Europejski Bank Centralny skupujący papiery dłużne za 80 mld euro miesięcznie, w wielu przypadkach sprowadzając rentowności obligacji skarbowych poniżej zera.

Wakacje na giełdzie

Podmiotom prywatnym powoli kończą się dostępne lokaty kapitału o dodatniej rentowności. Stąd zainteresowanie coraz bardziej ryzykownymi papierami, za jakie wciąż uchodzą polskie obligacje skarbowe. W styczniu MF udało się uzyskać rentowność 10-latek rzędu 1,542%, co było poziomem zbliżonym do notowań analogicznych obligacji Hiszpanii.

Zadłużona na ponad 100% PKB Hiszpania ma w agencji Standard&Poor’s notę BBB+, a więc taką samą jak Polska. Tyle że hiszpański rating ma perspektywę stabilna, a polski negatywną. W Fitch Ratings polski rating (A-, perspektywa stabilna) jest o jeden poziom wyższy od hiszpańskiego (BBB+), a u Moody’s o trzy stopnie wyższy (A2 dla Polski i Baa2 dla Hiszpanii).

Obligacje w euro są jak kredyt we franku

Ministerstwo Finansów wchodząc na europejski rynek kredytowy, zadłuża się (czyli nas) w walucie, w której nie uzyskuje dochodów. W ten sposób naraża nas na ryzyko walutowe: jeśli w ciągu 20 lat złoty osłabi się względem euro (o ile w ogóle będzie wtedy jeszcze istniało), to koszty obsługi długu wzrosną.

W tym kontekście uderza podobieństwo do sprawy kredytów denominowanych we franku. Wielu kredytobiorców wybierało kredyt w CHF z powodu niższych kosztów obsługi długu (niższych rat), niedoszacowując skalę ryzyka kursowego. Niewykluczone, że podobny błąd popełnia Ministerstwo Finansów.

UWAGA: ostatnie dni na wysłanie PIT-ów za 2015 rok!

UWAGA: ostatnie dni na wysłanie PIT-ów za 2015 rok!

Nie złożyłeś jeszcze deklaracji podatkowej za 2015 rok? Nie czekaj do ostatniej chwili - pobierz darmowy program, sprawdź dostępne ulgi i rozlicz się - szybko i bezproblemowo - z Bankier.pl. Z nami zrobisz to bez wychodzenia z domu - Twój PIT trafi do wskazanego urzędu skarbowego.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (56)

dodaj komentarz
~roobo
Bardzo dobry ryzykowny ruch.Gonimy powoli UE podwyższając płace,czy tylko tak można?
taniejące Euro( przewartościowane),też może nastąpić,jest bardzo prawdopodobne,
wtedy jesteśmy do przodu,brawo dla doradców w PL nie śpią.

~re4
Panie Kolany ma pan poparcie. Niech Panrzuci haslo by zadluzac sie tylko w zlotowce.
posluchaja czy nie warto to zrobic.
~abc
Szanowny Panie Redaktorze!

Proszę wyjaśnić dlaczego sprzedaż INWESTOROM ZAGRANICZNYM obligacji 10-letnich w PLN jest bezpieczniejsza, niż sprzedaż INWESTOROM ZAGRANICZNYM obligacji 20 letnich w EUR.

Dodajmy, że 20 latki w EUR, są niżej oprocentowane niż 10 latki w PLN.
~marek odpowiada ~abc
Bardzo proste, emitując obligacje za np. miliard w PLN wiesz, że za rok będzie do zapłaty 30 mln zł odsetek.

Emitując za 230 mln € wiesz za rok do zapłaty będzie 5,7 mln €. Problem w tym, że nie wiesz ile euro będzie kosztować na rok, a źródło finansowania spłat obligacji, czyli podatki są pobierane w PLN.
~smutnebardzoniestety
Za głupotę rządzących zapłacimy Wszyscy, obojętnie jakie mamy poglądy!
~eAe_31
juz zaplacilismy za rzadow po
problem ze zadluzaja nas wszyscy lewicowi. czy z pis czy z po czy z sld
~hm
Ciekawe na ile euro nas chcą jeszcze zadłużyć. Zgroza.
~asd
Jest napisane - póki co na 1,75 mld euro. Ale to tak na początek.
~karroryfer
Wiekszości frankowiczów się to opłaciło - wtopili tylko ci najsłabiej zorietowani i spóżnieni.
Obecna cena euro może skoczyć ( mało prawdopodobne ) max do 5 pln. A osłabiać się może praktycznie w sposób nieograniczoy nawet poniżej 2 pln.
Biorę każdą ilośc EURO za 1.5% - jeszcze więcej jeśli za PLN trzeba zapłacić 3.3%
~Lec
Bardziej na temat.
Ryzyko walutowe jest czymś co trzeba ograniczać, ale
dziś kurs wymiany 4,20-2,30 zł/eur jest raczej wysoki .
Wydaje się , że ryzyko jego wzrostu za 10lat jest mniejsze
niż prawdopodobieństwo spadku.

No chyba , że doprowadzą do katastrofy gospodarczej lub dopuszczą do wyludnienia Polski.

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki