"Opozycja stawia zarzut, rząd tłumaczy, że stan faktyczny jest zupełnie inny. A opozycja ochoczo dalej ten sam zarzut stawia" - mówił szef resortu finansów w czasie drugiego czytania projektu nowelizacji ustawy budżetowej w Sejmie. "Kto wymyślił ten sposób propagandy?" - pytał.
Rostowski powiedział, że opozycja stale powtarza, że w projekcie zostały zmniejszone fundusze na wypoczynek dla biednych dzieci. Wyjaśnił, że te pieniądze - w sumie 12 mln zł - zostały przesunięte do wojewodów. "Pieniądze, które zostały oszczędzone w budżecie Ministerstwa Edukacji Narodowej są środkami przeznaczonymi na spotkania międzynarodowe i nie mają nic wspólnego z pieniędzmi dla biednych dzieci" - wyjaśniał.
Zaznaczył, że pieniądze dla biednych dzieci zostały "zdecentralizowane po to, by wojewodowie, którzy wiedzą, jak te pieniądze najlepiej wykorzystać, mogli je najbardziej efektywnie wydać".
Rostowski tłumaczył również kwestię zatrudnienia w resorcie nauki. Opozycja zarzuca zwiększenie wzrostu zatrudnienia i płac w resorcie nauki.
Szef resortu finansów podkreślił, że PiS zarzuca rządowi Donalda Tuska, że nie radzi sobie z kryzysem. "Jeżeli popatrzymy na fakty statystyczne, to rząd Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii dają sobie jeszcze gorzej radę. Jedyny rząd, który dałby sobie radę, to jest oczywiście rząd Jarosława Kaczyńskiego" - mówił Rostowski.
"W pewnym sensie dla rządu jest to wygodne (taki sposób prowadzenia debaty - PAP). Z taką opozycją to damy sobie radę" - ocenił. (PAP)
dol/ bos/ mow/
Źródło:PAP






























































