Przez ostatnie kilka dni Peruwiańczycy niezadowoleni z wprowadzenia nowego podatku górniczego blokowali drogi, w tym również dojazd do dwóch hut miedzi należących do koncernu Southern Copper. W efekcie inwestorzy kupowali kontrakty na miedź licząc na mniejszą podaż i spadek zapasów.
Jednakże inwestycyjny popyt na miedź wzrósł wraz ze wzrostem kursu EUR/USD, który sprawia, że surowce stają się tańsze dla inwestorów rozliczających się w euro. W rezultacie w górę idą też ceny metali wyrażone w dolarach.
O godzinie 12:50 na Londyńskiej Giełdzie Metali tona miedzi z natychmiastową dostawą kosztowała 8.530 dolarów i była o 1,7% droższa niż na zamknięciu wczorajszych notowań na LME.
Rynek nie zareagował też na informacje z niemieckiego producenta miedzi Norddeutsche Affinerie. Zdaniem przedstawicieli tej firmy w ostatnim czasie Chińczycy mogli sprzedać na rynkach zagranicznych część swoich strategicznych rezerw czerwonego metalu. Norddeutsche szacuje też, że produkcja chińskich hut w ciągu ostatnich pięciu miesięcy zdecydowanie wzrosła, co może osłabić import tego metalu do Państwa Środka.
K.K.































































