2009-03-20 08:00 Źródło: Dziennik.pl
LOT, kupując paliwo, łamał instrukcję
Zakończył się audyt kontraktów paliwowych LOT. Jak ustalił „WSJ Polska”, firma doradcza PricewaterhouseCoopers wynajęta przez radę nadzorczą LOT uznała, że przy transakcjach zawieranych w lipcu 2008 r. popełniono błędy.
Naruszona została wewnętrzna instrukcja spółki z 2001 r. Doradca skrytykował przede wszystkim to, że niektóre umowy zawarte zostały na dłużej niż 3 ‐ 6 miesięcy w okresie gdy ropa na świecie biła rekordy i płacono ponad 140 dol. za baryłkę. Mimo że firmie udało się zabezpieczyć dostawy przy cenie 124 dol. za baryłkę ropy, to nawet przy obecnych cenach surowca jest ona ponaddwukrotnie wyższa niż rynkowa.
W rezultacie, wraz z wcześniejszymi kontraktami ujemna wycena kontraktów sięga obecnie ponad 300 mln zł, a narodowy przewoźnik ma problemy z utrzymaniem płynności finansowej. Przedstawiciele rady nadzorczej i zarządu LOT oraz PwC nie komentują tej informacji. ‐ Uważamy, że sprawą powinien zająć się prokurator, ale to nowy prezes podejmie ostateczną decyzję ‐ mówi anonimowo członek rady nadzorczej.
Nowy prezes spółki może być już znany w kwietniu, bo wczoraj rada nadzorcza LOT rozpisała konkurs. ‐ Chętnych na pewno będzie wielu, ale nowym prezesem zostanie zapewne pełniący obowiązki Sebastian Mikosz ‐ uważa Zbigniew Sałek, wiceszef Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk. Od początku marca Sebastian Mikosz kieruje LOT, po tym jak zrezygnowali szef rady nadzorczej Jacek Kseń oraz prezes Dariusz Nowak. Eksperci nie mają wątpliwości, że rezygnacje były wymuszone przez Skarb Państwa, a były efektem chybionych kontraktów paliwowych.
‐ Winnych już nie ma w spółce, ale nowy prezes powinien sprawę skierować do prokuratury ‐ uważa Sałek. ‐ Niewątpliwie możemy mieć w tym przypadku do czynienia z działaniem na szkodę spółki ‐ dodaje Adrian Furgalski z ZDG TOR. Według niego choć LOT nie jest jedyną linią na świecie, która potknęła się na kontraktach paliwowych, to podpisanie kontraktów dłuższych niż na trzy miesiące jest błędem.
Tym bardziej że chybione kontrakty mocno skomplikowały sytuację firmy. W większości należności wobec banków muszą być spłacone do końca roku i to właśnie ogranicza płynność finansową firmy. Do tego stopnia, że LOT nie jest w stanie regulować na bieżąco faktur.
Cezary Pytlos
Dziennik Finansowy
Więcej na ten temat
Naruszona została wewnętrzna instrukcja spółki z 2001 r. Doradca skrytykował przede wszystkim to, że niektóre umowy zawarte zostały na dłużej niż 3 ‐ 6 miesięcy w okresie gdy ropa na świecie biła rekordy i płacono ponad 140 dol. za baryłkę. Mimo że firmie udało się zabezpieczyć dostawy przy cenie 124 dol. za baryłkę ropy, to nawet przy obecnych cenach surowca jest ona ponaddwukrotnie wyższa niż rynkowa.
W rezultacie, wraz z wcześniejszymi kontraktami ujemna wycena kontraktów sięga obecnie ponad 300 mln zł, a narodowy przewoźnik ma problemy z utrzymaniem płynności finansowej. Przedstawiciele rady nadzorczej i zarządu LOT oraz PwC nie komentują tej informacji. ‐ Uważamy, że sprawą powinien zająć się prokurator, ale to nowy prezes podejmie ostateczną decyzję ‐ mówi anonimowo członek rady nadzorczej.
Nowy prezes spółki może być już znany w kwietniu, bo wczoraj rada nadzorcza LOT rozpisała konkurs. ‐ Chętnych na pewno będzie wielu, ale nowym prezesem zostanie zapewne pełniący obowiązki Sebastian Mikosz ‐ uważa Zbigniew Sałek, wiceszef Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk. Od początku marca Sebastian Mikosz kieruje LOT, po tym jak zrezygnowali szef rady nadzorczej Jacek Kseń oraz prezes Dariusz Nowak. Eksperci nie mają wątpliwości, że rezygnacje były wymuszone przez Skarb Państwa, a były efektem chybionych kontraktów paliwowych.
‐ Winnych już nie ma w spółce, ale nowy prezes powinien sprawę skierować do prokuratury ‐ uważa Sałek. ‐ Niewątpliwie możemy mieć w tym przypadku do czynienia z działaniem na szkodę spółki ‐ dodaje Adrian Furgalski z ZDG TOR. Według niego choć LOT nie jest jedyną linią na świecie, która potknęła się na kontraktach paliwowych, to podpisanie kontraktów dłuższych niż na trzy miesiące jest błędem.
Tym bardziej że chybione kontrakty mocno skomplikowały sytuację firmy. W większości należności wobec banków muszą być spłacone do końca roku i to właśnie ogranicza płynność finansową firmy. Do tego stopnia, że LOT nie jest w stanie regulować na bieżąco faktur.
Cezary Pytlos
Dziennik Finansowy
Więcej na ten temat
- Winnych już nie ma w Spółce ??? Autor: ~Fiodor 2009-03-24 09:48
- Są, są i nawet mają się całkiem dobrze! Jeden w Zarządzie, drugi w Londynie, jeszcze kilku w samej Radzie Nadzorczej która "bada" teraz te przekręty. A tzw. "Przedstawiciele Załogi" (..)
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-29
-
- 13:58
- Pozycjonowanie lokalne - coraz bardziej znaczące dla Google [Silence]
- 13:55
- Przedsiębiorcy sami zadbają o nakaz egzekucji [BankierPress]
- 13:45
- Rosyjski dziennikarz pobity za Allaha [IAR]
- 13:43
- „Start with e-nnovation” - Konkurs na najlepszy pomysł na e-biznes już po raz trzeci [BankierPress]
- 13:42
- Sprawa sądów rejonowych już w Trybunale Konstytucyjnym [IAR]


Dodaj komentarz