Na rynku ropy ostatnio zmienia się tylko cena tego rzadkiego dobra. Przyczyny takiego stanu rzeczy cały czas są takie same: możliwość wybuchu konfliktu izraelsko-irańskiego i w związku z tym blokada przez Iran Cieśniny Ormuz oraz przepływ kapitału ze zniżkujących rynków akcji na wzrostowy rynek ropy.
„Na rynku jest sporo pieniądza szukającego lepszych stóp zwrotu. Z drugiej strony na rynku ropy istnieją rzeczywiste problemy ze zbilansowaniem popytu i podaży, co zwiększa napływ gotówki na rynek ropy” – powiedział agencji Bloomberga Victor Shum, analityk z firmy doradczej Purvin & Gertz.
Tymczasem na całym świecie drożejące paliwa wywołują coraz większe napięcia i zdaniem wielu ekonomistów, jeśli cena ropy nie zacznie spadać, to zmniejszy się popyt na ten surowiec. W tej chwili analitycy zastanawiają się w jaki sposób rekordowe ceny paliw przełożą się na zachowanie Amerykanów – dzisiaj zaczął się tam długi weekend (Dzień Niepodległości), który tradycyjnie stanowi apogeum sezonu wakacyjnych wyjazdów i podwyższonej konsumpcji benzyny.
Tymczasem o godzinie 9:30 baryłka ropy Brent kosztowała 146,33$ i była o 20 centów droższa niż na zamknięciu wczorajszych notowań.
W najbliższych tygodniach spory wpływ na rynek ropy będą miały prognozy pogody – zbliża się bowiem sezon huraganowy w Zatoce Meksykańskiej, gdzie zlokalizowane są amerykańskie i meksykańskie platformy wiertnicze.
K.K.






























































