W poniedziałek rosyjski parlament przyjął rezolucję, w której domaga się od rządu uznania niepodległości Osetii Południowej oraz Abchazji – dwóch zbuntowanych gruzińskich prowincji wspieranych przez Kreml. Ewentualny wzrost napięcia w tym regionie może ponownie wstrzymać transport azerskiej ropy do terminalu w Turcji.
Rynek ropy nie przejął się też zbytnio informacją o tropikalnym sztormie Gustav, który formuje się w pobliżu wybrzeży Haiti. Zdaniem analityków ceny ropy pójdą w górę dopiero jeśli huragan stanie się konkretnym zagrożeniem dla amerykańskich lub meksykańskich instalacji wydobywczych.
W rezultacie o godzinie 9:20 baryłka ropy marki Brent była wyceniana na 114,23$, czyli o dwa centy niżej niż na zamknięciu poniedziałkowych notowań. Za baryłkę amerykańskiego surowca gatunku Light Crude trzeba było zapłacić 114,99$, a więc o 12 centów mniej niż wczoraj.
Tymczasem analitycy spodziewają, że w ubiegłym tygodniu amerykańskie zapasy ropy wzrosły o 1,1 mln baryłek, zaś rezerwy benzyny miały się zmniejszyć o 3,4 mln baryłek. Dane te Departament Energii zaprezentuje w środę o 16:35 czasu polskiego. Amerykańskie rafinerie mogą ograniczać produkcję paliwa ze względu na bardzo niskie marże – dzisiaj różnica pomiędzy hurtową ceną baryłki benzyny a ropy wyniosła 2,838$ i była o 47% niższa niż tydzień wcześniej.
K.K.




























































