2008-09-19 14:49 Źródło: Bankier.pl
Kurs USD/JPY odrobił całość strat z tego tygodnia
Piątek przyniósł kontynuację zapoczątkowanej wczoraj fali umocnienia dolara względem jena. Imponujące wzrosty na tej parze walutowej są efektem optymizmu związanego z oczekiwaniem na nowe działania rządu USA.
Cały tydzień stał pod znakiem interwencji państwa w rynki finansowe. O ile akcja ratunkowa Fed-u dla grupy ubezpieczeniowej AIG przyniosła tylko pogłębienie paniki, to już wczorajsze działania banków centralnych zdecydowanie poprawiła nastroje.
Z kolei dzisiaj do gry wchodzi administracja prezydenta G.W. Busha, która założyła specjalny fundusz (Exchange Stabilization Fund) mający ubezpieczać aktywa funduszy działających na rynku pieniężnym. Ponadto rynek oczekuje na szczegóły nadzwyczajnych działań Stanów Zjednoczonych, które mają utworzyć państwowy fundusz skupujący aktywa powiązane z kredytami hipotecznymi.
Inwestorzy uwierzyli, że ta ogromna ingerencja państwa pozwoli zakończyć albo przynajmniej złagodzić przebieg kryzysu finansowego. W rezultacie giełdowe indeksy wystrzeliły w górę, zwiększając zapotrzebowanie na tani kredyt w Japonii.
W efekcie o godzinie 14:40 kurs USD/JPY rósł o 2,3%, osiągając poziom 107,90 jenów. Euro umocniło się o 1,9%, notując wartość 154,07 jenów. Funt szterling umocnił się o 1,8% i jest wyceniany na 195,04 jenów.
Przed zbytnim optymizmem przestrzega jednak Eisuke Sakakibara, który prowadził politykę walutową Japonii w latach 1997-99. Według Sakakibary kurs USD/JPY może spaść do poziomu 100 jenów za dolara, ponieważ inwestorzy wkrótce zaczną porzucać transakcje carry trade. Według Sakakibary nie istnieją żadne rozwiązania, które mogłyby przynieść szybkie rozwiązanie obecnego kryzysu.
K.K.
Cały tydzień stał pod znakiem interwencji państwa w rynki finansowe. O ile akcja ratunkowa Fed-u dla grupy ubezpieczeniowej AIG przyniosła tylko pogłębienie paniki, to już wczorajsze działania banków centralnych zdecydowanie poprawiła nastroje.
Z kolei dzisiaj do gry wchodzi administracja prezydenta G.W. Busha, która założyła specjalny fundusz (Exchange Stabilization Fund) mający ubezpieczać aktywa funduszy działających na rynku pieniężnym. Ponadto rynek oczekuje na szczegóły nadzwyczajnych działań Stanów Zjednoczonych, które mają utworzyć państwowy fundusz skupujący aktywa powiązane z kredytami hipotecznymi.
Inwestorzy uwierzyli, że ta ogromna ingerencja państwa pozwoli zakończyć albo przynajmniej złagodzić przebieg kryzysu finansowego. W rezultacie giełdowe indeksy wystrzeliły w górę, zwiększając zapotrzebowanie na tani kredyt w Japonii.
W efekcie o godzinie 14:40 kurs USD/JPY rósł o 2,3%, osiągając poziom 107,90 jenów. Euro umocniło się o 1,9%, notując wartość 154,07 jenów. Funt szterling umocnił się o 1,8% i jest wyceniany na 195,04 jenów.
Przed zbytnim optymizmem przestrzega jednak Eisuke Sakakibara, który prowadził politykę walutową Japonii w latach 1997-99. Według Sakakibary kurs USD/JPY może spaść do poziomu 100 jenów za dolara, ponieważ inwestorzy wkrótce zaczną porzucać transakcje carry trade. Według Sakakibary nie istnieją żadne rozwiązania, które mogłyby przynieść szybkie rozwiązanie obecnego kryzysu.
K.K.



Dodaj komentarz