REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kryzys w Hiszpanii nie zachwiał giełdami

2012-05-25 22:18
publikacja
2012-05-25 22:18
Dodaj Bankier.pl w Google
Wall Street ze stoickim spokojem przyjęło mrożące krew w żyłach informacje z Hiszpanii, gdzie bankructwo zajrzało w oczy trzeciemu największemu bankowi oraz rządowi Katalonii. Tymczasem nastroje amerykańskich konsumentów okazały się najlepsze od 2007 roku.

Rząd Hiszpanii zdecydował się przejąć 90% udziałów w grupie bankowej Banki, w którą dwa tygodnie wcześniej wpompował 4,5 mld euro. Madryt dał Bankii kolejne 19 mld euro, czyli o pięć miliardów więcej niż miał wnioskować zarząd banku. Pieniądze podatników pójdą na pokrycie strat poniesionych na kredytowaniu bańki w sektorze nieruchomości. Szacuje się, że z hiszpańskie banki wciąż trzymają ok. 260 mld euro toksycznych aktywów powiązanych z branżą mieszkaniową.

Błyskawicznie zareagowała agencja Standard & Poor’s, która obniżyła ratingi 5 hiszpańskich banków, w tym także Bankii (z BBB- do BB+). Redukcja nie objęła dwóch największych iberyjskich pożyczkodawców: Banco Santander i BBVA. Ale najbardziej zaskakujący cios nadszedł z Katalonii. Najbogatsza prowincja Hiszpanii, generująca 20% jej PKB, zwróciła się o pomoc do rządu centralnego, ponieważ nie jest w stanie zrolować 13 mld EUR zapadającego w tym roku długu. Nikt nie wie, skąd zadłużona po uszy Hiszpania ma wziąć pieniądze na te wszystkie „nadzwyczajne” wydatki.

Po takich informacjach inwestorzy zastanawiają się, ile jeszcze trupów wypadnie z szaf na Półwyspie Iberyjskim. Doświadczenie uczy, że nie będzie ich mało i że w ostatecznym rozrachunku Hiszpania będzie potrzebowała jakiejś formy wsparcia od EFSF i MFW. Na razie sytuacja pozostaje pod kontrolą: rentowność hiszpańskich obligacji 10-letnich wzrosła tylko do 6,31%, a włoskich do 5,66%. Nie są to poziomy zagrażające wypłacalności dwóch z czterech największych krajów strefy euro.

Źródło: Bankier.pl

Eskalacja kryzysu w Europie nie zaszkodziła amerykańskim giełdom. Oprócz Dow Jonesa, który stracił 0,6%, spadki były kosmetyczne. Wsparciem rynku akcji była zaskakująca poprawa nastrojów amerykańskich konsumentów. Indeks Michigan Sentiment wzrósł w maju do 79,3 pkt. wobec 76,4 pkt. w kwietniu i oczekiwań rzędu 77,8 pkt. To najwyższy wynik od października 2007 roku. Świadczy on o sporym kredycie zaufania, jakim Amerykanie obdarzają swoją gospodarkę. Poprawie uległa zarówno ocena bieżącej sytuacji jak i oczekiwań na najbliższe pół roku.

Inwestorzy po raz drugi zignorowali bardzo złe informacje i zamiast wyprzedawać akcje zaczęli je skupować. Ta oznaka siły rynku stwarza szanse na zakończenie wiosennej korekty. Choć sytuacja w Europie robi się coraz gorsza, to równocześnie rosną nadzieje na nadzwyczajne interwencje banków centralnych. Może więc powtórzyć się sytuacja z 2010 i 2011 roku, gdy po wiosennych i letnich spadkach następowała jesienna hossa.

Za to resztki nadziei tracą akcjonariusze Facebooka. W piątek kurs globalnego portalu społecznościowego spadł o 3,9% i powrócił w pobliże wtorkowego minimum. Od debiutu akcje FB potniały o 16,4%.

Krzysztof Kolany
Główny analityk Bankier.pl



 

 

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~misio
jakie to wszystko ma zmaczenie ? zarabiaja i beda zarabiac ! czy spuszcza gieldy czy podniosa, a my bedziemy nadal walczyc o przezycie
~ekonom
przekrętach i zbrodniczymi wojnami-wyjdą z niego bez szwanku uwalając konkurencyjną walutę rezerwowa świata-euro. Na sankcje przeciw Iranowi podpuszczona UE nabrała się na własną zgubę i ostateczny upadek strefy euro- kosmicznie droga ropa i inne nosniki energii,odpływ kapitału,dyferencjał cen paliw,zerwanie handlowych szlaków komunikacyjnych przekrętach i zbrodniczymi wojnami-wyjdą z niego bez szwanku uwalając konkurencyjną walutę rezerwowa świata-euro. Na sankcje przeciw Iranowi podpuszczona UE nabrała się na własną zgubę i ostateczny upadek strefy euro- kosmicznie droga ropa i inne nosniki energii,odpływ kapitału,dyferencjał cen paliw,zerwanie handlowych szlaków komunikacyjnych łączących wschod z zachodem,uruchomienie lawiny toksycznych aktywów a w konsekwencji kolaps.Durnie muszą odejść bo za głupotę zaplacić trzeba.
~X.Y
W artykule pada słowo "doświadczenie". Zawsze kiedy indeksy lecą na pysk, drobnym graczom wmawia się, że "to tylko korekta", że "tak silny spadek jest irracjonalny", że "tak silny spadek nie ma absolutnie podstaw fundamentalnych". Po czasie okazuje się, że rynek jak zwykle miał rację. Nietrudno W artykule pada słowo "doświadczenie". Zawsze kiedy indeksy lecą na pysk, drobnym graczom wmawia się, że "to tylko korekta", że "tak silny spadek jest irracjonalny", że "tak silny spadek nie ma absolutnie podstaw fundamentalnych". Po czasie okazuje się, że rynek jak zwykle miał rację. Nietrudno domyślić się, że ten kryzys rozleje się na kolejne kraje. Bo skoro Grecja, Hiszpania, to dlaczego nie Włochy, Francja? O państwach mało istotnych ze względu na rozmiar ich gospodarek nie wspomnę. W końcu przyjdzie pora na "duże, stabilne", bo skoro USA, to dlaczego nie Niemcy czy Wielka Brytania? Ta bańka zadłużeniowa musiała kiedyś pęknąć i mam nadzieję, że to się dzieje teraz, bo jeśli nie, to kolejne załamanie będzie już kolapsem gospodarek napędzanych wirtualnymi pieniędzmi, i wtedy pozostanie już chyba tylko jakaś globalna wojna... Tako rzecze "doświadczenie".
~Adrian
Te wszystkie "wspaniałe" dane z USA to bujda na resorach mająca na celu ponowny wybór , obrońcy banków " za dużych aby upaść". Banki starają się wmówić ludowi jaki to wspaniały jest ich opalony protegowany i ile zrobił dla kraju. Z uwagi na to , że ten człowiek nie ma najmniejszych kompetencji aby sprawować urząd Te wszystkie "wspaniałe" dane z USA to bujda na resorach mająca na celu ponowny wybór , obrońcy banków " za dużych aby upaść". Banki starają się wmówić ludowi jaki to wspaniały jest ich opalony protegowany i ile zrobił dla kraju. Z uwagi na to , że ten człowiek nie ma najmniejszych kompetencji aby sprawować urząd , jest to trudne i potrzebne są dane z sufitu, że niby się coś poprawiło dzięki metodzie głupiego Jasia czyli drukowaniu pustych pieniędzy.Przypominam w tym miejscu , że dawniej puste pieniądze drukowano TYLKO w krajach tzw. trzeciego świata.Teraz zamiast reform pod rządami protegowanego wielkich banków , robi to USA bo opalony chce utrzymać się przy władzy za wszelką cenę.Na całe szczęście bracia Francuzi wykopali niskiego wzrostu i małego rozumu , bezczelnego człowieczka.Mam nadzieję , że amerykanie też wykopią swoje nieporozumienie na tym stanowisku i osądzą Bena drukarza , który wprowadził dzięki sztucznie zaniżonemu kursowi $ drożyznę , której biedniejsze kraje nie wytrzymują finansowo.Wbrew pozorom wybory w USA to walka o przetrwanie cywilizacji białego człowieka , dzięki której ten kraj powstał co jest raczej bezdyskusyjne.Przyjrzyjcie się sytuacji demograficznej w Belgii , gdzie muzułmanów będzie niebawem więcej niż rodowitej ludności.Jeśli chodzi o nasz Polaków interes to przypomnijcie sobie rozmowę Pana Obamy z Miedwiediewem gdy obaj sądzili , że mikrofon jest wyłączony.Wtedy to właśnie nasz rzekomy "obrońca" obiecał Rosjanom , że sprawę tarczy załatwi dla nich pozytywnie w drugiej kadencji , która oby nigdy nie nastąpiła.
~asia
moje fundusze w noble funds sa tak jakby na to wszystko odporne, mimo wahań na gieldach nie ma zadnych spsdkow na moje szczescie
~sando
Chłopie dopiero co pisałeś, że euro bedzie 1:1 do dolara, a teraz, że w zasadzie możliwa jest korekta i aprecjacja eurodolara...
~Ewiak Ryszard
Przed nami apogeum kryzysu. Powrotu dobrych czasów na pewno nie będzie. To wynika jednoznacznie z analizy biblijnej. Księga ta zapowiada powrót, występującej w roli "króla północy" - Rosji (Daniela 11:29a). Z tym wiąże się wielki kryzys, rozpad nie tylko strefy euro, ale też UE i NATO. Wiele krajów z dawnego bloku wschodniego Przed nami apogeum kryzysu. Powrotu dobrych czasów na pewno nie będzie. To wynika jednoznacznie z analizy biblijnej. Księga ta zapowiada powrót, występującej w roli "króla północy" - Rosji (Daniela 11:29a). Z tym wiąże się wielki kryzys, rozpad nie tylko strefy euro, ale też UE i NATO. Wiele krajów z dawnego bloku wschodniego powróci do rosyjskiej strefy wpływów. To będzie preludium do ... Mówi o tym dalsza część tej wizji (Daniela 11:29b,30a; por. Mateusza 24:7; Apokalipsa 6:4; Liczb 24:23,24).
~Jan
Ci amerykanscy konsumenci na ktorych sie robi badania to pewnie prezesi spolek gieldowych i bankow,ciekawe kto jeszcze wierzy w te dane ktore sie podaje.Jeden wielki cyrk

Powiązane: Hiszpania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki