Rząd Hiszpanii zdecydował się przejąć 90% udziałów w grupie bankowej Banki, w którą dwa tygodnie wcześniej wpompował 4,5 mld euro. Madryt dał Bankii kolejne 19 mld euro, czyli o pięć miliardów więcej niż miał wnioskować zarząd banku. Pieniądze podatników pójdą na pokrycie strat poniesionych na kredytowaniu bańki w sektorze nieruchomości. Szacuje się, że z hiszpańskie banki wciąż trzymają ok. 260 mld euro toksycznych aktywów powiązanych z branżą mieszkaniową.
Po takich informacjach inwestorzy zastanawiają się, ile jeszcze trupów wypadnie z szaf na Półwyspie Iberyjskim. Doświadczenie uczy, że nie będzie ich mało i że w ostatecznym rozrachunku Hiszpania będzie potrzebowała jakiejś formy wsparcia od EFSF i MFW. Na razie sytuacja pozostaje pod kontrolą: rentowność hiszpańskich obligacji 10-letnich wzrosła tylko do 6,31%, a włoskich do 5,66%. Nie są to poziomy zagrażające wypłacalności dwóch z czterech największych krajów strefy euro.
Źródło: Bankier.pl
Eskalacja kryzysu w Europie nie zaszkodziła amerykańskim giełdom. Oprócz Dow Jonesa, który stracił 0,6%, spadki były kosmetyczne. Wsparciem rynku akcji była zaskakująca poprawa nastrojów amerykańskich konsumentów. Indeks Michigan Sentiment wzrósł w maju do 79,3 pkt. wobec 76,4 pkt. w kwietniu i oczekiwań rzędu 77,8 pkt. To najwyższy wynik od października 2007 roku. Świadczy on o sporym kredycie zaufania, jakim Amerykanie obdarzają swoją gospodarkę. Poprawie uległa zarówno ocena bieżącej sytuacji jak i oczekiwań na najbliższe pół roku.
Inwestorzy po raz drugi zignorowali bardzo złe informacje i zamiast wyprzedawać akcje zaczęli je skupować. Ta oznaka siły rynku stwarza szanse na zakończenie wiosennej korekty. Choć sytuacja w Europie robi się coraz gorsza, to równocześnie rosną nadzieje na nadzwyczajne interwencje banków centralnych. Może więc powtórzyć się sytuacja z 2010 i 2011 roku, gdy po wiosennych i letnich spadkach następowała jesienna hossa.
Za to resztki nadziei tracą akcjonariusze Facebooka. W piątek kurs globalnego portalu społecznościowego spadł o 3,9% i powrócił w pobliże wtorkowego minimum. Od debiutu akcje FB potniały o 16,4%.
Krzysztof Kolany
Główny analityk Bankier.pl





























































