Dzisiaj w nocy kurs euro względem dolara zanotował nowy rekord wszech czasów, wspinając się na wysokość niemalże 1,59$. W ślad za euro podążyły też notowania złota, które podobnie jak inne surowce jest kwotowane w amerykańskiej walucie. W nocy uncją złota kosztowała nawet 1.032,40 dolarów, czyli najwięcej we współczesnej historii handlu tym metalem.
Chociaż nominalne ceny złota są obecnie najwyższe w historii, to biorąc pod uwagę realną wartość dolara złoty kruszec jeszcze droższy był w roku 1980, kiedy to średnia cena złota ukształtowała się na poziomie 1.532,14$ za uncję.
Popyt na metale szlachetne tradycyjnie rośnie wraz z niepewnością związaną z zawirowaniami gospodarczymi i politycznymi. Niewątpliwie kryzys finansowy ogranicza zaufanie do papierowych pieniędzy, co przekłada się na wyższe notowania złota, które od wieków uważane jest za najbezpieczniejszą lokatę kapitału.
Wsparciem dla złota są też rekordowo wysokie notowania ropy naftowej, które zwiększają groźbę niekontrolowanego wzrostu inflacji wywołanej rosnącymi kosztami paliw i energii. Do te dochodzi jeszcze ekspansywna polityka monetarna Fed-u, który koncentruje się na ratowaniu banków przed upadkiem oraz stara się pomóc gospodarce dostarczając ogromne ilości świeżej gotówki. Tymczasem wielu inwestorów traktuje złoto jako najlepsze zabezpieczenie przed utratą wartości pieniądza.
W poniedziałek o godzinie 13:50 złoto było wyceniane na 1007,05 dolarów, czyli o 0,3% więcej niż na piątkowym zamknięciu notowań. Tymczasem srebro przeceniono aż o 2,5%, schodząc do poziomu 20,16$ za uncję.
Część ekspertów spodziewa się dalszych wzrostów cen złota, które zdaniem Jamesa Moore’a, analityka z TheBulliondesk.com, mogą wkrótce osiągnąć poziom 1.150$ za uncję. Zdaniem Moore’a kolejne obniżki stóp procentowych w USA doprowadzą do dalszej deprecjacji dolara, co powinno podnieść atrakcyjność złota.
K.K.




























































