Agencja Moody's podwyższyła rating wiarygodności Japonii w walucie krajowej do poziomu Aa3. Specjaliści z Moody's są bowiem przekonani, że japońskie banki w większości uniknęły strat na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych. Poza tym doceniono starania japońskiego rządu, który zapowiedział zrównoważenie budżetu w roku 2011.
Analitycy twierdzą też, że japońskiej walucie sprzyja coraz gorsza koniunktura na rynkach akcji. Spadki giełdowych indeksów są bowiem traktowane jako sygnał wzrostu awersji do ryzyka, co przekłada się na zamykanie transakcji carry trade finansowanych w japońskiej walucie. Dlatego też chęć odkupienia pożyczonych wcześniej jenów prowadzi do wzrostu ich wartości.
W efekcie o godzinie 14:40 dolar był wyceniany na 105,65 jenów i był o 0,5% tańszy niż na zamknięciu piątkowych kwotowań. Wcześniej amerykańska waluta traciła na wartości nawet 1%. Euro potaniało o 0,6%, notując kurs 166,57 jenów.
Europejska waluta skorygowała też swoje wcześniejsze wzrosty względem dolara – o godzinie 14:50 kurs EUR/USD znalazł się na poziomie 1,5759$, choć jeszcze rano osiągał wartość 1,5830$. Co ciekawe spadek kursu euro rozpoczął się tuż po godzinie 11:00, kiedy to Eurostat zaskoczył rynek publikacją szacunków inflacji. Według tych danych w czerwcu wskaźnik CPI wzrósł o 4,0% r/r, wobec 3,7% w maju. Takie informacje powinny były zwiększyć oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych w Eurolandzie i tym samym wzmocnić euro względem dolara.
K.K.



























































