2009-11-18 13:09 Źródło: Bankier.pl
Inwestorzy z Wall Street wciąż pełni optymizmu
Wczoraj nowojorskie indeksy zdołały nieznacznie poprawić tegoroczne maksima i to pomimo niesprzyjających danych z gospodarki. Dziś rynek zapozna się z październikową koniunkturą w budownictwie mieszkaniowym. Dane te mogą być szansą dla giełdowych niedźwiedzi.
W październiku amerykańska produkcja przemysłowa praktycznie stanęła w miejscu, rosnąc ledwie o 0,1% m/m wobec oczekiwanych 0,4%. Jednak informacja ta nie zniechęciła inwestorów do kupowania coraz droższych akcji. Gołym okiem widać, że ważniejszy od fundamentów jest obecnie zbliżający się koniec roku i wizja premii za dobre wyniki dla zarządzających funduszami. Dlatego też nikt nie chce sprzedawać akcji.
Jednakże rynek nie może cały czas rosnąć w oderwaniu od rzeczywistości. W środę kolejnym testem zgodności z realiami będzie reakcja na dane z budownictwa mieszkaniowego. Według analityków w październiku zannualizowana liczba rozpoczętych budów wzrosła z 590 tys. do 599 tysięcy. Oczekuje się także większej ilości wydanych zezwoleń budowlanych. Przy czym należy pamiętać, że październik był ostatnim miesiącem, gdy rząd USA dopłacał nabywcom nieruchomości mieszkaniowych.
Równocześnie inwestorzy zapoznają się z najnowszym raportem o inflacji. Ekonomiści szacują, że w październiku ceny detaliczne w USA wzrosły o 0,2% m/m, a po wyłączeniu paliw i żywności o 0,1%. Ale za sprawą oficjalnie panującej deflacji jak na razie mało kto zawraca sobie głowę kwestią inflacji, a dane te od kilkunastu miesięcy praktycznie nie mają wpływu na rynek akcji.
Taki wpływ może mieć za to rekomendacja wydana przez fundusz Paulson & Co. Kierowany i założony przez Johna Paulsona (zbił majątek na krachu w segmencie subprime) fundusz zainwestował grube pieniądze w akcje Bank of America i uważa, że w ciągu następnych dwóch lat kurs BofA wzrośnie niemal dwukrotnie.
Tymczasem o godzinie 13:10 na rynku terminowym panował spokój. Kontrakty na indeks S&P500 zyskiwały 0,1%, zaś futures na Nasaq100 pozostawały niemal bez zmian względem wtorkowego zamknięcia.
K.K.
W październiku amerykańska produkcja przemysłowa praktycznie stanęła w miejscu, rosnąc ledwie o 0,1% m/m wobec oczekiwanych 0,4%. Jednak informacja ta nie zniechęciła inwestorów do kupowania coraz droższych akcji. Gołym okiem widać, że ważniejszy od fundamentów jest obecnie zbliżający się koniec roku i wizja premii za dobre wyniki dla zarządzających funduszami. Dlatego też nikt nie chce sprzedawać akcji.
Jednakże rynek nie może cały czas rosnąć w oderwaniu od rzeczywistości. W środę kolejnym testem zgodności z realiami będzie reakcja na dane z budownictwa mieszkaniowego. Według analityków w październiku zannualizowana liczba rozpoczętych budów wzrosła z 590 tys. do 599 tysięcy. Oczekuje się także większej ilości wydanych zezwoleń budowlanych. Przy czym należy pamiętać, że październik był ostatnim miesiącem, gdy rząd USA dopłacał nabywcom nieruchomości mieszkaniowych.
Równocześnie inwestorzy zapoznają się z najnowszym raportem o inflacji. Ekonomiści szacują, że w październiku ceny detaliczne w USA wzrosły o 0,2% m/m, a po wyłączeniu paliw i żywności o 0,1%. Ale za sprawą oficjalnie panującej deflacji jak na razie mało kto zawraca sobie głowę kwestią inflacji, a dane te od kilkunastu miesięcy praktycznie nie mają wpływu na rynek akcji.
Taki wpływ może mieć za to rekomendacja wydana przez fundusz Paulson & Co. Kierowany i założony przez Johna Paulsona (zbił majątek na krachu w segmencie subprime) fundusz zainwestował grube pieniądze w akcje Bank of America i uważa, że w ciągu następnych dwóch lat kurs BofA wzrośnie niemal dwukrotnie.
Tymczasem o godzinie 13:10 na rynku terminowym panował spokój. Kontrakty na indeks S&P500 zyskiwały 0,1%, zaś futures na Nasaq100 pozostawały niemal bez zmian względem wtorkowego zamknięcia.
K.K.
| |||||||||||||||||||||
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-29
-
- 07:40
- Bancassistance? Czego nam potrzeba, by poszło o krok dalej [BankierPress]
- 07:40
- DB Funds FIO? Nowy produkt w ofercie Deutsche Bank PBC [BankierPress]
- 07:36
- Irlandczycy zagłosują nad wzrostami na giełdach [Depesza Bankier.pl: Rynki finansowe]
- 07:07
- KRD: największym zagrożeniem dla drobiarzy jest wzrost cen pasz [PAP]
- 07:00
- Niezrozumiała decyzja? [Gazeta Finansowa]


Dodaj komentarz