2008-07-14 23:03 Źródło: Bankier.pl
Inwestorzy z Wall Street nie wierzą rządowi
Poniedziałkowa sesja w Nowym Jorku srodze rozczarowała zbyt optymistycznych inwestorów. Pomimo nadzwyczajnych decyzji rządu oraz Fed-u rynek nadal boi się o stan amerykańskiego systemu finansowego.
W niedzielę sekretarz skarbu Henry Paulson zapowiedział, że amerykański rząd zwiększy wsparcie dla Fannie Mae i Freddie Mac, a „jeśli będzie tak potrzeba”, to jest gotowy na nacjonalizację obu tych spółek będących podporą rynku kredytów hipotecznych. Ponadto obie firmy będą mogły pożyczać gotówkę bezpośrednio od Rezerwy Federalnej. Jednak pomimo wzrostów na otwarciu giełdowe indeksy szybko zaczęły się osuwać, by zakończyć dzień pod kreską.
Powodów do zaniepokojenia dostarczył znany inwestor Jim Rogrers, dla którego nowy plan administracji to „„prawdziwa katastrofa”, a obie spółki są „praktycznie niewypłacalne”. A dyżurni pesymiści z Goldan Sachs są przekonani, że akcje Fannie Mae i Freddie Mac mogą zostać przecenione jeszcze o 35%. Dzisiaj walory Fannie Mae strciły na wartości 5,1%, zaś kurs Freddie Mac spadł o 8,3%. Obecnie obie spółki są wyceniane łącznie na zaledwie 15 mld dolarów, a papiery dłużne przez nie wyemitowane opiewają na kwotę przeszło 6 bln $ (6.000 mld $).
„Nie wiem, jak ci faceci mają czelność używać pieniędzy podatników i kupować za nie akcje Fannie Mae. Tak więc wybawimy z opresji wszystkich na świecie? Taka polityka zrujnuje bilans Fed-u, osłabi dolara i przyspieszy inflację” – nie ma złudzeń Jim Rogrers wypowiadający się dla agencji Reuters.
Potwierdzeniem obaw o stabilność dolara i amerykańskiego systemu finansowego są też rosnące notowania złota, które na zakończeniu dzisiejszego handlu w Nowym Jorku było wyceniane na przeszło 972 dolary za uncję. W górę poszły też ceny obligacji skarbowych – rentowność dwulatek spadła o 15 pkt. bazowych.
Na wyobraźnię inwestorów zadziałało też bankructwo kalifornijskiego banku IndyMac Bancorp – wielu boi się, że wkrótce plajtować zaczną kolejne banki. Na rynku doszło do prawdziwej rzezi akcji mniejszych (lecz wcale nie małych!) instytucji finansowych: kurs M&T Bank Corp. spadł o 15,6%, walory Wachovia Corp. przeceniono o 14,7%, akcje Regions Financial straciły na wartości 16,5%, zaś notowania Washington Mutual zanurkowały aż o 34,5%. Niewiele lepiej wypadły największe amerykańskie banki: wycena Citigroup obniżyła się o 6%, kurs Bank of America spadł o 7%, zaś walory JP Morgan potaniały o 4,4%.
W rezultacie na poniedziałkowej sesji Dow Jones stracił 0,41% i zszedł do poziomu 11.055,19 pkt. Indeks S&P500 obniżył się o 0,9%, notując na zamknięciu wynik 1.228,3 pkt. Nasdaq zakończył dzień na poziomie 2.212,87 pkt., a więc o 1,17% niżej niż w piątek.
Pewne wsparcie indeksowi blue chipów dały spółki defensywne, takie jak Coca-Cola czy McDonald’s Corp., które zyskały na wartości po 1,3%. O 0,8% zdrożały też akcje Apple Inc., któremu w ciągu zaledwie trzech ostatnich dni udało się sprzedaż aż milion nowych modeli iPhone-ów.
K.K.
W niedzielę sekretarz skarbu Henry Paulson zapowiedział, że amerykański rząd zwiększy wsparcie dla Fannie Mae i Freddie Mac, a „jeśli będzie tak potrzeba”, to jest gotowy na nacjonalizację obu tych spółek będących podporą rynku kredytów hipotecznych. Ponadto obie firmy będą mogły pożyczać gotówkę bezpośrednio od Rezerwy Federalnej. Jednak pomimo wzrostów na otwarciu giełdowe indeksy szybko zaczęły się osuwać, by zakończyć dzień pod kreską.
Powodów do zaniepokojenia dostarczył znany inwestor Jim Rogrers, dla którego nowy plan administracji to „„prawdziwa katastrofa”, a obie spółki są „praktycznie niewypłacalne”. A dyżurni pesymiści z Goldan Sachs są przekonani, że akcje Fannie Mae i Freddie Mac mogą zostać przecenione jeszcze o 35%. Dzisiaj walory Fannie Mae strciły na wartości 5,1%, zaś kurs Freddie Mac spadł o 8,3%. Obecnie obie spółki są wyceniane łącznie na zaledwie 15 mld dolarów, a papiery dłużne przez nie wyemitowane opiewają na kwotę przeszło 6 bln $ (6.000 mld $).
„Nie wiem, jak ci faceci mają czelność używać pieniędzy podatników i kupować za nie akcje Fannie Mae. Tak więc wybawimy z opresji wszystkich na świecie? Taka polityka zrujnuje bilans Fed-u, osłabi dolara i przyspieszy inflację” – nie ma złudzeń Jim Rogrers wypowiadający się dla agencji Reuters.
Potwierdzeniem obaw o stabilność dolara i amerykańskiego systemu finansowego są też rosnące notowania złota, które na zakończeniu dzisiejszego handlu w Nowym Jorku było wyceniane na przeszło 972 dolary za uncję. W górę poszły też ceny obligacji skarbowych – rentowność dwulatek spadła o 15 pkt. bazowych.
Na wyobraźnię inwestorów zadziałało też bankructwo kalifornijskiego banku IndyMac Bancorp – wielu boi się, że wkrótce plajtować zaczną kolejne banki. Na rynku doszło do prawdziwej rzezi akcji mniejszych (lecz wcale nie małych!) instytucji finansowych: kurs M&T Bank Corp. spadł o 15,6%, walory Wachovia Corp. przeceniono o 14,7%, akcje Regions Financial straciły na wartości 16,5%, zaś notowania Washington Mutual zanurkowały aż o 34,5%. Niewiele lepiej wypadły największe amerykańskie banki: wycena Citigroup obniżyła się o 6%, kurs Bank of America spadł o 7%, zaś walory JP Morgan potaniały o 4,4%.
W rezultacie na poniedziałkowej sesji Dow Jones stracił 0,41% i zszedł do poziomu 11.055,19 pkt. Indeks S&P500 obniżył się o 0,9%, notując na zamknięciu wynik 1.228,3 pkt. Nasdaq zakończył dzień na poziomie 2.212,87 pkt., a więc o 1,17% niżej niż w piątek.
Pewne wsparcie indeksowi blue chipów dały spółki defensywne, takie jak Coca-Cola czy McDonald’s Corp., które zyskały na wartości po 1,3%. O 0,8% zdrożały też akcje Apple Inc., któremu w ciągu zaledwie trzech ostatnich dni udało się sprzedaż aż milion nowych modeli iPhone-ów.
K.K.
| |||||||||||||||||||||
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-29
-
- 07:40
- Bancassistance? Czego nam potrzeba, by poszło o krok dalej [BankierPress]
- 07:40
- DB Funds FIO? Nowy produkt w ofercie Deutsche Bank PBC [BankierPress]
- 07:36
- Irlandczycy zagłosują nad wzrostami na giełdach [Depesza Bankier.pl: Rynki finansowe]
- 07:07
- KRD: największym zagrożeniem dla drobiarzy jest wzrost cen pasz [PAP]
- 07:00
- Niezrozumiała decyzja? [Gazeta Finansowa]


Dodaj komentarz