W czwartek i poniedziałek inwestorzy intensywnie skupowali akcje banków, licząc na poprawę sytuacji w branży finansowej. Rynkowi pomagały kolejne komunikaty Fed-u, który robi co w jego mocy, aby pomóc instytucjom finansowym. Inwestorzy pozytywnie zareagowali także na pięciokrotne podwyższenie ceny, za jaką JP Morgan chce kupić Bear Stearns.
Dla kontynuacji tej zwyżki spore znaczenie mogą mieć dzisiejsze dane z gospodarki, czyli raport na temat cen domów oraz nastrojów konsumentów. Według prognoz analityków oba te wskaźniki mają wypaść fatalnie, lecz ważne jest, by były niegorsze od oczekiwań. Indeks S&P Case/Shiller ma spaść o 10,5% r/r, zaś wskaźnik zaufania konsumentów miał w marcu znaleźć się na najniższym poziomie od pięciu lat.
Tymczasem na plusie utrzymują się notowania amerykańskich kontraktów terminowych. O godzinie 12:50 futures na Dow Jones’a rosły o 52 punkty, zaś kontrakty na S&P500 zwyżkowały o 6,4 pkt. Na trzyprocentowych plusach utrzymują się także notowania głównych indeksów w Europie.
Niektórzy analitycy widza już początek końca obecnego kryzysu, który od początku roku sprowadził indeks S&P500 w dół o prawie 8%. Jednakże pesymiści przypominają o kłopotach na rynku nieruchomości, niepokojących danych z rynku pracy oraz ostatnich odczytach indeksów koniunktury, które sygnalizują recesję w kilku segmentach gospodarki.
K.K.






























































