Inwestorzy amerykańscy potrzebowali dwóch sesji, żeby doprowadzić DJIA do następnego, ważnego oporu technicznego
Owszem, pisałem w komentarzu tygodniowym, że znowu spodziewam się wzrostowego tygodnia w USA, ale szczerze mówiąc nie oczekiwałem tego, że dzisiaj jednym ruchem indeksy dojdą do oporów. To już z daleka pachnie euforią i nie bardzo mi się (jako ciągłemu malkontentowi :-) podoba.Oczywiście powody są te same, które wywołały piątkowy wzrost: zadowolenie, że recesja się skończyła, nadzieje, że zyski wzrosną bardziej niż do tej pory prognozowano i zakupy techników po pokonaniu ważnych oporów technicznych. Nawet Oracle (spadła dzisiaj znacznie) nie spowodowała pogorszenia nastrojów – i to nie tylko w całym sektorze TMT, ale również w sektorze producentów software’u, co jest bardzo wymowne i pokazuje w jaką fazę weszły teraz rynki.
Jak można było oczekiwać natychmiast pojawili się analitycy podnoszący ratingi i prognozy. Np. Merrill Lynch podniósł swoje oczekiwania co do zysków spółek wchodzących w indeks S&P 500, a J.P. Morgan podniósł rating dla General Motors. Ale to tylko dodatki, bo dzisiaj i tak rosło wszystko i zapewne bez tych rekomendacji też by tak właśnie było. Zbyt dużo pieniędzy leżało odłogiem i czekało na okazję.
Obrót wzrósł dosyć wyraźnie, co powoduje, że dzisiejszy wzrost wyglądał nawet solidniej niż w piątek. Po tych 2 dniach sytuacja jest taka, że „przełącznik rodzaju pracy” jest zdecydowanie przestawiony na hossę. W tej sytuacji oczywiście korekty muszą wystąpić (zapewne jutro będzie jakaś próba korekty), ale o ile nie będzie jakichś niesamowitych wydarzeń to inwestorzy będą spadki wykorzystywali do zakupu akcji łagodząc całą korektę.
Technicznie najlepiej wygląda (od dawna) DJIA. Tyle tylko, że doszedł do bardzo mocnego oporu na 10.600 pkt., a nieco powyżej jest następny na 10.800. Nawet gdyby ten opór (10.600) miął zostać przełamany (a na razie na to wygląda) to nie wyobrażam sobie, żeby rynek to zrobił bez korekty. Wsparcie jest na 10.260. Nieco gorzej sytuacja wygląda na S&P 500. Tutaj do oporu pozostało jeszcze trochę miejsca (1175). Pierwsze wsparcie jest na 1143, a poważne na 1120 pkt. NASDAQ zamknął okno bessy i teraz bardzo istotne opory to 1880 do 1930. „Window of opportunity” jest nadal otwarte, ale uważam, że teraz przyjdzie czas na realizację krótkoterminowych zysków.



























































