REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Handlujący złotem czekają na słowa Ben Bernanke

2009-07-21 14:34
publikacja
2009-07-21 14:34
Dodaj Bankier.pl w Google
Niewielka zmienność na rynku złota oraz na głównych parach walutowych jest efektem oczekiwania inwestorów na popołudniowe wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej. Jeśli Ben Bernanke rzeczywiście zaprezentuje senatorom wiarygodną „strategię wyjścia”, to będzie to negatywny czynnik dla metali szlachetnych.

Bernanke będzie dziś składał półroczne sprawozdanie z działalności banku centralnego i zdaniem wielu komentatorów będzie musiał się gęsto tłumaczyć ze skrajnie ekspansywnej polityki monetarnej. Bowiem wielu amerykańskich polityków poważnie obawia się niekontrolowanego wzrostu inflacji będącego skutkiem Fed-owskiego „wspierania gospodarki”. Jeśli prezesowi Rezerwy Federalnej udałoby się przekonać uczestników rynku, iż ma gotową „strategię wyjścia” i jest zdeterminowany do dławienia przyszłej inflacji, to można się spodziewać aprecjacji dolara i spadku notowań złota.

Obecnie jednym z głównych czynników wzmacniających popyt na złoto jest bowiem strach przed inflacją będącą następstwem polityki monetarnej Stanów Zjednoczonych. Dzięki tym obawom stan posiadania funduszu SPDR Gold Trust przekracza 1090 ton złota – tak więc największe komercyjne rezerwy metalu przekraczają wielkość rezerw kruszcu zgromadzonych przez banki centralne Chin czy Szwajcarii.

Dlatego też pomimo powszechnych oczekiwań na rychły koniec bessy i recesji w USA ceny złota utrzymują się na poziomie z października 2008 roku, czyli apogeum kryzysu finansowego. O godzinie 14:30 uncja żółtego metalu była wyceniana na 950,20$ i była o 0,2% droższa niż na zamknięciu poniedziałkowych notowań.

K.K.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Budżet na 2027 rok: kula śnieżna długu toczy się coraz szybciej. "Rząd wypiera prawdę o stanie finansów publicznych"
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki