Od piątku trwa paniczna wręcz wyprzedaż akcji amerykańskich banków. Przyczyną są spekulacje na temat złej kondycji finansowej dwóch filarów rynku kredytów hipotecznych, czyli firm Fannie Mae i Freddie Mac. Do tego doszła jeszcze informacja o upadku kalifornijskiego banku IndyMac.
W obliczu silnej niepewności na rynku jakakolwiek wypowiedź szefa Fed-u może wywołać spore zmiany giełdowych indeksów. Ben Bernanke rozpocznie swoje wystąpienie przed Senatem o godzinie 16:00 czasu polskiego.
Wcześniej, bo o godzinie 14:30, Departament Handlu opublikuje raport o czerwcowej sprzedaży detalicznej. Ekonomiści spodziewają się wzrostu o 0,3% m/m, po zwyżce o 1% miesiąc wcześniej. Z wyłączeniem sprzedaży pojazdów oczekuje się wzrostu o 0,8% m/m.
Mniejsze znaczenie będą zapewne miały informacje o cenach hurtowych w czerwcu. Prognozy analityków mówią o dynamice rzędu 1,3% m/m i 0,3% m/m po wyłączeniu kosztów energii i żywności. Oprócz tego poznamy też lipcowy odczyt indeksu NY Empire State mierzącego koniunkturę w regionie Nowego Jorku.
Do zestawu danych z gospodarki dołączą jeszcze raporty kwartalne spółek. Dzisiaj swoimi wynikami za drugi kwartał pochwalą się m.in. Johnson & Johnson, Altera, Intel oraz US Bancorp. Ważny może się okazać zwłaszcza komunikat z tej ostatniej firmy, ponieważ banki regionalne są ostatnio jednym z najbardziej aktywnych segmentów rynku akcji – wczoraj notowania w tym sektorze spadały często po kilkanaście procent.
Optymizmem nie napawają wieści z rynku terminowego – o godzinie 13:20 kontrakty na indeks S&P500 zniżkują o 1,3%, zaś futures na Nasdaq tracą 1,1%.
K.K.































































