Grudzień sprzyja bykom
S&P500 - W ubiegłym tygodniu wystąpiła korekta po wzrostach o zasięgu 100 punktów. Przebieg piątkowej sesji może wskazywać, że niewielkiej korekcie w ciągu kilku dni dojdzie do ataku na opór w rejonie 1265-1267pkt. Pokonanie tej bariery otworzy drogę na październikowe maksimum (1293pkt.)...
WIG20 - W przyszłym tygodniu możliwa jest kontynuacja odbicia z piątkowego dna (2174pkt.), byki powinny umocnić swoje pozycje ponad wsparciem w rejonie 2220pkt aby w dalszej perspektywie przeprowadzić atak na szczyt z początku grudnia na poziomie 2306pkt...
EUR/USD - Odbicie z listopadowego dna ma niewielki zasięg. W przyszłym i w kolejnym tygodniu odbicie może być kontynuowane. Kluczowy opór znajduje się w rejonie 1.3650 USD i w mojej ocenie jest on poza zasięgiem popytu...

Rynek akcji w USA
Wyniki szczytu państw Unii Europejskiej uspokoiły rynki, aczkolwiek trudno mówić o wielkim sukcesie, gdyż tak naprawdę doszło do porozumienia w sprawie potrzeby wprowadzenia dyscypliny w finansach publicznych poszczególnych państw. Indeks S&P500 zakończył tydzień na poziomie 1255pkt. W przyszłym tygodniu możliwy atak na opór w rejonie 1265-1267pkt.
Poniedziałek (1257; +1.0%) - W poniedziałek na rynkach akcji w Europie panowały optymistyczne nastroje. Odbyło się spotkanie Merkel-Sarkozy. Zaproponowano aby wprowadzono automatyczne sankcje dla krajów, których deficyt budżetowy przekroczy limit 3% PKB. Sytuacja na rynku długu uległa dalszej poprawie. Rentowność obligacji włoskich kształtowała się w pobliżu granicy 6%, obligacje Hiszpanii miały rentowność 5.1%.
Po ubiegłotygodniowym wzroście o blisko 100 punktów, początek sesji w USA przyniósł wzrosty. Indeks S&P500 przekroczył piątkowe maksimum (1260pkt.) osiągając lokalny szczyt na poziomie 1267pkt. O godzinie 16-tej pojawiły się dane makro. Były mieszane (słabszy ISM, lepsze zamówienia na dobra). W listopadzie indeks ISM dla usług spadł z 52.9pkt. do 52.0pkt., (oczekiwano 53.5pkt.), zamówienia na dobra bez środków transportu wzrosły o 1.1% (prognoza 0.7%), zamówienia w przemyśle spadły o 0.4% (oczekiwano -0.2%). Po godzinie 16:40 rynek wkroczył w fazę konsolidacji. Przed godziną 20-tą doszło do wybicia w dół. Indeks spadł do poziomu 1250pkt., zamknięcie nastąpiło po 1257pkt.
Wtorek (1258; +0.1%) - Początek sesji przyniósł niewielkie zmiany, kontynuowane było odbicie z poniedziałkowego dna (1250pkt.). Dzienne maksimum osiągnięte zostało pod koniec sesji na poziomie 1266pkt. Ostatnia godzina notowań przyniosła mocniejsze cofnięcie. Zamknięcie wypadło na niewielkim plusie na poziomie 1258pkt.
Środa (1261; +0.2%) - Po porannych wzrostach kontraktów na indeks S&P500 (szczyt wypadł na poziomie 1267.7pkt.), po godzinie ósmej rozpoczęła się realizacja zysków. Po godzinie 14-tej kontrakty były już notowane na minusach. Początek sesji na rynku kasowym przyniósł spadki. Indeks S&P500 spadł do poziomu 1245pkt. Po godzinie 16:30 rozpoczęło się odbicie. Końcówka sesji przyniosła przekroczenie wtorkowego szczytu (1266pkt.). Dzienne maksimum wypadło na poziomie 1267pkt. Zamknięcie kilka punktów niżej na minimalnym plusie.
Czwartek (1234; -2.1%) - W czwartek Europejski Bank Centralny zgodnie z oczekiwaniami obniżył stopę procentową z 1.25% do 1%. W trakcie konferencji prasowej prezesa EBC dowiedzieliśmy się, że nie ma jednomyślności co do dalszej obniżki stóp procentowych, że obcięta została prognoza wzrostu strefy euro z 0.4-2.2% do 0.4-1.0%, że EBC nie będzie prowadził bardziej aktywnych działań mających na celu wykup obligacji państw grupy PIIGS. To rozczarowało rynki, doszło do mocnych spadków na giełdach. Sesja w USA rozpoczęła się od silnego ruchu w dół. Spadki trwały cały dzień. Minimum wypadło na poziomie 1231pkt., zamknięcie nastąpiło o 3 punkty wyżej.
Piątek (1255; +1.7%) - W piątek na szczycie państw Unii Europejskiej osiągnięte zostało porozumienie fiskalne. Wszystkie 17 państw strefy euro oraz 9 na 10 państw spoza strefy w sumie 26 państw (wyjątkiem jest Wielka Brytania) zgodziło się na wdrożenie nowych zasad dyscypliny finansów publicznych. Przewidują one wprowadzenie automatycznych sankcji dla krajów, które przekroczą limity deficytu i długu publicznego w relacji do PKB.
Po czwartkowej silnej przecenie, w piątek doszło do mocnego odbicia. Gracze z USA korzystali z poprawy nastrojów na rynkach w Europie. O godzinie 15:55 pojawiły się lepsze dane. Indeks Uniwersytetu Michigan osiągnął w grudniu poziom 67.7pkt. (oczekiwano 65.4pkt.), jest to najwyższy poziom od połowy 2011 roku. Indeks S&P500 osiągnął lokalne maksimum na poziomie 1258pkt. Zamknięcie nastąpiło 3 punkty niżej.
Wykres 1. Indeks S&P500 rynku kasowego w układzie dziennym
Wyniki 2-dniowego szczytu zostały przyjęte przez rynki finansowe z ulgą, że doszło do porozumienia w sprawie potrzeby wprowadzenia dyscypliny (tyle i tylko tyle) finansów publicznych w krajach strefy euro. Z powodu weta Wielkiej Brytanii nie udało się porozumieć w sprawie zmiany traktatu unijnego. Pozostała więc inna możliwość podpisania umów międzyrządowych państw strefy euro (cała 17-tka) oraz 9-ciu w tym Polski (poza Wielką Brytanią). Czechy, Węgry i Szwecja będą jeszcze konsultować swoje decyzje z parlamentami. MFW zostanie zasilony kwotą 150 mld euro ? będą to wpłaty 17 państw strefy euro. Pozostałe 50 mld euro będzie pochodzić od pozostałych państw Unii Europejskiej. Problem w tym, że do skutecznego ratowania strefy euro potrzeba co najmniej 2 bn euro a więc 10 razy więcej.
Politycy są bardzo zadowoleni z wyników szczytu, rynki odetchnęły z ulgą. W ciągu ostatnich wielu lat praktycznie wszystkie kraje strefy euro łamały kryteria z Maastricht (deficyt budżetowy poniżej 3% PKB, zadłużenie poniżej 60% PKB). Ostatni szczyt próbuje przywrócić przestrzeganie tych kryteriów. W długiej kilkumiesięcznej perspektywie niewiele się jednak zmieniło. Na razie jest to tylko projekt. Unia fiskalna ma zostać przyjęta za 4 miesiące. W tym czasie może się okazać, że w niektórych państwach będą poważne problemy z wdrożeniem ustaleń ostatniego szczytu. Nie potrzeba wielkiej wyobraźni aby wyobrazić sobie jaka może być reakcja rynków finansowych.
Sytuacja techniczna preferuje w średnim terminie (kilka miesięcy) spadki i testowanie kluczowych wsparć w I kwartale 2012 roku. Również sytuacja na wykresie eurodolara na to wskazuje. W krótszej perspektywie w grudniu możliwa jest kontynuacja odbicia z listopadowego minimum.
Mocne piątkowe odbicie wskazuje, że najprawdopodobniej spadkowa korekta wzrostów z poziomu 1159pkt. do 1267pkt. uległa zakończeniu. Początek tygodnia może przynieść niewielkie cofnięcie (wykres 1). Wsparcie wyznacza połowa długiego korpusu białej świecy z piątku (1245pkt.). Następnie oczekuję ataku na silny opór w rejonie 1265-1267pkt. Po jego przełamaniu otworzy się droga na październikowe maksimum (1293pkt.). Próba jego trwałego przełamania może się zakończyć niepowodzeniem (wykres 1). Późniejszy spadek może zakończyć silne odbicie z jesiennego dna, które może przyjąć postać wzrostowej trójki (A-B-C).
Wykres 2. Indeks S&P500 w układzie tygodniowym (wskaźnik Ichimoku)
W styczniu rynek będzie gotowy do spadków i testowania kluczowych długoterminowych wsparć, wtedy powinno się definitywnie rozstrzygnąć czy wkraczamy w kilkunastomiesięczną falę spadków, której celem będzie testowanie minimów z 2002 i 2009 roku czy też odbicie z 2009 roku będzie jeszcze (choć z trudem) kontynuowane. W mojej ocenie, przeciwko scenariuszowi pesymistycznemu przemawia zbyt ?powszechne przekonanie? o nieuchronności wejścia w kolejną falę kryzysu. Warto przypomnieć, że w maju 2008 roku, sytuacja była odwrotna, wielu ekonomistów nie widziało większych zagrożeń dla gospodarki USA, podczas gdy sytuacja techniczna wskazywała na silne spadki w drugim półroczu 2008 roku.
Niżej (wykres 2) przedstawiona jest sytuacja długoterminowa (układ tygodniowy). Byki ponownie próbują doprowadzić do przełamania silnego oporu w postaci chmury. W ciągu najbliższych tygodni chmura będzie się podnosić przesuwając opór wyżej, co może skutkować tym, że trudno będzie ją przebić.
Kolejnym negatywnym sygnałem jest to, że opóźniona o 26 okresów (w tym przypadku o 26 tygodni) linia Chikou Span znajduje się pod wykresem, co w przypadku pojawienia się przecięcia linii Kijun Sen oraz Tenkan Sen nie potwierdzi pojawienia się wiarygodnego sygnału kupna.
GPW w Warszawie
Po spadku do poziomu 2174pkt., w piątek mogła zakończyć się silna korekta wzrostów z październikowego dna. W przyszłym tygodniu na naszym rynku oczekuję wzrostów. Przede wszystkim byki muszą umocnić swoje pozycje ponad silnym wsparciem w rejonie 2220pkt. aby potem móc zaatakować opór w postaci szczytu z początku grudnia (2306pkt.).
Poniedziałek (2292; +1.5%) - W poniedziałek na rynkach akcji w Europie panowały optymistyczne nastroje. Odbyło się spotkanie Merkel-Sarkozy. Zaproponowano aby wprowadzono automatyczne sankcje dla krajów, których deficyt budżetowy przekroczy limit 3% PKB. Sytuacja na rynku długu uległa dalszej poprawie. O godzinie 16-tej rentowność obligacji włoskich kształtowała się w pobliżu granicy 6%, obligacje Hiszpanii 5.1%.
Początek sesji na GPW w Warszawie przyniósł wzrosty. Indeks WIG20 osiągnął poranne maksimum na poziomie 2284pkt. Przez następne kilka godzin trwała konsolidacja w rejonie 2268-2283pkt. Przed godziną 14-tą doszło do wybicia w górę. Indeks WIG20 osiągnął dzienne maksimum na poziomie 2306pkt. Bykom nie udało się pokonać piątkowego szczytu (2304pkt.). Przed godziną 17-tą doszło do cofnięcia. Ostatecznie indeks WIG20 zamknął się na poziomie 2292pkt.
Wtorek (2242; -2.2%) - W poniedziałek późnym wieczorem agencja S&P umieściła ratingi 15 krajów Strefy Euro na liście obserwacyjnej z możliwością ich obniżenia. Doprowadziło to do niewielkiej skali spadków na rynkach akcji w Azji i w Europie. To sugeruje, że rynki wierzą, że pod silną presją politycy wypracują porozumienie w sprawie większej dyscypliny fiskalnej w strefie euro.
Na początku sesji indeks WIG20 spadł do poziomu 2274pkt. Po czym rozpoczęło się odbicie. Bykom udało się doprowadzić do zamknięcia porannej luki bessy. Po nieudanej próbie przełamania oporu w rejonie 2288-2292pkt. rynek się cofnął. W południe byki ponownie zaatakowały wspomniany opór. Lepsze dane z Niemiec z godziny 12-tej (zamówienia w przemyśle wzrosły aż o 5.2%, oczekiwano 0.7%) pomagały bykom, jednak bariera w rejonie 2288-2292pkt. nie została przełamana. Skutkowało to spadkami do porannego dna. Przed godziną 15-tą doszło do odbicia od tego wsparcia. Kolejny atak podaży doprowadził do jego przełamania. Indeks WIG20 spadł do dziennego dna na poziomie 2242pkt., takie było też zamknięcie.
Środa (2254; +0.5%) - Po silnej wtorkowej przecenie, początek sesji przyniósł odbicie. Lokalne maksimum wypadło na poziomie 2265pkt. Bykom nie udało się doprowadzić do pokonania silnej bariery w rejonie 2261pkt. Po godzinie 10-tej rynek ruszył na południe. Indeks WIG20 przetestował wsparcie w postaci wtorkowego dna (2242pkt.), po czym doszło do odbicia. Przed godziną 14-tą wsparcie w rejonie 2242pkt. zostało przełamane. Indeks osiągnął kolejne kilkusesyjne minimum (2223pkt.). Bliskość silnego wsparcia w rejonie 2220pkt. zostało wykorzystane przez popyt do zainicjowania odbicia. Zamknięcie wypadło na poziomie 2254pkt.
Czwartek (2212; -1.85%) - W czwartek Europejski Bank Centralny zgodnie z oczekiwaniami obniżył stopę procentową z 1.25% do 1%. W trakcie konferencji prasowej prezesa EBC dowiedzieliśmy się, że nie ma jednomyślności co do dalszej obniżki stóp procentowych, że obcięta została prognoza wzrostu strefy euro z 0.4-2.2% do 0.4-1.0%, że EBC nie będzie prowadził bardziej aktywnych działań mających na celu wykup obligacji państw grupy PIIGS. To rozczarowało rynki, doszło do mocnych spadków na giełdach i umocnienia dolara.
Początek sesji na GPW w Warszawie przyniósł kontynuację odbicia ze środowej sesji. Indeks WIG20 otworzył się z luką hossy na poziomie 2268pkt. Lokalne maksimum wypadło na poziomie 2273pkt. Po godzinie 9:40 rynek zaczął się cofać. Bykom nie udało się utrzymać rynku powyżej przekroczonego na początku sesji oporu w rejonie 2261pkt. Doszło do spadków. Przez kilka godzin popyt utrzymywał indeks powyżej środowego zamknięcia. Przed godziną 15-tą doszło do pogorszenia nastrojów. Indeks wszedł w silną falę spadków. Nie wytrzymało wsparcie w rejonie 2242pkt. a potem i dno ze środy (2223pkt.). Dzienne minimum wypadło na poziomie zaledwie 2203pkt. Indeks WIG20 zamknął się na poziomie 2212pkt.
Wykres 3. Indeks WIG20 w układzie dziennym
Piątek (2227; +0.7%) - W piątek na szczycie państw Unii Europejskiej osiągnięte zostało porozumienie fiskalne. Wszystkie 17 państw strefy euro oraz 9 na 10 państw spoza strefy w sumie 26 państw (wyjątkiem jest Wielka Brytania) zgodziło się na wdrożenie nowych zasad dyscypliny finansów publicznych. Przewidują one wprowadzenie automatycznych sankcji dla krajów, które przekroczą limity deficytu i długu publicznego w relacji do PKB.
Początek sesji na GPW w Warszawie przyniósł spadki w reakcji na silną przecenę w czwartek za oceanem (indeks S&P500 stracił 2.1%). Indeks WIG20 otworzył się z luką bessy na poziomie 2180pkt. Po kilku minutach osiągnięte zostało lokalne minimum (2174pkt.), po czym rozpoczęło się odrabianie strat. W południe bykom udało się zamknąć poranną lukę bessy (2180-2212pkt.). Poprawiło to sytuację techniczną. Indeks WIG20 osiągnął lokalny szczyt na poziomie 2232pkt. Po godzinie 13:30 rynek zaczął się cofać. Byki obroniły swoje pozycje wykorzystując wsparcie w postaci czwartkowego zamknięcia (2212pkt.). Po godzinie 15-tej rozpoczęło się odbicie. Indeks WIG20 zamknął się na poziomie 2227pkt. zyskując 0.7%.
Przebieg piątkowej sesji może wskazywać, że korekta wzrostów z listopadowego dna na tamtym rynku uległa zakończeniu. W perspektywie najbliższego tygodnia możliwy atak na szczyt z początku grudnia. Na naszym rynku strona popytowa powinna umocnić się powyżej wsparcia w rejonie 2220pkt. W dalszej perspektywie możliwy jest atak na szczyt na poziomie 2306pkt. (wykres 3). Październikowe maksimum (2433pkt.) jest chyba zbyt daleko aby zostało ono przekroczone tak jak może to być na rynku w USA. W styczniu gdy pojawią się sygnały przesilenia na rynku w USA możliwy jest zwrot na południe na naszym rynku.
EUR/USD
Odbicie z listopadowego dna ma zasięg 3.3 centa. W krótkiej perspektywie możliwy powrót do wsparcia w rejon 1.3325 USD. W dalszej perspektywie oczekuję ataku na piątkowe maksimum (1.3547 USD). Kluczowy opór znajduje się w rejonie 1.3650 USD?
Poniedziałek. Przed południem osiągnięte zostało lokalne maksimum na poziomie 1.3459 USD, po czym doszło do niewielkiej korekty. Po południu bykom udało się przekroczyć przedpołudniowy szczyt (1.3459 USD). Dzienne maksimum wypadło na poziomie 1.3486 USD. Po godzinie 15-tej rozpoczęła się realizacja zysków. Zamknięcie wypadło na poziomie 1.3395 USD
Wtorek. W poniedziałek pod koniec dnia agencja S&P umieściła ratingi 15 krajów Strefy Euro na liście obserwacyjnej z możliwością ich obniżenia. To doprowadziło do spadków. We wtorek w nocy były one kontynuowane. Rano osiągnięte zostało dzienne minimum na poziomie 1.3332 USD. Po godzinie 9-tej rozpoczęło się odbicie. Dotarło ono do 1.3427 USD. Po południu rozpoczęła się realizacja zysków. Zamknięcie wypadło wysoko na poziomie 1.3402 USD.
Wykres 4. Eurodolar w perspektywie długoterminowej
Środa. Rano osiągnięty został dzienny szczyt na poziomie 1.3452 USD. Po godzinie ósmej rozpoczęła się realizacja zysków. Kurs wspólnej waluty spadł do dziennego dna na poziomie 1.3350 USD. Po godzinie 15-tej doszło do mocniejszego odbicia. Zamknięcie wypadło na poziomie 1.3416 USD.
Czwartek. Po południu Europejski Bank Centralny zgodnie z oczekiwaniami obniżył stopę procentową z 1.25% do 1%. W trakcie konferencji prasowej prezesa EBC dowiedzieliśmy się, że nie ma jednomyślności co do dalszej obniżki stóp procentowych, że obcięta została prognoza wzrostu strefy euro z 0.4-2.2% do 0.4-1.0%, że EBC nie będzie prowadził bardziej aktywnych działań mających na celu wykup obligacji państw grupy PIIGS. To doprowadziło do silnego spadku wspólnej waluty. Z dziennego maksimum (1.3458 USD) eurodolar w szybkim tempie spadł do poziomu 1.3288 USD. Po godzinie 17:30 rozpoczęło się odbicie. Zamknięcie wypadło na poziomie 1.3342 USD.
Piątek. Na szczycie państw Unii Europejskiej osiągnięte zostało porozumienie fiskalne. Wszystkie 17 państw strefy euro oraz 9 na 10 państw spoza strefy w sumie 26 państw (wyjątkiem jest Wielka Brytania) zgodziło się na wdrożenie nowych zasad dyscypliny finansów publicznych. Przewidują one wprowadzenie automatycznych sankcji dla krajów, które przekroczą limity deficytu i długu publicznego w relacji do PKB.
Z porannego dna na poziomie 1.3280 USD kurs eurodolara rozpoczął odrabianie strat. Przed południem przekroczony został silny krótkoterminowy opór w rejonie 1.3366-1.3373 USD. Lokalne maksimum wypadło na poziomie 1.3433 USD. Po godzinie 12-tej rozpoczęła się realizacja zysków. Nastąpił dosyć silny ruch w dół. Lokalne minimum wypadło na poziomie 1.3317 USD. Zamknięcie wypadło na poziomie 1.3384 USD.
Reakcja na wyniki 2-dniowego szczytu była niewielka. Co nie powinno dziwić, gdyż droga do uzdrowienia sytuacji w strefie euro jest jeszcze bardzo długa i trudna.
Odbicie z listopadowego dna może przyjąć postać korekty. Kluczowy opór znajduje się w rejonie 1.3650 USD (wykres 4) gdyż rozgranicza on dwa odmienne scenariusze:
- Jeśli bariera 1.3650 USD nie zostanie przełamana to spadki z jesiennego szczytu mogą przyjąć postać spadkowej piątki (wykres 4). Po korekcyjnym odbiciu powinno dojść do kolejnej silnej fali spadków, ale to dopiero w styczniu. Szanse realizacji tego pesymistycznego scenariusza są znacznie większe.
- Gdyby założyć, że bariera 1.3650 USD zostanie rozbita to spadki z październikowego szczytu przyjmą postać jedynie korekcyjnej trójki (a-b-c). Wtedy otwiera się droga do powrotu w rejon październikowego szczytu (1.4250 USD). Szansa realizacji scenariusza optymistycznego jest niewielka.
Sławomir Dębowski
Markets.com

































































