Czwartek obfitował w wiele istotnych wydarzeń. Wiadomością dnia było zakończenie negocjacji pomiędzy czołowymi greckimi partiami w sprawie dodatkowych oszczędności, które były wymagane przez ekspertów Trojki.
Zgoda na ostrzejsze reformy otwiera drogę do wypłaty drugiej pożyczki wartości 130 mld euro. Pieniądze umożliwią funkcjonowanie ateńskiego rządu w najbliższych kwartałach. Kluczowe decyzje w sprawie wypłaty pieniędzy nie zapadną podczas szczytu Eurogrupy, który trwa właśnie w Brukseli. Przed spotkaniem sceptycyzm dotyczący wyniku spotkania wyrazili niemieccy politycy.
Tymczasem Grecja potrzebuje przełamania ostrej recesji, aby liczyć na ustabilizowanie finansów publicznych. Dzisiaj przedstawiono martwiące dane za listopad, które pokazały wzrost bezrobocia do 20,9 proc. i silny spadek produkcji.
Amerykanie pozostają pod wpływem europejskich problemów, które mimo solidnych wyników spółek nie pozwalają na przekonujące wzrosty. Obsługująca systemy płatności spółka Visa zdrożała 5 proc. po publikacji wyników. Równie solidnie wypadły wyniki spółki technologicznej Akamai Technologies, która zdrożała ponad 10 proc.
Wzrostom nie pomogły nawet banki centralne. Bank Anglii powiększył program skupu aktywów, a Europejski Bank Centralny złagodził wymogi dotyczące zabezpieczenia pożyczek i ocenił, że sytuacja gospodarcza stopniowo będzie ulegała poprawie.
Ponadto EBC uważa, że druga operacja długoterminowego refinansowania będzie miała podobne rozmiary jak pierwsza. Oznacza to, że napięcia w sektorze bankowym pozostają silne. Stąd przekonanie, że europejski kryzys mimo wyraźnej poprawy na początku roku, pozostaje żywym problemem.
Amerykańskie indeksy zakończyły sesję nieprzekonującymi wzrostami. DJIA zyskał 0,05 a S&P500 jedynie 0,15 proc. Nasdaq Composite wzrósł 0,39 proc. Giełdom nie pomogły nawet kolejne solidne dane z rynku pracy, czyli spadek liczby zasiłków dla bezrobotnych.
PL





























































