2012-01-27 22:44 Źródło: Depesza Bankier.pl: Rynki finansowe
Gospodarka USA rozczarowała, a Wall Street opadła z sił
Rozczarowanie danymi o PKB Stanów Zjednoczonych sprawiło, że indeks S&P500 drugi dzień z rzędu zakończył pod kreską. Giełdowym bykom nie sprzyjała też kolejna seria obniżek ratingów w Europie.
Bezapelacyjnym hitem piątkowej sesji miał być pierwszy szacunek amerykańskiego produktu krajowego brutto. Niestety, zapowiadany hit okazał się strasznym kitem. W czwartym kwartale PKB największej gospodarki świata był tylko o 1,6% wyższy niż przed rokiem. Lub wzrósł o 2,8% w ujęciu annualizowanym, jak lubią mawiać Amerykanie. Rynkowy konsensus zakładał zwyżkę o 3% wobec 1,8% w trzecim kwartale.
Zawiódł nie tylko sam wynik, ale też jego kompozycja. Według amerykańskich statystyków w czwartym kwartale w USA praktycznie nie było inflacji – ceny (czyli deflator) w gospodarce miały ponoć wzrosnąć tylko o 0,4% kdk. Tylko dzięki temu można było mówić o jakimkolwiek wzroście PKB. Słaba była też kompozycja tego wskaźnika: bez uwzględnienia wpływu przyrostu zapasów anualizowana dynamika PKB byłaby mniejsza niż 1%. Lekkiemu wzrostowi konsumpcji prywatnej towarzyszył spadek wydatków rządowych, pozytywny wpływ handlu zagranicznego oraz wyhamowanie tempa inwestycji.
Takie dane nikomu podobać się nie mogły. Tyle że to giełdy europejskie reagowały znacznie silniej od amerykańskich. Zdecydowanej przecenie na Starym Kontynencie towarzyszyło tylko lekkie osunięcie na Wall Street. Indeks S&P500 w najgorszym momencie tracił niespełna 0,5%.
Inwestorzy zupełnie zignorowali komunikat agencji Fitch, która zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami postanowiła odrobić zaległości wobec konkurencji (zwłaszcza wobec Standard & Poor’s). Fitch, który do tej pory utrzymywał kuriozalnie wysokie ratingi państw strefy euro, dokonał obniżki długoterminowych ocen wiarygodności Włoch, Hiszpanii, Belgii oraz Słowenii i Cypru, wszędzie pozostawiając perspektywę negatywna. Był to ruch z dawna oczekiwany, więc nie mógł mieć wpływu na decyzje zawodowych inwestorów.
Za to w samej końcówce piątkowej sesji nagle zrobiło się ciekawie. S&P500 szybko zyskał kilkanaście punktów i na chwilę zabarwił się na zielono. Jednakże niedźwiedzie nie odpuściły i ostateczny bilans sesji to 0,2% straty na S&P500. Dow Jones po drugiej nieudanej próbie ataku na szczyt z maja 2011 roku spadł o 0,6%. Nasdaq zyskał 0,4%.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl


Bezapelacyjnym hitem piątkowej sesji miał być pierwszy szacunek amerykańskiego produktu krajowego brutto. Niestety, zapowiadany hit okazał się strasznym kitem. W czwartym kwartale PKB największej gospodarki świata był tylko o 1,6% wyższy niż przed rokiem. Lub wzrósł o 2,8% w ujęciu annualizowanym, jak lubią mawiać Amerykanie. Rynkowy konsensus zakładał zwyżkę o 3% wobec 1,8% w trzecim kwartale.
Zawiódł nie tylko sam wynik, ale też jego kompozycja. Według amerykańskich statystyków w czwartym kwartale w USA praktycznie nie było inflacji – ceny (czyli deflator) w gospodarce miały ponoć wzrosnąć tylko o 0,4% kdk. Tylko dzięki temu można było mówić o jakimkolwiek wzroście PKB. Słaba była też kompozycja tego wskaźnika: bez uwzględnienia wpływu przyrostu zapasów anualizowana dynamika PKB byłaby mniejsza niż 1%. Lekkiemu wzrostowi konsumpcji prywatnej towarzyszył spadek wydatków rządowych, pozytywny wpływ handlu zagranicznego oraz wyhamowanie tempa inwestycji.
Takie dane nikomu podobać się nie mogły. Tyle że to giełdy europejskie reagowały znacznie silniej od amerykańskich. Zdecydowanej przecenie na Starym Kontynencie towarzyszyło tylko lekkie osunięcie na Wall Street. Indeks S&P500 w najgorszym momencie tracił niespełna 0,5%.
Inwestorzy zupełnie zignorowali komunikat agencji Fitch, która zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami postanowiła odrobić zaległości wobec konkurencji (zwłaszcza wobec Standard & Poor’s). Fitch, który do tej pory utrzymywał kuriozalnie wysokie ratingi państw strefy euro, dokonał obniżki długoterminowych ocen wiarygodności Włoch, Hiszpanii, Belgii oraz Słowenii i Cypru, wszędzie pozostawiając perspektywę negatywna. Był to ruch z dawna oczekiwany, więc nie mógł mieć wpływu na decyzje zawodowych inwestorów.
Za to w samej końcówce piątkowej sesji nagle zrobiło się ciekawie. S&P500 szybko zyskał kilkanaście punktów i na chwilę zabarwił się na zielono. Jednakże niedźwiedzie nie odpuściły i ostateczny bilans sesji to 0,2% straty na S&P500. Dow Jones po drugiej nieudanej próbie ataku na szczyt z maja 2011 roku spadł o 0,6%. Nasdaq zyskał 0,4%.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl
- Gospodarka USA rozczarowała, a Wall Street opadła z sił Autor: ~gracz 2012-01-30 08:26
- od otwarcia dokładam 4-ty L Fusd korekta min 2 %
- Re: Gospodarka USA rozczarowała, a Wall Street opadła z sił Autor: ~Kris 2012-01-29 10:18
- Korekta zakonczona .Dotychczasowe zatwardziałe i ostatnie już byczki na S lub bez pozycji.!!!!!!!! Nasz rynek bardzo mocny.(słabsza korekta niż u Usiaków,bez objawów paniki).Wszystko wskazuje na dals (..)
- Gospodarka USA rozczarowała, a Wall Street opadła z sił Autor: ~Robsi 2012-01-29 07:31
- Nadchodzi korekta :)
- Gospodarka USA rozczarowała, a Wall Street opadła z sił Autor: ~witek 2012-01-28 23:08
- radzę kupować akcje dadzą zarobić
- Gospodarka USA rozczarowała, a Wall Street opadła z sił Autor: ~Mateusz 2012-01-28 16:49
- POLSKA podpisała kontrowersyjną umowę ACTA! Poczytaj i pooglądaj na stronie www(kropka)polska-stop-acta(kropka)com co Cię w związku z tym czeka. Wszyscy Internauci będą mieć osobistego elektroniczneg (..)
- Re: Gospodarka USA rozczarowała, a Wall Street opadła z sił Autor: ~foreclosures 2012-01-28 15:00
- ciekawe ile amerykańskie banki straciły na "foreclosures" (czyli domów sprzedawanych obecnie za 1/3 lub mniej wartości początkowej w postępowaniu komorniczym)? 2 bln zielonej? tak strzelam. (..)
- Gospodarka USA rozczarowała, a Wall Street opadła z sił Autor: dyletant 2012-01-28 13:24
- Stany są za wysoko w stosunku do sytuacji ogólnej. U nas jest możliwość wzrostów ale jak USA się posypią to mu spadniemy na 2100. Banki europejskie czeka odpisanie na straty greckich długów i wykazani (..)
- Gospodarka USA rozczarowała, a Wall Street opadła z sił Autor: ~zibi 2012-01-28 09:53
- Przecież te wszystkie "dobre dane makro" w USA to jedna wielka ściema.Te jawne fałszerstwa , to ostatni argument aby utrzymać przy władzy obrońcę "banków za dużych żeby upaść" czyl (..)
- Gospodarka USA rozczarowała, a Wall Street opadła z sił Autor: ~przecieram oczęta 2012-01-27 23:39
- "Zawiódł nie tylko sam wynik, ale też jego kompozycja.>>>> Według amerykańskich statystyków <<<<<<w czwartym kwartale w USA praktycznie nie było inflacji – (..)
- Gospodarka USA rozczarowała, a Wall Street opadła z sił Autor: ~WIG20 2012-01-27 23:32
- A jak się to ma do ożywienia gospodarczego? Przecież może ono być odczuwalne od listopada, czyli połowy lub 1/3 ostatniego kwartału. Konsensus był 3%. Dobrze, tylko w końcu jest to ożywienie czy go ni (..)



Dodaj komentarz