Pierwsza połowa sesji na europejskich rynkach odbywała się pod znakiem wzrostów indeksów, które trwały niemal do południa. Pomagały w nich spadające ceny ropy oraz wzrosty spółek energetycznych. Po południu rynki zaczęły jednak się obsuwać, w miarę jak jasne stawało się, że w USA rynki nie zaczną notowań po pozytywnej stronie.
Przed większymi spadkami rynek uchroniła konferencja prasowa po posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Na posiedzeniu rady ECB podjęto decyzję o pozostawieniu bez zmian najważniejszych stóp procentowych w strefie euro. Było to zgodne z oczekiwaniami inwestorów, dlatego ważniejszym wydarzeniem była konferencja prasowa prezesa ECB. Jean-Claude Trichet stwierdził na niej, że inflacja w strefie euro w tym roku utrzyma się jeszcze na wysokim poziomie, ale w 2009 roku powinna już zacząć spadać. Trichet prognozuje także, że choć w najbliższym czasie dynamika wzrostu gospodarczego może się osłabić, to w średnim terminie nie ma zagrożenia recesją. Inwestorzy zinterpretowali te wypowiedzi jako brak wskazań do podwyżek stóp, co prognozowali na ten rok jeszcze przed posiedzeniem ECB
W tym samym czasie negatywni na rynek wpływały informacje z USA, gdzie notowania kontraktów na indeksy zapowiadały otwarcie sesji na minusach. Amerykańscy inwestorzy byli rozczarowani wynikami AIG oraz Wal-Martu. Dodatkowo opublikowano kiepskie dane z rynku pracy, gdzie liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła nieoczekiwanie w ubiegłym tygodniu.
Inwestorów wciąż niepokoi sytuacja w sektorze finansowym i wpływ kryzysu na amerykańskim rynku nieruchomości na wyniki spółek z tego sektora. Dlatego nielicznym przedstawicielom sektora finansów udawało się dziś w Europie zyskiwać. Takimi rodzynkami były akcje banku Barclays i ubezpieczyciela AXA, które to spółki opublikowały wyniki lepsze od oczekiwań. Jednak pozostałe spółki z branży finansowej radziły sobie kiepsko. Bank HSBC zniżkował o 1,2%, hiszpański Santander stracił 1,7%, natomiast belgijska grupa finansowa Dexia zniżkowała o 10%. Akcje Aegonu, właściciela amerykańskiego ubezpieczyciela Transamerica Corp. zanotowały największy spadek od czterech miesięcy po informacji o spadku kwartalnych zysków o 58%.
Pod koniec sesji wsparcie dla rynków okazała się informacja o wzroście liczby budowanych domów, co wskazuje na to, że po niższych cenach znajduje się już więcej nabywców na nieruchomości w USA.
Na zakończenie sesji londyński indeks FTSE 100 zniżkował o 0,15% do 5478,05 pkt, niemiecki DAX tracił 0,3% do 6543,49 pkt, natomiast francuski CAC 40 zyskał 0,2% do 4457,43 pkt.
M.D.































































