Wczorajsza sesja zakończyła się wyjątkowo silną przeceną branży bankowej, która zareagowała w ten sposób na wydarzenia z USA, gdzie w trakcie weekendu upadła firma inwestycyjna o 85-letniej historii -Bear Stearns. Dzisiaj inwestorzy również grają pod wydarzenia z USA, gdzie już po zakończeniu sesji w Europie Fed podejmie decyzję w sprawie obniżek stóp procentowych. Inwestorzy liczą na cięcie rzędu 1 pkt. proc., co byłoby największą jednorazową obniżką od roku 1984.
Inwestorzy dość chętnie kupują mocno przecenione akcje spółek surowcowych, mimo że notowania miedzi czy ropy nie zdołały jeszcze odrobić wczorajszych spadków. Akcje BHP Billiton drożeją o 2,7%, kurs Antofagasty rośnie o 1,9%, a notowania Rio Tinto idą w górę o 3,4%. Dobrze spisują się także walory koncernów naftowych: akcje Tullow Oil zyskują na wartości 2,9%, a notowania Shella zwyżkują o 2,3%.
Giełdowi gracze omijają za to papiery banków, które jak na razie drożeją w granicach 2%, mimo że wczoraj zostały przecenione nawet po 5-10%. Być może inwestorzy czekają na dzisiejszą publikację wyników kwartalnych dwóch amerykańskich banków inwestycyjnych: Goldman Sachs oraz Lehman Brothers. Raporty te powinny rzucić nieco więcej światła na kondycję branży finansowej.
Niemniej jednak o godzinie 10:30 londyński FTSE100 zyskiwał 1,74%, wspinając się na wysokość 5.508,60 pkt. Niemiecki DAX rósł o 1,88%, do poziomu 6.298,23 pkt. Francuski CAC40 zwyżkował o 1,44%, osiągając wartość 4.494,85 pkt.
K.K.






























































